PARTNER PORTALU
  • BGK

Afera dębowa: Trzech mężczyzn zasiadło na ławie oskarżonych

  • PAP/MN    11 września 2017 - 17:29
Afera dębowa: Trzech mężczyzn zasiadło na ławie oskarżonych
W pierwszym dniu procesu Michał A. przyznał się do części zarzucanych mu czynów. (fot. pixabay)

Przed Sądem Okręgowym w Opolu w poniedziałek (11 września) rozpoczął się proces w tzw. aferze dębowej. Na ławie oskarżonych zasiadło trzech mężczyzn oskarżonych o nielegalną wycinkę drzew, podpalenia i zastraszanie świadków.




Sprawa dotyczy masowej wycinki drzew, którą na północy województwa opolskiego prowadzono na przełomie 2014 i 2015 roku. Kiedy zaniepokojeni mieszkańcy zaczęli alarmować władze o znikających dębach, zaczęły płonąć ich domy i budynki gospodarcze. Ekologowi Adamowi Ulbrychowi grożono śmiercią i spalono dom. Dwa razy płonęły budynki firmy Promex. W jednym przypadku do podpalenia sprawcy użyli granatu bojowego. Ogień podłożono w budynku gospodarczym, w którym znajdowało się stado liczące blisko 120 krów. Zastraszano także innych świadków.

W drugiej połowie 2016 r., na wniosek wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, śledztwo przeniesiono do dolnośląskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej. W grudniu ub. roku prokuratura poinformowała o aresztowaniu trzech mężczyzn, działających w ramach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Wśród zatrzymanych był właściciel fabryki mebli koło Kępna Michał A., rolnik Daniel R. oraz Piotr M. Zdaniem śledczych, Michał A. zlecał Danielowi R. podpalenia, a Piotr M. dostarczył im broń i granat.

Czytaj też: Wycinka drzew: przepisy się zmieniły, urzędnicy nie blokują wyrębu

W pierwszym dniu procesu Michał A. przyznał się do części zarzucanych mu czynów, jednak - jak zapewniał - choć chciał "uciszyć" przedsiębiorców z firmy Promex, to nie wydawał Danielowi R. szczegółowych poleceń, a jedynie zapłacił za podpalenia. W odczytanych przed sądem zeznaniach oskarżony twierdził, że czuł się nawet szantażowany przez Daniela R. Ten przed sądem oświadczył, że nie przyznaje się do winy, rezygnuje z prawa do składania wyjaśnień i nie będzie odpowiadał na pytania.

W osobnym procesie Michał A. odpowie także za zastraszanie i nakłanianie świadków do fałszywych zeznań w czasie, gdy na kilkanaście dni wyszedł z aresztu śledczego. Wrócił do celi, gdy policja dowiedziała się o jego działaniach.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.