Prudnik, Grudziądz, Przemyśl, Sanok. PAN: Ponad 100 miastom grozi zapaść

Niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grozi marginalizacja i zjawiska kryzysowe - wynika z analiz Polskiej Akademii Nauk.
Prudnik, Grudziądz, Przemyśl, Sanok. PAN: Ponad 100 miastom grozi zapaść
Największe nasilenie problemów społeczno-gospodarczych zdiagnozowano w Prudniku (fot.Wikimedia Commons/Olerys)

• Polska Akademia Nauk przygotowała analizę dotyczącą średnich miast w Polsce, którym grozi marginalizacja i zjawiska kryzysowe.

• Z raportu wynika, iż  funkcje społeczno-gospodarcze w najwyższym stopniu tracą 122 miasta, czyli prawie połowa z średnich 225 miast, które mają być objęte rządowym programem.

• Największe nasilenie problemów społeczno-gospodarczych zdiagnozowano w Prudniku w woj. opolskim, Hajnówce w woj. podlaskim i w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim.

• Wysoko są również: Kętrzyn (warmińsko-mazurskie), Przemyśl i Sanok (woj. podkarpackie) oraz Grudziądz (woj. kujawsko-pomorskie).

 

Analiza Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN powstała na potrzeby rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zapowiedziano w niej pakiet działań dla średnich miast, który ma pomóc odwrócić niekorzystne tendencje. Ministerstwo Rozwoju planuje przeznaczyć na wsparcie średnich miast w najbliższych latach ponad 2,5 mld zł, skupiając się szczególnie na 122 ośrodkach zidentyfikowanych przez prof. Śleszyńskiego.

Czytaj też: Średnie miasta mają się rozwijać. Ministerstwo Rozwoju da wsparcie 255 miastom (122 potraktuje priorytetowo)

Miasta średnie w ekspertyzie PAN zostały zdefiniowane jako miejscowości poniżej stolicy województwa i powyżej 20 tys. mieszkańców (powyżej 15 tys., jeśli było to miasto powiatowe).

Ludności ubywa nieubłaganie

Problemy rozwojowe dotyczą m.in. spadku liczby ludności, zwłaszcza osób młodych i lepiej wykształconych. Towarzyszą temu narastające problemy społeczne, atrofia, rozpad więzi społecznych, a także patologie. Zachwianie równowagi na rynku pracy powoduje nadmierne dojazdy do pracy, które są dodatkowo utrudnione z uwagi na peryferyjność tych miejscowości.

Jak wyjaśnił autor analizy prof. Przemysław Śleszyński z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, niezależnie od metody i przyjętych wskaźników, a tych stosowano nawet kilkanaście, trzon miast, w których występują niekorzystne tendencje, zawsze był ten sam.

- Najważniejsze wyzwanie rozwojowe Polski niewątpliwie związane jest z demografią. Stąd też, ze względu na duże prawdopodobieństwo wyludnienia się, skrajnie zła pozycja takich miast jak Prudnik - podkreślił.

Brak pracy pogrąża miasta

Zdaniem prof. Śleszyńskiego modelowym przykładem problemów jest m.in. obszar Sudetów i ich otoczenia w woj. dolnośląskim, sięgający od granicy niemieckiej prawie do Kotliny Kłodzkiej. Po II wojnie światowej był tam silnie rozwinięty przemysł, a po 1989 r. zaczęły upadać kopalnie węgla oraz zakłady przemysłowe, odzieżowe, elektromaszynowe, co doprowadziło do bardzo dużego bezrobocia i silnych problemów związanych z restrukturyzacją gospodarczą. Zmiany uderzyły w takie miasta jak Nowa Ruda, Dzierżoniów czy Bielawa.

- Występują tu niekorzystne tendencje demograficzne, brakuje miejsc pracy, które utracono z powodu zmian podziału administracyjnego w 1999 r., kiedy 49 województw zastąpiło 16. Większe ośrodki wypłukują z tych miejscowości funkcje wyższego rzędu, a przemysł, który był jednym z głównych motorów napędzających te miasta, upadł. Do tego dochodzą kwestie niedostatecznego powiązania z siecią dróg wyższego rzędu: autostradami i drogami ekspertowymi. Dotyczy to np. Wałbrzycha czy Jeleniej Góry - wyjaśnił prof. Śleszyński.

Przypomnijmy, w krajowych programach operacyjnych, którymi zarządza Minister Rozwoju, przewidziano preferencje dla miast średnich, m.in. poprzez dedykowane nabory. Możliwe jest też zdobycie kapitału na wkład własny do projektów finansowanych ze środków unijnych. Resort chce również stymulować lokalizację nowych inwestycji prywatnych na terenie średnich miast poprzez preferencyjne warunki pomocy publicznej dla inwestorów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

I na tym polega szatański plan globalistów i żydowskich banksterów! Wyludnić Polskę, przepołowić ją na pół: Zachodnia część to "Nowa Jerozolima pod żydowsko-niemieckich protektoratem, a tą słabą gospodarczo i społecznie sprowadzić do wielkości Albanii lub Kosowa!

Prof. Glass, 2017-08-10 14:06:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE