Ratownicy medyczni będą głodować. W ten sposób walczą o podwyżki

W sobotę w Warszawie spotka się Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych. Ustali, na czym będzie polegało zaostrzenie protestu. To, że do tego dojdzie, jest już pewne. Nadal nie ma przełomu w rozmowach z rządem. Może dojść do ogólnopolskich pikiet i manifestacji. Jeśli te nie przyniosą efektu, ratownicy będą głodować. Zapewniają o jednym: z ich strony nie ma mowy by zostawić pacjentów bez pomocy. – Rząd sam doprowadzi do tego, że ich życie i zdrowie będą zagrożone – podkreślają.
Ratownicy medyczni będą głodować. W ten sposób walczą o podwyżki
Ratownicy medyczni będą głodować. W ten sposób walczą o podwyżki (fot.katowice.uw.gov.pl)

• Głodówka i pikiety w całej Polsce – tak ratownicy medyczni chcą walczyć m.in. o wyższe pensje.

• Dotychczasowe rozmowy z przedstawicielami rządu nie przyniosły efektów. Zamiast tego, ratownicy czują się ignorowani. 

• Sytuacja w branży jest na tyle zła, że w wielu miastach ratownicy sami zwalniają się z pracy. 

 

Ogólnopolski protest ratowników rozpoczął się 24 maja. Jak mówią jego uczestnicy, przez dwa tygodnie nie udało się dojść do porozumienia z rządem w sprawie ich postulatów. – Rząd na każde kolejne spotkania przysyłał osoby z coraz niższego szczebla. Dla nas to jasny sygnał, że nas ignoruje. Domagamy się konkretnych działań. Chcemy rozmawiać z ministrem zdrowia, finansów oraz panią premier – podkreśla Piotr Telega, sekretarz Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego WSPR w Rzeszowie.

Podwyżka, upaństwowienie, szybkie działanie

Na liście postulatów protestacyjnych znalazły się trzy główne elementy: wynosząca 1600 zł podwyżka płac, upaństwowienie ratownictwa medycznego oraz przyspieszenie prac nad dużą nowelizacją ustawy o państwowym ratownictwie medycznym. Podana kwota nie jest przypadkowa. Oznacza wyrównanie wysokości podwyżek do poziomu, jaki otrzymały pielęgniarki (wzrost 4 razy po 400 zł – przyp red.).

Propozycja Ministerstwa Zdrowia, by pensje ratowników wzrosły o 800 zł, a podwyżka była wypłacana w dwóch transzach, ich nie satysfakcjonuje.

– To o połowę mniej, niż resort zdrowia zaproponował pielęgniarkom. Nie można deprecjonować i marginalizować naszej pracy. Może mamy nasze obowiązki wykonywać wyłącznie w połowie? – komentuje Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

– Domagamy się takiej samej podwyżki, jaką otrzymały pielęgniarki – dodaje Telega.

Związkowcy tłumaczą, że równie ważnym postulatem jest upaństwowienie ratownictwa, o które apelują od lat. – Obecnie Państwowe Ratownictwo Medyczne jest takim tylko z nazwy. W praktyce rozpisywane są konkursy, do których może przystąpić każda prywatna firma. Wystarczy, że kupi kilka karetek. Wiadomo, że takie podmioty nastawione są na zysk, nie mogą pozwolić sobie na stratę. Na czym będą oszczędzać? Na jakości świadczonych usług czy wysokości pensji ratowników? – komentuje Telega. Podkreśla też, że nieraz dochodziło do sytuacji, iż zaraz po wygranym przetargu dana firma obniżała pensje ratownikom, a nowoczesne karetki zamieniała na stare i zużyte.

– Dla nas jest to nie do pomyślenia. Czy słyszał ktoś kiedyś o prywatnej policji czy straży pożarnej i organizowaniu konkursów na gaszenie pożarów czy łapanie piratów drogowych? A właśnie tak wygląda sytuacja w ratownictwie – porównuje. Dodaje też, że zapis uniemożliwiający podmiotom prywatnym udział w konkursach na świadczenie usług z zakresu ratownictwa medycznego znalazł się w nowelizacji ustawy o Państwowym ratownictwie medycznym (tylko jednostki publiczne lub w większości publiczne będą mogły realizować PRM). Nowe przepisy mają wejść w życie 1 lipca 2018 r., ale ratownicy obawiają się, że tak się nie stanie. Prace nad jej zapisami cały czas trwają. Dlatego wnioskują o ich przyspieszenie.

Pacjent nie ucierpi, ale ratowników coraz mniej

Związkowcy zapewniają, że pacjenci mogą czuć się bezpieczni. W ramach zaostrzenia protestu, nie planują odstąpienia od pracy. – Nasze działania wymierzone są w pracodawców, nie w pacjentów – podkreśla Badach-Rogowski.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Proszę przestac wpisywac kwoty wynagrodzeń ze stron typu bankier itp. Kontrakt wygląda tak: 168h x 18 zł (stawka godzinowa) = 3024 zl 3024 - 1170(zus) = 1854 1854 - 100(ksiegowa) = 1754 zł 1754 - 122(podatek) = 1632 zł 1632 zł tyle zarabia ratownik medyczny na reke. Koniec kropka

Ratownik medyczny, 2017-06-09 10:14:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE