Grzegorz Schetyna o wspólnych listach w wyborach samorządowych

Za wspólnymi listami w wyborach samorządowych tych ugrupowań i środowisk, które "podzielają samorządowość w swoim spojrzeniu na polską lokalną rzeczywistość" opowiedział się lider PO Grzegorz Schetyna.
Grzegorz Schetyna o wspólnych listach w wyborach samorządowych
Czwartkowe spotkanie rozpoczyna regionalne konsultacje w sprawie przygotowania wspólnych list wyborczych. (fot. PO/twitter)

• Pytany, kogo widzi na wspólnych listach, Schetyna powiedział, że na pewno PSL, bo - jak dodał - to historyczny sojusznik i koalicjant Platformy i "partner pierwszego wyboru".

• Ale - jak podkreślił - partia będzie chciała zapraszać także innych do współpracy - nie tylko partie polityczne, ale też niezależnych kandydatów.

"Wszyscy ci, którzy podzielają nasz pogląd na wagę i istotę samorządu, chcą budować lokalną społeczność, chcą być razem i skutecznie chronić tę samorządność, to powinni być razem. Najlepiej na jednej liście" - mówił Schetyna przed, zamkniętym dla mediów, spotkaniem z podlaskimi samorządowcami.

Powiedział, że widzi dzisiaj dwa rodzaje partii - te które chcą Polski "centralistycznej, antysamorządowej, zarządzanej z Warszawy, resortowej", z drugiej strony są partie, które oczekują tego, że - jak mówił - "te małe ojczyzny, lokalne społeczności, będą miały szansę funkcjonowania właśnie w takiej otwartej współpracy między sobą, na poziomie powiatów, województw, także z administracją rządową". W jego ocenie, Platforma jest taką formacją, która wspiera samorząd na każdym szczeblu i chce budować taką współpracę.

Dlatego Schetyna uważa, że w wyborach samorządowych powinny być wspólne listy, na których znajdą się ci wszyscy, którzy postrzegają samorządowość jak PO. Według niego, powinni się na nich znaleźć także niezależni samorządowcy, którzy bez partyjnych odznak czy legitymacji sprawdzają się, cieszą zaufaniem wyborców i są wybierani. "I chcemy, żeby kontynuowali swój mandat" - mówił.

Pytany o kalendarz wyborczy Platformy Schetyna powiedział, że że m.in. do końca lipca będą znani kandydaci na prezydentów miast. Powiedział, że w niektórych miejscach kandydaci już są "poza dyskusją" i będzie trzeba ich wspierać. W innych miejscach - jak mówił - w porozumieniu z partnerami, środowiskami obywatelskimi i pozarządowymi, PO chce wspierać prezydentów czy kandydatów, którzy mają szansę wygrać w tych wyborach i realizować swoją misję. "Te wybory samorządowe nie mogą być tylko partyjne, tylko polityczne, one muszą być otwarte na mieszkańców i pokazywać program funkcjonowania wszystkich tych lokalnych małych ojczyzn" - dodał.

Pytany, kogo widzi na wspólnych listach, Schetyna powiedział, że na pewno PSL, bo - jak dodał - to historyczny sojusznik i koalicjant Platformy i "partner pierwszego wyboru". Ale - jak podkreślił - partia będzie chciała zapraszać także innych do współpracy - nie tylko partie polityczne, ale też niezależnych kandydatów.

"Platforma musi uchronić doświadczenie ludzi, którzy przez lata budowali fundament polskich samorządów. Nie widzę takiej możliwości, że ich doświadczenie mogłoby nie być wykorzystane w przyszłości. Potrzebujemy dobrej władzy publicznej - otwartej, rozsądnej, racjonalnej, potrafiącej słuchać ludzi" - mówił Schetyna.

"Uważam, że ma sens takie porozumienie i pokazanie, że opozycja może i chce być razem" - dodał.

Obecny na konferencji poseł PO Robert Tyszkiewicz mówił, że czwartkowe spotkanie rozpoczyna regionalne konsultacje w sprawie przygotowania wspólnych list wyborczych.

W województwie podlaskim Platforma Obywatelska współtworzy z PSL koalicję w sejmiku województwa, w pięcioosobowym zarządzie regionu ma stanowiska dwóch wicemarszałków. W żadnym z największych miast nie ma prezydenta, który byłby członkiem tej partii. W Białymstoku wspiera prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, który w ostatnich wyborach startował z własnego komitetu, w radzie miejskiej stolicy regionu jest w opozycji (samodzielną większość ma tam PiS). 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE