Białostoccy radni PiS przygotowali projekt tzw. inicjatywy lokalnej

Białostoccy radni PiS przygotowali projekt uchwały o inicjatywie lokalnej. Chodzi o projekty, które mieszkańcy nie tylko wskażą do finansowania, ale również będą przy nich współpracowali i wniosą własny wkład, np. swoją pracę.
Białostoccy radni PiS przygotowali projekt tzw. inicjatywy lokalnej
W tegorocznym budżecie Białegostoku jest 100 tys. zł do wykorzystania w ramach inicjatywy lokalnej. Fot. Shutterstock

• Inicjatywa lokalna ma być kolejnym po reaktywacji rad osiedli, po budżecie obywatelskim sposobem na zwiększenie zaangażowania mieszkańców  w życie miasta. 

• Przygotowanie projektu zostało poprzedzone konsultacjami społecznymi. Ma on trafić na sesję jeszcze w październiku.

• W tegorocznym budżecie Białegostoku jest 100 tys. zł do wykorzystania w ramach inicjatywy lokalnej. W 2018 roku mogłoby to być 200-300 tys. zł.

- Chcielibyśmy, żeby społeczeństwo jeszcze bardziej partycypowało w tym, co dzieje się w naszym mieście. Po reaktywacji rad osiedli, po budżecie obywatelskim, to kolejny ukłon w stron mieszkańców, zaproszenie do zaangażowania się w życie miasta - mówił w czwartek dziennikarzom przewodniczący Rady Miasta Mariusz Gromko (PiS).

Mówił, że przygotowanie projektu zostało poprzedzone konsultacjami społecznymi, które były prowadzone m.in. z organizacjami pozarządowymi. Powiedział, że ich uwagi (dotyczące głównie kryteriów oceny) zostały w dokumencie ujęte.

Projekt ma trafić na sesję jeszcze w październiku; Prawo i Sprawiedliwość ma w radzie samodzielną większość.

Projekt zakłada dwa rodzaje zadań, które będą mogły być finansowane w ramach tzw. inicjatywy lokalnej, oddzielnie będą oceniane zadania inwestycyjne i inne. Propozycje będą punktowane - im mniejsze będzie zaangażowanie finansowe miasta i większy wkład (finansowy i praca społeczna) mieszkańców, tym punktacja będzie wyższa. Więcej punktów będzie też za te pomysły, z których skorzysta większa grupa mieszkańców.

- Jeżeli mieszkańcy danego osiedla będą chcieli postawić przysłowiową ławkę, nie będą musieli pisać projektu do budżetu obywatelskiego i całej procedury rocznej przechodzić - dodał radny Krzysztof Stawnicki.

Pytany o jakich projektach radni myślą, Stawnicki dodał, że to "zweryfikują sami mieszkańcy". Mówił, że są różne potrzeby w mieście; podał przykład inwestycji Wodociągów Białostockich. "Mieszkańcy chcą partycypować (w kosztach), tylko nie mają narzędzia, dzięki któremu mogliby to zrobić" - dodał radny PiS.

Radni poinformowali, że już w tegorocznym budżecie Białegostoku jest 100 tys. zł do wykorzystania w ramach inicjatywy lokalnej, szacują że w 2018 roku mogłoby to być 200-300 tys. zł.

W sierpniu swój projekt uchwały o inicjatywie lokalnej przedstawili radni miejscy Platformy Obywatelskiej, ale dotąd nie trafił on na sesję. Tam był zapis o przedsięwzięciach o wartości do 10 tys. zł, przy których wkład finansowy miasta nie przekraczałby 5 tys. zł.

Stawnicki mówił, że "żaden radny Platformy" nie pojawił się na spotkaniach konsultacyjnych i nie zaproponował swoich rozwiązań do projektu.

- To też świadczy o podejściu politycznym do tego tematu, a nie ukłonie w stronę mieszkańców - mówił radny PiS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU