PARTNER PORTALU
  • BGK

Adam Jarubas przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018

  • Michał Wroński    7 kwietnia 2018 - 06:00
Adam Jarubas przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018
Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego. (fot. mat. Świętokrzyski Urząd Marszałkowski)

- Obserwujemy trend związany z przenoszeniem się centrali dużych firm do Warszawy. To oznacza odpływ podatków, wpływa też na poziom naszego PKB. To wszystko pokazuje, że istnieje konieczność spojrzenia na nowo na kwestię samorządowych dochodów i nowego określenia udziałów JST w podatkach - podkreśla Adam Jarubas, marszałek woj. świętokrzyskiego




  • O finansach samorządów, wyzwaniach związanych z realizacją inwestycji oraz przekonaniu samorządowców, że lepiej od rządu poradzą sobie z realizacją zadań, rozmawiamy z Adamem Jarubasem.
  • Istnieje konieczność spojrzenia na nowo na kwestię samorządowych dochodów i nowego określenia udziałów JST w podatkach – mówi marszałek województwa świętokrzyskiego.
  • Środku unijne kurczą się, a dochody własne, szczególnie w samorządach województw i szczebla powiatowego, są mocno ograniczone – przypominaJarubas.
  • Zdaniem Adama Jarubasa odbieranie samorządom realizowanych przez nie zadań jest sprzeczne z zasadą pomocniczości, zgodnie z którą jak najwięcej zadań powinno być realizowanych jak najbliżej obywatela.

 

Samorządowcy zgłaszają różne pomysły na zmiany legislacyjne, które mogłyby usprawnić funkcjonowanie tego sektora. A co pana zdaniem mogłoby poprawić działanie samorządu w Polsce?

Adam Jarubas: Z pewnością zmian wymaga ustawa o dochodach samorządów. Mamy świadomość, że środki unijne kurczą się, a dochody własne, szczególnie w samorządach województw i szczebla powiatowego, są mocno ograniczone. Tylko wzmocnienie funduszami unijnymi pozwalało na skuteczne funkcjonowanie tych samorządów. Trzeba się przygotować na moment, gdy fundusze unijne nie będą już wspierały samorządów.

Obserwujemy też trend związany z przenoszeniem się centrali dużych firm do Warszawy. To oznacza odpływ podatków, wpływa też na poziom naszego PKB. To wszystko pokazuje, że istnieje konieczność spojrzenia na nowo na kwestię samorządowych dochodów i nowego określenia udziałów JST w podatkach.

Czytaj: Samorząd w obecnym kształcie się kończy

Czy zmiany powinny objąć też ustrój samorządu? Wielkimi krokami zbliżają się wybory, jak pana zdaniem będą przebiegać?

- W mojej ocenie forma wyborów samorządu województwa nie wymaga korekt. Natomiast wielkim wyzwaniem będzie samo przeprowadzenie wyborów. Powszechnie już słychać głosy o braku chętnych osób do objęcia funkcji urzędnika wyborczego. Ludzie nie chcą brać na siebie odpowiedzialności za chaos, jaki może powstać w trakcie jesiennych wyborów samorządowych. Ustawę uchwalono w warunkach totalnego niesłuchania głosów Państwowej Komisji Wyborczej czy samorządów, a to może skutkować wielkim bałaganem.

Kończy pan właśnie trzecią kadencję marszałka. Co było w jej trakcie dla pana największym problemem bądź wyzwaniem?

- W moim odczuciu najważniejszym wyzwaniem, jakie przed nami stoi, jest coś, co określiłbym jako obronę dobrego imienia, reputacji samorządu.

W ostatnim roku mamy do czynienia ze wzmożonym atakiem na samorząd, wręcz z brutalną walką. Niektórzy politycy opcji rządzącej lansują tezę, że samorząd został zbudowany na wielkim fałszerstwie. I wszelkimi sposobami próbują tę tezę udowodnić. Być może ta walka z samorządem wynika z tego, że społeczne zaufanie do samorządów sięga 70 procent, a do rządu – osiąga niespełna 30 procent? Dla wielu polityków to bolesna prawda i być może dlatego próbują wszystkim „obrzydzić” samorząd. Brak tego zaufania rządzących do samorządu przekłada się na to, że zadania publiczne dobrze realizowane przez samorządy są im odbierane i przejmowane przez władzę centralną.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.