Adamowicz: Nie będzie żadnej zmiany nazwy lotniska

• Nie interesuje mnie to, nie chcę tego dotykać – mówi o aktach SB dotyczących Lecha Wałęsy prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
• Najważniejszy jest bilans, a w przypadku Wałęsy jest on pozytywny – dodaje prezydent.
Adamowicz: Nie będzie żadnej zmiany nazwy lotniska
Paweł Adamowicz i Lech Wałęsa (fot.gdansk.pl)

- Nie interesuje mnie to, nie chcę tego dotykać. To były ponure czasy. Dla młodych to może być ciekawostka. Ale dla takich jak ja, którzy pamiętają ponure czasy PRL, to jest nieprzyjemne, od tego się ucieka. Nie chcę się w tym grzebać – mówi prezydent Gdańska o aktach SB opublikowanych ostatnio przez IPN.

Adamowicz odnosi się także do krytyki Wałęsy: - Dziwi mnie to, że ci, którzy mają w ustach Pana Boga, dziś z taką łatwością “kamieniują” Wałęsę i sprawia im to nawet jakąś psychiczną przyjemność. Nie dają najlepszego świadectwa własnym przekonaniom religijnym.

Prezydent Gdańska nie twierdzi, że dokumenty SB są fałszywe, ale tłumaczy:

- Nikt nie wyszedł z komunizmu z czystym bilansem. Ten, kto dziś chce “kamieniować" Wałęsę, widocznie jest ignorantem i nie zna sytuacji w grudniu roku 1970, i w ogóle w latach 70. Lech Wałęsa nie ukrywał, ale też nie epatował opinii publicznej faktem, że był przesłuchiwany nie raz przez Służbę Bezpieczeństwa, był nagabywany, męczony i różne kwity podpisywał. Ale jego późniejsze zachowanie w Wolnych Związkach Zawodowych, w Sierpniu 1980 i w stanie wojennym, to są jego niezaprzeczalne zasługi dla Polski. W konfrontacji z nimi, te kontakty z SB w latach 70. są niczym.

Jak mówi Adamowicz na tej samej zasadzie agentem austro-węgierskim był marszałek Józef Piłsudski. - Najważniejszy jest bilans, a w przypadku Wałęsy jest on pozytywny – dodaje.

Adamowicz odniósł się także do postulatu, aby zmienić imię lotniska im. Lech Wałęsy.

-  Lech Wałęsa był, jest, i będzie patronem lotniska. Jest marką Gdańska i Polski, jest najbardziej znanym gdańszczaninem na świecie, a ci, którzy zgłaszają żądania zmiany nazwy, są niepoważni, i to jest najdelikatniejsze ich określenie. W Paryżu jest lotnisko de Gaulle’a, w Waszyngtonie - Ronalda Reagana, w Nowym Jorku - JFK, w Tel Awiwie Ben Guriona; a więc lotniska noszą imiona osób kluczowych dla tych krajów. I podobnie jest w Gdańsku. Nie będzie więc żadnej zmiany nazwy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE