PARTNER PORTALU
  • BGK

Andrzej Porawski: Mieszkańcom odbiera się prawo do decydowania, kto zarządza ich sprawami

  • MN    5 grudnia 2017 - 22:02
Andrzej Porawski: Mieszkańcom odbiera się prawo do decydowania, kto zarządza ich sprawami
Porawski przypomina, że według sondaży samorządowcy cieszą się coraz większym zaufaniem społecznym. (fot. ZMP)

Pośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast to powrót do braku stabilności i korupcji politycznej – pisze Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, od 1990 r. związany z ruchem samorządowym.




• Zdaniem Porawskiego, wprowadzenie bezpośrednich wyborów w samorządach przysłużyło się wzmocnieniu demokracji.

• Wybory pośrednie - jego zdaniem - będą odebraniem praw obywatelom, co zemści się na partii rządzącej, ale też zepsuje państwo.

• PiS nie jest jednak jednoznaczne – ostatnio rzeczniczka partii zapewniała, że wprowadzenie pośrednich wyborów nie jest rozważane.

Andrzej Porawski odniósł się do pomysłu wprowadzenia pośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W oświadczeniu pisze, że gdy w 1990 roku udało się w sejmie kontraktowym odtworzyć samorząd w gminach (na powiaty i województwa nie było zgody), był to tylko pierwszy krok – w takiej skali, jaką się wtedy udało wywalczyć.

- Ojcowie samorządu nie planowali wówczas bezpośrednich wyborów wójtów ani wielu innych spraw, które na początku wydawały się „zbyt trudne” dla odzyskujących dopiero samodzielność gmin – pisze Porawski.

Dodaje, że bezpośrednie wybory wywalczyły 10 lat później organizacje samorządowe, wiedząc, że przekazanie tego prawa obywatelom wzmocni demokrację. Potwierdzenie słuszności tego rozwiązania mamy choćby w dzisiejszych sondażach CBOS, gdzie wskaźniki zaufania obywateli do samorządu od dwóch lat przekraczają 70 proc.

Czytaj też: Nocne rozmowy PiS o wyborach samorządowych

- Powrót do wyborów pośrednich to odebranie mieszkańcom prawa do decydowania o tym, kto w ich imieniu zarządza ich sprawami. Ale to także powrót do braku stabilności, do nieprzejrzystości, do korupcji politycznej – pisze Porawski. – Oczywiście ci, którzy mają dziś większość, mogą to „demokratycznie” zrobić. Odbieranie praw ludziom na podstawie dobrych sondaży prędzej czy później przyniesie jednak spadek poparcia, po drodze niestety psując państwo – dodaje dyrektor biura ZMP.

Tym samym Andrzej Porawski mocno sprzeciwia się wyborom pośrednim władz samorządowych, mimo że takie rozwiązanie chwalił swego czasu Jerzy Stępień, jeden z twórców ustawy samorządowej z 1990 r.

- Samorząd przez wszystkie rządy traktowany był i jest instrumentalnie, pod kątem tego czy najbliższe wybory dadzą naszemu ugrupowaniu jakąś przewagę. Od pewnego czasu jest to myślenie wszystkich partii, łącznie z Platformą Obywatelską, która wraz z SLD i PSL wprowadziła w 2002 r. bezpośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów i tym właściwie zniszczyła klasyczny samorząd terytorialny w Polsce - mówił Jerzy Stępień w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl.

Jednak pytanie, czy PiS wprowadzi pośrednie wybory wciąż pozostaje otwarte. We wtorek, 5 grudnia, informacje te dementowała rzecznik partii Beata Mazurek.

- Wybory na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, będą wyborami bezpośrednimi, dementuję informacje, byśmy chcieli z nich rezygnować - powiedziała rzeczniczka.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.