Apelacja w sprawie wójta gminy Płaska: Sąd odroczył rozpoznanie

Sąd w Suwałkach odroczył do połowy lutego, planowane na 14 stycznia, rozpoznanie apelacji w sprawie wójta gminy Płaska (woj. podlaskie), oskarżonego o żądanie i przyjęcie łapówki. Sąd pierwszej instancji skazał go m.in. na 3 lata więzienia i 40 tys. zł grzywny.

To już drugie odroczenie rozpoznania apelacji w tej sprawie przez suwalski sąd okręgowy. Wnioskował o to, ze względu na ważne względy rodzinne, obrońca oskarżonego samorządowca.

We wrześniu 2011 roku wójt gminy Płaska Wiesław G. i miejscowy przedsiębiorca, który miał być pośrednikiem w przekazaniu pieniędzy, zostali zatrzymani w czasie policyjnej akcji kontrolowanego wręczenia łapówki.

Prokuratura Okręgowa w Łomży oskarżyła samorządowca o żądanie - w związku z pełnioną funkcją publiczną - 280 tys. zł i przyjęcie 120 tys. zł, co miało być pierwszą częścią tej łapówki.

Jak podawała wówczas policja, korzyść majątkowa miała związek z inwestycjami budowlanymi w gminie, chodziło o przydomowe oczyszczalnie ścieków - projekt o wartości 8 mln zł, dofinansowany z funduszy unijnych. Od łapówki samorządowiec miał uzależniać bezproblemowy odbiór i rozliczenie inwestycji.

Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów wójt trafił do aresztu, opuścił go po wpłaceniu 100 tys. zł poręczenia majątkowego.

Po opuszczeniu aresztu samorządowiec powrócił do pracy w urzędzie. W czerwcu 2012 r. odbyło się w gminie referendum w sprawie jego odwołania, ale było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

W jesiennych wyborach w 2014 roku Wiesław G. został ponownie wybrany na stanowisko wójta.

Do zarzutów się nie przyznał i chciał uniewinnienia. Na początku kwietnia ub. roku sąd w Augustowie skazał go jednak na 3 lata więzienia bez zawieszenia, 40 tys. zł grzywny oraz 5-letni zakaz zajmowania stanowisk w administracji państwowej i samorządowej.

W wydanym po wyroku oświadczeniu wójt Płaskiej napisał m.in., że wyrok jest "rażąco niesprawiedliwy" i zapadł "w oparciu o pomówienie" go przez przedsiębiorcę - wykonawcę przydomowych oczyszczalni.

W tym samym śledztwie oskarżono również tego przedsiębiorcę. Mężczyzna przyznał się do zarzutu pomocnictwa i dobrowolnie poddał się karze 11 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata i 15 tys. zł grzywny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE