PARTNER PORTALU
  • BGK

Bezpośrednie wybory w powiatach i regionach: Co o pomyśle prezydenckiego ministra myślą starostowie i marszałkowie?

  • Michał Wroński    25 stycznia 2016 - 12:35
Bezpośrednie wybory w powiatach i regionach: Co o pomyśle prezydenckiego ministra myślą starostowie i marszałkowie?

Czy losy starostów i marszałków rozstrzygać będą się przy wyborczej urnie? (na grafice podział mandatów w sejmikach wojewódzkich po wyborach, fot.: Robert Wielgórski/CC BY-SA 3.0).

• Odpowiedzialny w kancelarii prezydenta RP za sprawy samorządowe Andrzej Dera wrócił do koncepcji bezpośrednich wyborów starostów i marszałków województw.
• Zapytaliśmy samorządowców o opinię. 
• Nikt nie zaprzeczył, że pochodzący z bezpośrednich wyborów starosta czy marszałek miałby silniejszą pozycję. Dla wielu jednak to nie przesądza, że warto dokonać zmiany ordynacji wyborczej.




To na razie tylko pomysł, ale już widać, że budzi spore kontrowersje. Mowa o bezpośrednich wyborach starostów i marszałków, przy jednoczesnym ograniczeniu ich rządów do maksymalnie dwóch kadencji. Możliwość wprowadzenia takich właśnie zmian przedstawił w wywiadzie dla Portalsamorzadowy.pl Andrzej Dera, minister odpowiadający za samorządy w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy samych zainteresowanych, czyli starostów i marszałków. Większość z nich przypomniała, że pomysł nie jest nowy. Pojawiał się już w przeszłości, przy okazji dyskusji poprzedzającej wprowadzenie bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów. Wtedy skończyło się na słowach, ale nie oznacza to, że od tamtego czasu temat został zupełnie zapomniany.

– Od lat, jako starosta i prezes Związku Powiatów Polskich, zabiegałem o takie właśnie rozwiązanie – przypomina Marek Tramś, starosta polkowicki, a w przeszłości prezes ZPP. Jego argumenty na „tak” zbliżone są do tych, które przedstawił Andrzej Dera.

– Starosta oraz marszałek województwa zyskaliby większą legitymację społeczną w zakresie sprawowanej funkcji, a jednocześnie gwarantowałoby to zwiększenie procesu demokratyzacji samorządu – stwierdza Tramś, choć zaznacza, że bez wprowadzenia głębokich zmian w ustroju samorządowym, zwłaszcza w zakresie finansów, samo wprowadzenie bezpośrednich wyborów starostów i marszałków nie wystarczy.

Bardziej ostrożny w swojej ocenie jest obecny prezes ZPP, a zarazem starosta bocheński Ludwik Węgrzyn. Nie uważa zmian w ordynacji wyborczej za coś, co akurat teraz jest samorządom najbardziej potrzebne.

– Nam w tej chwili potrzeba dwóch rzeczy: nowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, która zagwarantuje nam środki niezbędne do realizacji naszych zadań, i standaryzacji zadań, które realizują samorządy. A to? To jest jakaś zasłona dymna. Efekt patrzenia na wszystko przez pryzmat wielkiej polityki – ocenia Węgrzyn.

Woźniak i Saługa o wyborach bezpośrednich

O ile starostowie byliby gotowi dać zielone światło (a przynajmniej nie przeszkadzać) we wprowadzeniu bezpośrednich wyborów - to już pytani przez nas, obecni marszałkowie województw, widzą więcej znaków zapytania.

– Jeśli patrzeć na sprawę wyłącznie przez pryzmat zarządzającego regionem, to bezpośrednie wybory byłyby dla niego korzystne, gdyż w ich efekcie uzyskałby silny mandat, a zatem mógłby swobodniej dobierać sobie współpracowników i realizować autorskie koncepcje. Tyle że to jedyny plus takiego rozwiązania – mówi Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego. Znacznie więcej, jego zdaniem, jest minusów.

– Po pierwsze prowadzi to do zdecydowanej przewagi władzy wykonawczej, a ja jestem zwolennikiem jej sprawności, a nie dominacji. Zresztą organ wykonawczy i tak ma dziś dość instrumentów działania. Nie ma potrzeby jeszcze go wzmacniać – argumentuje Woźniak.









KOMENTARZE (3)

  • Piotr Stępień, 2016-01-27 04:15:45

    Do Lech Samorządowiec: Mazowieckie: województwo ok 5 milionów a Warszawa ok 1,7 czyli ok 30%, Łódzkie 2,5 miliona w województwie do 0,7 w Łodzi ok28% , Wrocław w Dolnosaskim na ok 20% udział. Ponieważ w takiej sytuacji kampanie wyborcze będą robione pod jedno miasto to można iść dalej i połączyć f...unkcje marszałka województwa z prezydentem miasta wojewódzkiego. Prawa obywateli z wojewódzkich prowincji na tym nie ucierpią. Już obecnie są iluzoryczne, po wprowadzeniu bezpośrednich wyborów spadły by do zera. Natomiast bezwzględnie potrzebna jest kadencyjność w samorządzie. Po dwu kadencjach co najmniej dwa lata przerwy na złapanie kontaktu z normalnym życiem. Co do powiatów to są po prostu zbędne.  rozwiń
  • samorządowiec od 1990 r, 2016-01-26 18:46:46

    Do Lech Samorządowiec: Można to poprawić jeszcze na jeden sposób -bezwzględnie wprowadzić kadencyjność w Gminach i Regionach ,a w trybie natychmiastowym rozwiązać powiaty bo są nikomu niepotrzebne ,służyły jedynie kanalizacji politycznej na poziomie średnim .Od 1999 roku są przechowalnią działaczy P...O,PSL, PIS-u i innych ,którzy niewiele potrafią -nikt ze względu na brak kompetencji nie chce ich w gminie czy regionie -tyle  rozwiń
  • Lech Samorządowiec, 2016-01-25 18:42:36

    Bezpośrednie wybory jak najszybciej.W większości państw europejskich na szczeblu gmin, powiatów a w Szwajcarii regionów zero polityki w prawdziwych samorządach!!!



NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: