PARTNER PORTALU
  • BGK

Bielsko-Biała. Radni zdecydują, czy iść do sądu ws. dekomunizacji ulic

  • PAP/AH    10 kwietnia 2018 - 12:37
Bielsko-Biała. Radni zdecydują, czy iść do sądu ws. dekomunizacji ulic
Polska historia nie jest czarno-biała - przekonują bielscy radni (fot. PTWP)

Bielscy radni zdecydują, czy zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach zarządzenie wojewody w sprawie zmiany nazw ulic z I Armii Wojska Polskiego na Cichociemnych i Dywizji Kościuszkowskiej na Józefa Rymera - podał bielski magistrat.




  • Bielski samorząd nie zmienił w wymaganym ustawą dekomunizacyjną terminie dotychczasowych nazw ulic.
  • Jak zapisano w projekcie uchwały nazwy ulic "nie wyczerpywały przesłanek do zmiany".
  • Bielsko-Biała toczy już przed sądem administracyjnym spór o nadanie jednemu z rond imienia współtwórcy i pierwszego dyrektora Fabryki Samochodów Małolitrażowych Ryszarda Dziopaka, który m.in. należał do PZPR i był posłem w PRL.

Uchwała o zaskarżeniu do sądu administracyjnego zarządzeń zastępczych wojewody zmieniających nazwy ulic znalazła się w programie najbliższej sesji, 17 kwietnia.

W projekcie uchwały znalazł się zapis, że w przypadku niekorzystnych dla Bielska-Białej orzeczeń WSA, magistrat wniesie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Bielski samorząd nie zmienił w wymaganym ustawą dekomunizacyjną terminie dotychczasowych nazw ulic, gdyż - jak zapisano w projekcie uchwały - "nie wyczerpywały przesłanek do zmiany". W uzasadnieniu m.in. zwrócono uwagę, że nazwy bitew związanych z udziałem Dywizji Kościuszkowskiej oraz I Armii Wojska Polskiego widnieją na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Wojewoda śląski pod koniec marca br. wydał zarządzenia zastępcze zmieniające nazwy ulic - I Armii Wojska Polskiego na Cichociemnych i Dywizji Kościuszkowskiej na Józefa Rymera, powstańca śląskiego i wojewody śląskiego. W decyzji oparł się na opinii IPN, który wskazał, że dywizja, a potem armia, była związkami operacyjnymi stworzonymi przez władze Związku Sowieckiego wbrew legalnemu rządowi RP w Londynie. Zdaniem Instytutu nie ulega wątpliwości, że takie nazwy ulicy upamiętniają formacje symbolizujące komunizm.

Szef bielskiej rady Jarosław Klimaszewski (PO) powiedział, że nie podziela opinii wojewody. Jak podkreślił, w obu formacjach walczyli bielszczanie. - Polska historia nie jest czarno-biała. Oni przelali swoją krew walcząc tak, jak mogli o wyzwolenie spod okupacji niemieckiej. Potem przywódcy światowi podjęli decyzje, które ciągnęły się za nami przez 50 lat, ale to nie znaczy, że nie trzeba honorować osób, które walczyły o wolną Polskę. Jestem przeświadczony, że taki cel przyświecał żołnierzom tych formacji - wyjaśnił.

Klimaszewski zwrócił również uwagę, że to samorząd, który reprezentuje mieszkańców, powinien decydować o nazwach ulic.

Wiceprzewodniczący bielskiej rady miejskiej Przemysław Drabek (PiS) powiedział, że projekt wywołuje dyskusję na tematy, które już dawno temu powinny być załatwione i zamknięte. "Smutne, że wojewoda musiał wykonać pracę za samorząd. Skoro to zrobił, to powinniśmy iść dalej i zająć się problemami miasta" - powiedział. Zaznaczył, że radni PiS będą przeciwni uchwale.

Bielska rada miejska liczy 25 członków. Największym klubem dysponuje PiS - 10 radnych. PO posiada 8 głosów, a klub związany z prezydentem Jackiem Krywultem - 6. Jedna radna jest niezależna. W mieście rządzi koalicja PO i komitetu Jacka Krywulta.

Bielsko-Biała toczy już przed sądem administracyjnym spór o nadanie jednemu z rond imienia współtwórcy i pierwszego dyrektora Fabryki Samochodów Małolitrażowych Ryszarda Dziopaka, który m.in. należał do PZPR i był posłem w PRL. Zgody nie wyraził na to wojewoda śląski, uznając, ze naruszona zostałaby ustawa dekomunizacyjna. Jego zdanie podtrzymał gliwicki Wojewódzki Sąd Administracyjny. 17 kwietnia sprawą zajmie się NSA.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.