PARTNER PORTALU
  • BGK

Bodzanów, woj. mazowieckie: Wójt gminy pozostaje na stanowisku

  • MN    25 kwietnia 2016 - 12:34
Bodzanów, woj. mazowieckie: Wójt gminy pozostaje na stanowisku

Jerzy Staniszewski został wójtem Bodzanowa dzięki wygranej w drugiej turze wyborów samorządowych w 2014 roku. (fot. Urząd Gminy Bodzanów)

• W Bodzanowie odbyło się referendum w sprawie odwołania władz gminy i rozpisania nowych wyborów.
• Frekwencja w głosowaniu była zbyt niska, aby referendum było wiążące. Jerzy Staniszewski pozostaje wójtem gminy.




W niedzielę, 24 kwietnia, odbyło się referendum w sprawie odwołania władz Bodzanowa (woj. mazowieckie) i rozpisania kolejnych wyborów. Mieszkańcy odpowiadali na pytanie, czy chcą odwołania obecnego wójta Jerzego Staniszewskiego (Polskie Stronnictwo Ludowe), jak również za odwołaniem rady gminy.

Inicjatorzy referendum przedstawili wcześniej długą listę zarzutów wobec wójta, w których była mowa m.in. o finansowaniu obcych inwestycji z budżetu gminy, nepotyzmie czy wzroście deficytu gminy. Właśnie te zarzuty, postawione przez lokalnych działaczy wspieranych przez Prawo i Sprawiedliwość, były podstawą do zorganizowania referendum.

Wójt gminy, Jerzy Staniszewski, po zapoznaniu się z listą zarzutów, skierował sprawę na drogę sądową. Kilka dni przed referendum Sąd Okręgowy w Płocku orzekł, że zarzuty przedstawione w materiałach zachęcających do referendum są nieprawdziwe. Niska frekwencja podczas referendum ostatecznie zadecydowała, że Jerzy Staniszewski pozostał na stanowisku.

Czytaj też: Nieważne referendum w sprawie odwołania burmistrza Supraśla

- Chciałbym podziękować wszystkim mieszkańcom, niezależnie od ich poglądów. Razem przeciwstawiliśmy się politycznej zemście, realizowanej z bardzo niskich pobudek. Mieszkańcy wykazali się obywatelską odpowiedzialnością i dali wyraz poparcia dla mojej wizji rozwoju naszej gminy – powiedział po zakończeniu referendum Jerzy Staniszewski.

Wójt Bodzanowa jednocześnie zaznaczył, że zorganizowanie referendum kosztowało gminę 20 tys. złotych, a samych inicjatorów referendum nazwał „awanturnikami”.

Sprawę skomentował również Piotr Zgorzelski, poseł ziemi płockiej i były starosta powiatu płockiego. - Paraliż Trybunału Konstytucyjnego na poziomie kraju i zamach na demokrację na poziomie lokalnym to typowe działania dla przedstawicieli PiS. Bardzo się cieszę, że sprawa tak zjednoczyła mieszkańców gminy Bodzanów, którzy zdecydowali się poprzeć wójta Jerzego Staniszewskiego – zaznaczył Zgorzelski.

Jerzego Staniszewskiego wybrano na wójta Bodzanowa w ostatnich wyborach samorządowych. Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego zwyciężył dzięki głosom uzyskanym w drugiej turze.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (5)

  • paweł, 2016-04-26 08:46:24

    Ja myślę, ze to ludzie, którzy nie mają pomysłu na życie i za państwową kasę chcą się ustawić i nic nie robić do końca życia a przynależność partyjna jest nie istotna. Zapiszą się do każdej partii aby tylko mieć z tego korzyści finansowe. Typowi frustraci życiowi.
  • paweł, 2016-04-26 08:42:16

    A co cię dziwi? Widziałeś w PiS-e kogoś normalnego? Bo mnie się jeszcze nie zdarzyło. Powszechne chamstwo i arogancja pod mecenatem kościoła katolickiego. Tylko czubek własnego nosa a reszta "niech się goni".
  • paweł, 2016-04-26 08:38:16

    Już gdzieś pisałem komentarz na temat tej gminy i podtrzymuję moje zdanie. Miałem "przyjemność" poznać tą miejscowość i byłem zachwycony krajobrazami i widokami jakie tam można zobaczyć, Potencjał rozwojowy bardzo duży, co się rzadko zdarza na Mazowszu. Natomiast ludzie i ich mentalność to... nawet nie średniowiecze. Zamordyści, obłudnicy, myślący tylko czubkiem własnego nosa. Pijaństwo na każdym kroku, jeden drugiemu nóż by zasadził w plecy tylko dla tego, ze ktoś ma lepiej niż on. Totalne zacofanie, chamstwo na każdym kroku. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich ludzi, bo zdarzą się też normalni, zdrowo myślący. Ale mam wrażenie, że najmądrzejsi już z Bodzanowa i okolic wyemigrowali. Typowy grajdołek, kiszący się we własnym sosie. Społeczeństwo, które skacze sobie do oczu z byle powodu a w niedzielę na mszach wszyscy udają świętych i bogobojnych. Nie dziw, że w takiej miejscowości dochodzi do takich incydentów jak referendum które jest czystą hipokryzją. Prostacy, którzy mają trochę więcej wiedzy niż pozostali mieszkańcy walczą o władzę w gminie tylko z tego powodu, bo można z tego całkiem nieźle żyć bez większego wysiłku. A rozwój gminy tak naprawdę mają w "ciemnej części ciała".  rozwiń