PARTNER PORTALU
  • BGK

Burmistrz Kępna odpowiada posłance PSL na zarzuty ws politycznego wykorzystywania wizyty prezydenta

  • PAP/JS    28 czerwca 2017 - 18:26
Burmistrz Kępna odpowiada posłance PSL na zarzuty ws politycznego wykorzystywania wizyty prezydenta
Posłanka PSL Andżelika Możdżanowska (fot.:youtube.com)

Pani poseł Andżelika Możdżanowska recenzuje każde posunięcie kępińskiego samorządu niekoniecznie posiadając pełnię wiedzy w omawianym temacie - stwierdził burmistrz Kępna Piotr Psikus. Posłanka PSL zarzuciła mu polityczne wykorzystanie niedawnej wizyty prezydenta w Kępnie.




• Do sprawy odniósł się także wielkopolski poseł PiS Jan Mosiński, który w swym oświadczeniu napisał, że nie został zaproszony do Ostrzeszowa.

• "Brak takiego zaproszenia dla parlamentarzysty z okręgu wyborczego kalisko-leszczyńskiego przyjąłem jako politykę samorządowych władz Ostrzeszowa. W odróżnieniu od postawy pani poseł nie manifestowałem swojego niezadowolenia, odczucia nietaktu lub braku szacunku" - oświadczył. 

Prezydent Andrzej Duda odwiedził w poniedziałek (26 czerwca) Wielkopolskę, gdzie w Kępnie spotkał się w ratuszu z przedstawicielami władz wojewódzkich, samorządowych oraz parlamentarzystami, a następnie z mieszkańcami miasta. Później prezydent odwiedził jeszcze Ostrzeszów.

Możdżanowska, która mieszka w Kępnie nie przyszła na spotkanie z prezydentem w kępińskim ratuszu, bo - jak oświadczyła - nie zostali na nie zaproszeni włodarze ościennych gmin z terenu powiatu kępińskiego. Zarzuciła burmistrzowi Kępna "brak przyzwoitości i szacunku w organizacji wizyty Prezydenta RP w Kępnie".

"Mam nadzieję, że pan prezydent Andrzej Duda nie posiada wiedzy o tak skandalicznym i politycznym wykorzystaniu wizyty w kępińskim regionie. Brak zaproszenia władz gmin - przedstawicieli mieszkańców wybranych w demokratycznych wyborach samorządowych - jest nietaktem i brakiem szacunku, jakim wykazał się pan burmistrz Piotr Psikus wobec wszystkich mieszkańców oraz ich władz. Moja obecność na tym spotkaniu, byłaby przyzwoleniem na takie praktyki w przyszłości" - napisała w oświadczeniu posłanka, która na spotkanie z prezydentem udała się do Ostrzeszowa.

W wydanym w środę oświadczeniu Piotr Psikus poinformował, że na poniedziałkowym spotkaniu z prezydentem w ratuszu obecni byli goście w liczbie określonej przez Kancelarię Prezydenta oraz Biuro Ochrony Rządu.

"Stąd decyzja o przeznaczeniu puli miejsc kępińskiego samorządu dla przewodniczących klubów i komisji rady miejskiej w Kępnie. Podczas spotkania towarzyszył mi starosta powiatu kępińskiego Witold Jankowski, którego uznaję za naturalnego przedstawiciela 56 tysięcy mieszkańców powiatu kępińskiego" - oświadczył burmistrz Kępna.

Zapewnił też, że wbrew twierdzeniom poseł Możdżanowskiej szanuje wszystkich wójtów gmin powiatu kępińskiego, z którymi współpracuje na co dzień.

"Pani poseł recenzuje każde posunięcie kępińskiego samorządu, niekoniecznie posiadając pełnię informacji na omawiany przez siebie temat. Zapewniam, że żadnym oświadczeniem nie zepsuje pani historycznego wydarzenia, jakim był przyjazd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do Kępna" - oświadczył burmistrz Kępna

Do sprawy odniósł się też wielkopolski poseł PiS Jan Mosiński, który w swym oświadczeniu napisał, że nie został zaproszony do Ostrzeszowa.

"Brak takiego zaproszenia dla parlamentarzysty z okręgu wyborczego kalisko-leszczyńskiego przyjąłem jako politykę samorządowych władz Ostrzeszowa. W odróżnieniu od postawy pani poseł nie manifestowałem swojego niezadowolenia, odczucia nietaktu lub braku szacunku do przedstawiciela mieszkańców wybranego w demokratycznych wyborach. Ponadto w odróżnieniu od pani poseł do tej pory nie publikowałem jakichkolwiek oświadczeń politycznych w tym zakresie. Jednakże kompletnie niezrozumiała postawa pani Możdżanowskiej skłoniła mnie do zastosowania podobnej formy publikacji" - oświadczył poseł Mosiński.

W spotkaniu z głową państwa w Ostrzeszowie uczestniczyli przedstawiciele wszystkich gmin z powiatu ostrzeszowskiego.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • xxxx, 2017-06-29 10:07:28

    To jakas strata była? Brak zaproszeń na spotkanie z marionetka łamiącą konstytucję?