PARTNER PORTALU
  • BGK

Bytom: Powstał pomnik pamięci represjonowanych górników

  • aw/pap    15 października 2016 - 14:48
Bytom: Powstał pomnik pamięci represjonowanych górników
Z inicjatywą budowy pomnika wystąpił Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników (fot.arch.)

Pomnik upamiętniający żołnierzy górników, których w latach 1949-1959 z przyczyn politycznych przymusowo kierowano do ciężkich prac w kopalniach i kamieniołomach, odsłonięto w sobotę przy dawnej kopalni Rozbark w Bytomiu.




Z inicjatywą budowy pomnika wystąpił Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników. To pierwsza tego typu forma upamiętnienia represjonowanych żołnierzy w przestrzeni miejskiej; inny poświęcony im pomnik znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

Od uchwały do pomnika

Bytomski pomnik, o którego postawieniu w czerwcu jednogłośnie zdecydowali miejscy radni, przedstawia wyłaniający się z kopalnianego chodnika wagonik z urobkiem węgla, na którym umieszczono charakterystyczną dla członków wojskowych batalionów pracy żołnierską rogatywkę. Częścią pomnika są tablice z tekstem przypominającym historię batalionów; jest m.in. fragment dotyczącego ich rozkazu ministra obrony narodowej PRL z 1 lutego 1951 r., wymieniono też liczne miejsca działania batalionów.

Monument stanął przed budynkiem cechowni byłej kopalni Rozbark, w której ponad pół wieku temu również pracowali żołnierze górnicy. Kilka lat temu obiekt został zrewitalizowany i stał się siedzibą Teatru Tańca i Ruchu Rozbark. Uroczystość odsłonięcia pomnika zgromadziła kilkadziesiąt osób, m.in. przedstawicieli bytomskiego samorządu oraz członków rodzin represjonowanych żołnierzy. Odbył się Apel Pamięci, obecna była młodzież z pobliskiego gimnazjum.

Trochę historii

Bytom był jednym z kilkudziesięciu miejsc działania wojskowych batalionów pracy, do których w latach 1949-1959 z powodów politycznych łącznie trafiło blisko 200 tys. poborowych; około tysiąca z nich zginęło, kilkanaście tysięcy na zawsze straciło zdrowie lub przypłaciło służbę przedwczesną śmiercią, umierając m.in. na choroby płuc i choroby popromienne.

Historię batalionów pracy, z których część przekształcono w wojskowe bataliony górnicze, przypomniał w sobotę wiceprezes Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy Górników Edmund Celoch.

"Za najważniejsze uważam to, że choć wcielenie do wojskowych batalionów pracy było przymusowe, a żołnierze byli represjonowani, to jednak cały czas ofiarnie wykonywali swoją pracę, bo wiedzieli, że robią to dla ojczyzny. A dobro ojczyzny zawsze było celem nadrzędnym" - mówił Celoch.

Od 1949 r. w ramach zastępczej służby wojskowej zaczęto tworzyć bataliony pracy. Podstawą kwalifikowania poborowych do tego typu jednostek było pochodzenie społeczne, przeszłość polityczna, opinia miejscowej bezpieki i narodowość. Do katorżniczej pracy byli kierowani m.in. najmłodsi uczestnicy Powstania Warszawskiego, członkowie Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Byli też synowie powstańców śląskich i repatriantów z Kresów. Od pewnego okresu trzon batalionów stanowili synowie właścicieli gospodarstw rolnych.

Warunki pracy i warunki bytowe żołnierzy górników były katastrofalne. Żołnierzy zmuszano do pracy w kopalniach węgla kamiennego, uranu i w kamieniołomach. Podobnie jak więźniów, kierowano ich w najgorsze i najniebezpieczniejsze miejsca kopalni. Przymusowa "służba" trwała 2-3 lata; górnicy pracowali nieraz 16, a zdarzało się, że i po 20 godzin na dobę.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.