PARTNER PORTALU
  • BGK

CBOS: Ubóstwo w Polsce mniej odczuwalne

  • aw/PAP    27 czerwca 2017 - 12:37
CBOS: Ubóstwo w Polsce mniej odczuwalne
W badaniu 21 proc. respondentów zadeklarowało, że zarabia mniej niż 918 zł, a więc sytuuje się poniżej średniej subiektywnej granicy ubóstwa (fot.pixabay)

Różnica między urzędowym progiem, a subiektywnie szacowaną przez respondentów granicą ubóstwa może oznaczać, że istotna część osób uznawanych przez badanych za biedne nie ma dostępu do państwowej pomocy - oceniono w badaniu CBOS.




• Blisko dwie trzecie Polaków - 63 proc. - deklaruje, że zna ludzi ubogich: 19 proc. – jedną lub dwie takie osoby, rodziny, a 44 proc. większą liczbę takich osób.

• Czterech na stu (4 proc.) samych siebie określa jako biednych - wynika z czerwcowego sondażu CBOS.

• W tym samym badaniu jedna trzecia badanych (32 proc.) deklaruje, że nie zna ani jednej biednej osoby.

 

Jak zauważono w opisie wyników badania, w porównaniu z 2012 r. (wtedy poprzednio CBOS badał kwestię społecznego postrzegania biedy) zmniejszył się odsetek respondentów znających biedne osoby lub rodziny. Wówczas 70 proc. badanych deklarowało, że zna z sąsiedztwa bądź z widzenia osoby "naprawdę biedne".

Ilu ubogich mamy w Polsce?

Według badanych obecnie na stu Polaków przypada średnio 28 osób biednych. Zdecydowanie wyższe szacunki podają respondenci oceniający własną sytuację materialną jako złą, uzyskujący miesięczne dochody do 649 zł na osobę, mający wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne. Z kolei udział osób biednych w społeczeństwie jako niższy określają badani z wyższym wykształceniem i o najwyższych dochodach w przeliczeniu na członka rodziny. Na szacunki te w istotny sposób wpływa także własne doświadczenie - respondenci nieznający nikogo biednego oceniają odsetek takich osób na niższy niż ci, którzy znają takie osoby.

Średnia granica ubóstwa - ustalona według deklaracji badanych - wynosi 918 zł (na rękę, na osobę w rodzinie). Stanowi to nieco więcej niż 20 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia w roku 2016.

"Stosunek szacowanego przez badanych progu biedy do przeciętnego wynagrodzenia właściwie nie ulega zmianie od 2000 roku, co oznacza, że ta subiektywna ocena granicy ubóstwa zmienia się proporcjonalnie do wzrostu zarobków" - zauważa CBOS.

"Warto podkreślić, że jest to kwota znacząco wyższa od przyjmowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dochodowego progu interwencji socjalnej. Od 1 października 2015 roku wynosi on 634 zł dla osoby samotnie gospodarującej lub 514 zł dla osoby w rodzinie. Osoby uzyskujące niższe dochody są uprawnione do otrzymywania świadczeń pieniężnych w ramach systemu pomocy społecznej. Różnica między urzędowym progiem, a subiektywnie szacowaną przez respondentów granicą ubóstwa może oznaczać, że istotna część osób uznawanych przez badanych za biedne nie ma dostępu do państwowej pomocy" - oceniono.

W badaniu 21 proc. respondentów zadeklarowało, że zarabia mniej niż 918 zł, a więc sytuuje się poniżej średniej subiektywnej granicy ubóstwa.

Wyznaczniki ubóstwa. Brak pracy niekoniecznie?

Dla niemal wszystkich respondentów istotnym wyznacznikiem ubóstwa jest przede wszystkim brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb - brak pieniędzy na jedzenie (taka odpowiedź wskazało 95 proc.) oraz bieżące opłaty (94 proc.).

Trzy czwarte wskazuje też na brak pracy (77 proc.) i miejsca do zamieszkania (75 proc.) Zdecydowanej większości badanych z biedą kojarzy się też brak możliwości pokrycia nieoczekiwanych wydatków (71 proc.), spłacenia powziętych zobowiązań finansowych (69 proc.), zakupu nowych ubrań (66 proc.) oraz przeprowadzenia remontu mieszkania lub wymiany starych sprzętów (62 proc.).





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.