PARTNER PORTALU
  • BGK

Czarny protest wśród urzędniczek: Prezydenci zabierają głos

  • jk    28 września 2016 - 13:40
Czarny protest wśród urzędniczek: Prezydenci zabierają głos
Prezydent Częstochowy ma odmienne zdanie niż większość posłów na sprawy związane z finansowaniem programu in-vitro i zaostrzeniem prawa aborcyjnego (fot.faccebook)

• Krzysztof Matyjaszczyk, prezydent Częstochowy oraz Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska napisali do pracownic list, w którym poruszyli sprawę ogólnopolskiego strajku kobiet przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
• Zapewniają urzędniczki, że mogą wziąć wolne, ale proszą o wcześniejszą informację, by zaplanować pracę magistratów.
• Prezydenta Częstochowy ostro skrytykował radny miasta. - Jestem zniesmaczony (...). Nawet Biedroń nie brnie w takie idiotyczne pomysły - komentuje Artur Sokołowski.




W poniedziałek 3 października kobiety w całym kraju, które chcą wyrazić sprzeciw wobec zaostrzeniu prawa aborcyjnego, zamiast iść do pracy wezmą wolne.

- 3 października nie idziemy do pracy i na uczelnię. Bierzemy urlop na żądanie, dzień wolny na opiekę nad dzieckiem, urlop bezpłatny, korzystamy z jakiejkolwiek innej legalnej możliwości. Co robimy w tym czasie? Organizujemy protesty i happeningi w swoich miastach albo w nich uczestniczymy. Spotykamy się w gronie kobiecym. Wybieramy się na spacer, zapełniamy miejsca publiczne ubrane na czarno - piszą autorki polskiego wydarzenia.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska napisał list do kobiet zatrudnionych w urzędzie i jednostkach miejskich. - Znacie mnie. Wiecie, że jestem szczęśliwym mężem i ojcem dwóch córek. Wiecie, że jestem człowiekiem wierzącym. Wiecie, że jestem zwolennikiem tzw. kompromisowej ustawy aborcyjnej „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalnego przerywania ciąży”. Ale też wiecie, że szanuję poglądy innych. Także wtedy, gdy różnią się od moich – wyjaśnia.

Adamowicz prosi jednak o pomoc w zorganizowaniu pracy urzędu.

- Aby nie dopuścić do tego, by w tym dniu praca urzędu została zakłócona proszę Was, byście o zamiarze wzięcia udziału w proteście (np. urlop wypoczynkowy, urlop na żądanie) zawiadomiły swoich bezpośrednich przełożonych. Pozwoli nam to zorganizować pracę w poniedziałek w ten sposób, by nie utrudnić życia mieszkańcom naszego miasta – pisze w liście.

Również prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk wysłał e-mail do urzędników. W liście w pełni poparł strajk. - Uważam, że każdy ma prawo wypowiedzieć się w sprawach dla niego istotnych, w wybrany przez siebie sposób – pisze. - Zapewniam Was o swoim zrozumieniu, poparciu i szacunku dla Waszej decyzji – dodaje.

Matyjaszczyk, podobnie jak prezydent Gdańska, ma tylko jedną prośbę. - Powiadomcie nas do piątku - za pośrednictwem bezpośrednich przełożonych - o swojej absencji (np. urlop wypoczynkowy, urlop na żądanie). Dzięki tej informacji w poniedziałek będziemy mogli lepiej zorganizować pracę Urzędu Miasta, tak aby nasi mieszkańcy mogli bez problemu załatwić wszystkie swoje sprawy.







×
KOMENTARZE (9)

  • mienszoje, 2016-10-26 15:02:11

    Do balszoje: Masz nie tylko chora d..ę ale i głowę.
  • Matka i babcia , 2016-10-01 00:02:30

    Kobieta to CZŁOWIEK. Potrzebujesz jeden z drugim zwierzątka domowego to do schroniska. Marzą się czasy św. Augustyna ... niedoczekanie. A te baby, którym nie chciało się rodzić i wychowywać dzieci - dzioby w kubeł. Po chamsku, bo kołtuny inaczej nie pojmą
  • balszoje, 2016-09-30 11:49:36

    JESTEŚCIE W POLSZY ZA ZABIJANIEM DZIECI ? hahaha to W WIELKIEJ RUSI JEST LEPIEJ NIZ U WAS ,W TYM GOWNOZACHODZIE ! dalej zabijcie swoje dzieci i siebie ,BEDZIE NAM LATWIEJ