Czy SLD przetrwa dzięki samorządom?

  • Piotr Toborek
  • 08-03-2016
  • drukuj
• SLD ma drugą – po Platformie Obywatelskiej – liczbę prezydentów miast w kraju – twierdzą w Sojuszu.
• Lewica organizuje nawet Kongres samorządowy, aby pokazać, że partia ciągle jest silna.
• Pomysł na odbicie się od dna dzięki obecności we władzach lokalnych to jedyny ratunek dla SLD – uważają polityczni komentatorzy.
Czy SLD przetrwa dzięki samorządom?
Krzysztof Matyjaszczyk (z lewej) - czy prezydent Częstochowy wystąpi z SLD? (fot.sld.org.pl)

Sojusz Lewicy Demokratycznej po ostatnich wyborach znalazł się poza Sejmem, ciągle jednak ma liczne zaplecze w samorządach. Sami członkowie SLD widzą się drugą partyjną siłą na szczeblu lokalnym:

– SLD ma drugą – po Platformie Obywatelskiej – liczbę prezydentów miast w kraju. Są oni albo członkami SLD, jak prezydent Częstochowy, Rzeszowa czy Chełma, albo osobami mocno z lewicą związanymi – podkreśla przewodniczący Włodzimierz Czarzasty.

Głos w sprawie zabrał także Leszek Miller. - W tej chwili nowe kierownictwo z Włodzimierzem Czarzastym przeprowadza trudną restrukturyzację w każdym tego słowa znaczeniu, kadrową i finansową. A jeśli chodzi rozłożenie akcentów to przede wszystkim nacisk kładzie na samorządy lokalne. Niedługo ma się odbyć duża konwencja samorządowa Sojuszu. Ludzie SLD wykonują swoje funkcje publiczne i rządzą naszymi małymi lokalnymi ojczyznami. No i to jest logiczne, żeby teraz koncentrować się bardzo na samorządach i naszych w nich wpływach - mówi Leszek Miller w wywiadzie dla Parlamentarny.pl.

Czy SLD ma jakiś plan by zawalczyć o większą reprezentacje w samorządach?

- Jeżeli chodzi o prezydentów miast to jesteśmy druga siłą w samorządach po Platformie Obywatelskiej. Z drugiej strony są takie rady gdzie nie mamy żadnych swoich przedstawicieli. I to jest właśnie wielkie zadanie żeby się przygotować dobrze do wyborów samorządowych. Zwłaszcza gdyby miały być przyspieszone, bo słyszymy od czasu do czasu, że może kadencja sejmików wojewódzkich zostanie skrócona. Wybory samorządowe będą więc pierwszym wyzwaniem. Trzeba się dobrze zastanowić, jak temu wyzwaniu sprostać i uzyskać dobry wynik - dodaje Miller.

I nie da się ukryć, że rzeczywiście, SLD ma „swoich” ludzi w sporej liczbie miast: oprócz wspomnianej Częstochowy czy Chełma, w Legnicy rządzi Tadeusz Krzakowski, w Świdnicy jest Beata Moskal-Słaniewska. W Głogowie prezydentem jest członek SLD Rafał Rokaszewicz. W Ostrowie Wielkopolskim Beata Klimek. W Mielcu rządzi Daniel Kozdęba.

Rządzą także popierani przez SLD Janusz Żmurkiewicz w Świnoujściu, Zbigniew Podraza w Dąbrowie Górniczej, Łukasz Komoniewski w Będzinie czy Robert Biedroń w Słupsku.
Lewica ma także włodarzy w mniejszych ośrodkach jak Malbork (Marek Chrzanowski), Gorlice (Rafał Kukla) czy Włodawa (Wiesław Muszyński) i sporą liczbę wiceprezydentów.

W zestawieniu z pozycją SLD na arenie krajowej, można mówić o sporym jeszcze potencjale. Nic też dziwnego, że SLD chce ten potencjał wykorzystać, żeby odbić się od dna.

Już 2 kwietnia w Łodzi odbędzie się kongres SLD, który otrzymał nazwę kongresu samorządowego.
Ma on rozpocząć przygotowania SLD do wyborów w 2018 r.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie podlega żadnej wątpliwości fakt, że w naszej partii jest bardzo wielu ideowych członków i oddanych swoim lokalnym środowiskom, stąd i ich mandaty Radnych, Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów. Jednak relacje pomiędzy strukturami a Radnymi, już nie jest taka klarowna.Bardzo dobrze więc, że nowe kie...rownictwo ten problem dostrzega i konsekwentnie dąży do odbycia Kongresu Samorządowców SLD Liczę, że na Kongresie będzie dominowała szczera i merytoryczna dyskusja, która zaowocuje konkretami, jak np. podjęcie przez SLD i Samorządy problemu przykro doświadczonych przez transformację ustrojową oraz osób wykluczonych, dążąc do wprowadzenia Bezwarunkowego Dochodu Gwarantowanego, nazywanego również Gwarantowane Minimum Życiowe. Temat ten zaproponowałem organizatorom Kongresu Kol. Karolinie Pawliczak i Kol. Tomaszowi Trela - V-ce Przewodniczącym SLD. rozwiń

zbyszek.sowa@poczta.fm, 2016-03-10 15:17:55 odpowiedz

SLD z p. Moskal-Słaniewskiej, Rokoszewicza i Krzakowskiego ma tyle, co NIC! Pierdu, pierdu.

Pewnik, 2016-03-09 17:52:02 odpowiedz

NADZIEJA JEST!
SLD władzę miało i wybiórczo o miasta dbało
szansę mieli i o elektorat wiekowy nie zadbali.
Reformę administracyjną poparli i się zawiedli,
na struktury powiatowe liczyli i tu się pomylili!
Ludkowie pamiętają SLD-kie kłótnie i wybryki,
...> a ostatnie razem dla lewicy, to poniżej krytyki,
no i na to wychodzi, że po przerwie się odrodzi,
jeżeli łączeń lipnych nie będzie, bo to szkodzi.
Morał: ludki gadają i czują, że coś nie tak jest
zaś niepokój co jest, z korzyścią dla SLD jest!
rozwiń

Chełmianin N, 2016-03-08 21:26:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE