Czy Twoi wyborcy wiedzą, co dla nich robisz?

  • Artykuł promocyjny dostarczony przez firmę Materna Communications Sp. z o. o.
  • 26-05-2017
  • drukuj
Jesienią 2018 odbędą się wybory samorządowe. Mieszkańcy ocenią wtedy działalność prezydentów, wójtów i burmistrzów. Czy będzie to werdykt sprawiedliwy? Czy wyborcy wiedzą, jak naprawdę zarządzane są ich "małe ojczyzny"? Z reguły niestety nie.


Nie można jednak mieć do obywateli pretensji. W dzisiejszych czasach wszyscy żyjemy bardzo szybko. Dobę dzielimy na pracę, podejmowaną często w większym wymiarze niż standardowe 8 godzin dziennie, opiekę nad dziećmi, spędzanie czasu z pozostałymi członkami rodziny, kontakt z przyjaciółmi, podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych, czy rozwijanie swoich pasji. Ciężko w ten napięty grafik "wetknąć" jeszcze czas na to, aby zainteresować się tym, co dzieje się w mieście czy gminie. Z drugiej jednak strony, gdyby zapytać członków lokalnej społeczności czy chcieliby wiedzieć, co dzieje się w ich najbliższej okolicy, prawie każdy odpowiedziałby, że zdecydowanie tak. Powstaje więc kluczowe pytanie, jak dostarczyć mieszkańcom tę wiedzę, w sposób taki, by przebiła się przez napięty grafik i natłok innych wiadomości. Możliwości jest wiele, nie wszystkie są jednak skuteczne.

(Nie)zależne media?

Niektórzy włodarze zostawiają informowanie o swoich działaniach mediom, licząc na ich obiektywizm i bezstronność. Niestety to bardzo ryzykowna taktyka. W obecnych realiach gazety czy portale internetowe funkcjonują z reguły na granicy opłacalności. Przez to stają się podatne na wpływy podmiotów czy osób posiadających duży kapitał. Tajemniczy sponsor może zapewnić przetrwanie gazety czy portalu przez rok czy dwa lata, ale postawi warunek "krytyczne podejście do działań burmistrza". I co wtedy? Czy można się dziwić wydawcy, że zgodzi się na taki układ? Niestety każde, nawet najlepsze działanie wójta czy prezydenta, można dzisiaj postawić w złym świetle. Takimi regułami kierują się dziś niestety media. Nie ulega więc wątpliwości, że włodarze miast i gmin powinni stawiać na własne kanały komunikacji. Tylko jakie, tradycyjne czy internetowe?

Internet czy papier?

W 2016 firma Pew Research Center[1] przeprowadziła w USA bardzo ciekawe badania na temat tego, skąd ludzie w różnych grupach wiekowych czerpią wiadomości. Wśród osób, które najbardziej lubią wiadomości podane w formie tekstu, w grupie wiekowej 18-29 lat, 81% wolało czytać newsy w internecie, a tylko 10% w tradycyjnych gazetach. Wśród osób w wieku 30-49 internet przeważał w stosunku 72% do 13%. Dopiero w grupie 50-64 lata mniej więcej tyle samo osób preferowało tradycyjne gazety (40%), co internet (41%). Osoby starsze (65+) preferują oczywiście nadal tradycyjne gazety niż internet (63% do 20%). Nie da się jednak ukryć, że dla każdego kolejnego pokolenia, które będzie wchodziło w wiek uprawniający do udziału w wyborach, naturalnym środowiskiem będzie internet, a nie tradycyjne media. Trzeba więc stawiać na komunikowanie się z wyborcami w sieci. Tylko z jakich narzędzi korzystać, skoro możliwości jest przecież bardzo wiele?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE