PARTNER PORTALU
  • BGK

Demografia w Polsce w 2016, przyrost naturalny: Liczba Polaków maleje. W których regionach najbardziej?

  • MN    24 marca 2017 - 11:56
Demografia w Polsce w 2016, przyrost naturalny: Liczba Polaków maleje. W których regionach najbardziej?

W 2016 r. urodziło się 13 tys. więcej dzieci niż rok wcześniej. (fot. pixabay)

Wciąż spada liczba Polaków, choć GUS podaje, że w 2016 r. urodziło się o 13 tys. więcej dzieci niż rok wcześniej.




• W ubiegłym roku zarejestrowano ponad 382 tys. urodzeń żywych – prawie 13 tys., więcej niż rok wcześniej.

• Mimo to rok 2016 był piątym z kolei, w którym odnotowano spadek liczby ludności w naszym kraju.

• Optymalnie w danym roku na 100 kobiet w wieku 15-49 lat powinno przypadać średnio 210-215 urodzonych dzieci, tymczasem obecnie jest to ok. 130 urodzeń.

Główny Urząd Statystyczny podsumował 2016 rok pod względem ruchu naturalnego i migracji ludności. Przedstawiono dane ogólne o liczbie urodzeń, zgonów, nowo zawartych małżeństw, orzeczonych rozwodów i separacji oraz ogólnego salda migracji na pobyt stały, a także współczynniki w tym zakresie.

Maleje liczba Polaków

W końcu 2016 r. ludność Polski liczyła 38 433 000. osób, tj. o 4 tys. mniej niż rok wcześniej. Tempo ubytku ludności wyniosło -0,01 proc., co oznacza, że na każde 10 tysięcy mieszkańców Polski ubyła 1 osoba. GUS zwraca uwagę, że rok 2016 był piątym z kolei, w którym odnotowano spadek liczby ludności po obserwowanym wcześniej wzroście, który miał miejsce w latach 2008-2011.

Z czego wynika taki stan rzeczy? GUS podaje dwa powody. Po pierwsze, zmniejszenie się w 2016 r. liczby ludności było spowodowane ujemnym przyrostem naturalnym - zarejestrowano o prawie 6 tys. mniej urodzeń niż zgonów. Po drugie, na liczbę ludności wpłynęło saldo migracji zagranicznych definitywnych, czyli na pobyt stały - w 2016 r. było dodatnie i wyniosło 1,5 tysięcy.

Jaki jest efekt 500 plus?

W 2016 r. zarejestrowano ponad 382 tys. urodzeń żywych, czyli o prawie 13 tys. więcej niż rok wcześniej. To dobry wynik, choć GUS przypomina, że podczas ostatniego „baby boomu” w 1983 r. urodziło się aż 723 tys. dzieci. Być może znaczącą różnicę będzie widać dopiero za rok 2017, bo program 500 plus wszedł w życie w kwietniu. Dodajmy, że tradycyjnie już, natężenie urodzeń na wsi jest wyższe niż w miastach.

Czytaj też: Rafalska: wzrost urodzeń dzieci w styczniu to m.in efekt 500 plus

W raporcie zwrócono uwagę, że niska liczba urodzeń nie gwarantuje – już od 25 lat - prostej zastępowalności pokoleń. Od 1990 r. wartość współczynnika dzietności kształtuje się poniżej 2, podczas gdy wielkość optymalna - określana jako korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego – to 2,1-2,15. Według tej wielkości, w danym roku na 100 kobiet w wieku 15-49 lat przypada średnio 210-215 urodzonych dzieci. Tymczasem obecnie jest to ok. 130 urodzeń.







KOMENTARZE (2)

  • jancz, 2017-03-24 16:23:24

    Do Prof. Glass: Żadna hucpa. Tak trudno to pojąć? Po prostu więcej ludzi umiera - rosnąca od roku liczba urodzeń nie równoważy liczby zgonów. Czym innym jest przyrost naturalny, a czym innym współczynnik dzietności, który w Polsce wynosił do 2015 roku 1,32. Tylko w Portugalii był niższy - 1,31. W Cz...echach - 1,57, na Węgrzech 1,45, w Belgii 1,70, a we Francji 1,96. W 2016 r. liczba urodzeń 385,4 tys. - o 4,4% więcej niż w 2015. W szóstej klasie podstawówki uczą się jak z tego obliczyć ile było urodzeń w tymże roku r. Ale to wszystko można sobie przeczytać, o ile oczywiście czyta się ze zrozumieniem, a nie ze z góry przyjętym założeniem.  rozwiń
  • Prof. Glass, 2017-03-24 15:35:39

    No to jak to jest? Z jednej strony p. Rafalska i p,. Premier Szydło informują o programie 500+ iż powstrzymano wyludnianie się Polski, że uodzłło się ponad 35 tys. więcej Polaków niż w analogicznym okresie, a teraz kolejna informacyjna hucpa? Zdecydujcie się na jakąś opcję?