PARTNER PORTALU
  • BGK

Dodatkowe patrole policji: Samorządy płacą duże pieniądze. Ale czy tylko tędy droga?

  • Michał Nowak    22 maja 2016 - 08:12
Dodatkowe patrole policji: Samorządy płacą duże pieniądze. Ale czy tylko tędy droga?

Burmistrz Brzegu przekazał na dodatkowe patrole 20 tys. zł. Kwoty na patrole ponadnormatywne bywają jednak znacznie wyższe (brzeg.policja.gov.pl)

• Urzędnicy chcą zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. W tym celu przeznaczają miejskie pieniądze na dodatkowe patrole policji.
• Patrole ponadnormatywne kontrolują ulice, łapią przestępców i wypisują mandaty. Bezpieczeństwo w statystykach rośnie.
• Czy jednak istnieją tańsze i bardziej efektywne sposoby zwiększenia bezpieczeństwa w miastach?




Bytomski magistrat ogłosił, że w tym roku przeznaczy 150 tys. zł z miejskiej kasy na dodatkowe patrole policji. Rachunek jest prosty – więcej policjantów oznacza większe bezpieczeństwo. Na dowód przytaczane są statystyki, według których patrole ponadnormatywne wystawiły 136 mandatów i zatrzymały trzy osoby poszukiwane listami gończymi, a to wszystko uczyniły w zaledwie półtora miesiąca od dnia rozpoczęcia dodatkowej służby. Urzędnicy są zadowoleni i podkreślają, że z tego rodzaju współpracy z policją korzystają już od lat.

– To są patrole piesze, pełnią funkcję prewencyjną. Współpracujemy w ten sposób z policją od lat i to rozwiązanie zdaje egzamin – mówi Tadeusz Ostrowski, kierownik Biura Bezpieczeństwa Miasta w Bytomiu. Jak tłumaczy, patrole pełnią służbę głównie popołudniami i wieczorami, i potrafią działać szybko. Ale czy rzeczywiście bezpieczeństwo w mieście ulega dzięki temu widocznej poprawie? – Przestępczość spada i liczby to pokazują, ale nam przede wszystkim chodzi o zwiększanie poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców. Oni widzą te patrole poruszające się po ulicach i już samo to powoduje, że czują się bezpieczniej – podkreśla Ostrowski. Na pytanie, czy nie lepiej byłoby zainwestować w dodatkowe kamery monitoringu (Bytom ma ich aktualnie 45), odpowiada, że nic nie zastąpi żywego patrolu. I z takiego założenia wychodzi też wiele innych samorządów.







KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2016-05-23 15:18:12

    Nie tylko uliczni pedagodzy są potrzebni. Potrzebna jest radykalna zmiana w pedagogice szkolnej, czyli odejście od pedagogiki PRL-u, czyli przygotowywanie wszystkich uczniów do pracy, do zarabiania i do przyjaznych międzyludzkich relacji. Zamiast istotnych zmian jakościowych w szkolnej edukacji prop...onuje się zamieszanie organizacyjne, czyli kolejną zmianę struktur oświatowych i oddanie urzędnikom kontroli nad szkołami, czy kuratorom (czynownikom)! Czynownicy z pozycji wojewody mają wiedzieć, dlaczego wykluczenia wśród dzieci budujemy i jak wykluczeniom przeciwdziałać! Dowiedzą się jak raz na parę lat do szkoły zajrzą i dokumenty przeczytają!  rozwiń