PARTNER PORTALU
  • BGK

Dolnośląski Kongres Samorządowy krytykuje zmiany w ordynacji wyborczej

  • PAP/PSZ    23 listopada 2017 - 15:00
Dolnośląski Kongres Samorządowy krytykuje zmiany w ordynacji wyborczej
Plany PiS spotkały się dotychczas z krytyką wielu środowisk. (fot. PTWP)

Wprowadzanie nowej ordynacji na rok przed wyborami jest szkodliwe - ocenili we Wrocławiu uczestnicy Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego. Samorządowcy krytykują m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.




• Projekt PiS zmian w Kodeksie wyborczym zakłada m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

• Planowane jest również jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW-ów) w wyborach do rad gmin.

• PiS chce też zreformować Państwową Komisję Wyborczą.

W czwartek 23 listopada we Wrocławiu odbyła się czwarta edycja Dolnośląskiego Kongresu Samorządowego, który organizowany jest przez Dolnośląski Urząd Marszałkowski. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji było "Samorząd 2018. Partyjny czy bezpartyjny?", a główny panel dyskusyjny poświęcony był przygotowanemu przez PiS projektowi zmian w Kodeksie wyborczym.

Marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski (Dolnośląski Ruch Samorządowy; wcześniej związany z PO) ocenił, że wprowadzenie nowej ordynacji wyborczej na rok przed wyborami samorządowymi jest szkodliwe i zagrażające demokracji.

"Nowe rozwiązania mają wprowadzić dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów, ma to - zadaniem twórców projektu - chronić samorząd przed patologiami. Ale przecież wójtowie, burmistrzowie i prezydenci podlegają weryfikacji co cztery lat w wyborach, nie mówiąc o marszałkach czy starostach, których można odwołać" - zauważył Przybylski.

Według niego wprowadzenie dwukadencyjności jest niebezpieczne dla ustroju demokratycznego. "W pewnym momencie doświadczeni samorządowcy zostaną wyrzuceni na margines, to będzie zmarnowanie ogromnego potencjału" - podkreślił marszałek. Skrytykował również pomysł likwidacji jednomandatowych okręgów wyborczych do rad gmin.

Przyznał mu rację prof. Jerzy Korczak z Uniwersytetu Wrocławskiego, który przypomniał, że JOW-y zostały wprowadzone już w 1990 r. "W samorządach krajów Europy Zachodniej od jednomandatowych okręgów wyborczych odeszło się jedynie w Portugalii i częściowo we Włoszech" - mówił naukowiec. Przypomniał, że obecny kształt ordynacji wyborczej został uregulowany w 2011 r. "Aby powiedzieć, że jest on wadliwy potrzeba kilku kadencji" - ocenił.

Prezydent Lubina Robert Raczyński(inicjator Ruchu Samorządowego Bezpartyjni) uważa, że wejście w życie proponowanych przez PiS zmian w Kodeksie wyborczym oznacza wykluczenie z życia publicznego rzeszy doświadczonych samorządowców.

"Teraz jest tak, że wójt czy burmistrz po zakończeniu kadencji przez rok nie może pracować w przedsiębiorstwach, wobec których podejmował rozstrzygnięcia administracyjne. Ten okres ma być wydłużony do trzech lat. Ja się pytam, kto zdecyduje się na pełnienie funkcji burmistrza, by po zakończeniu kadencji abdykować na trzy lata, z czego on będzie żył" - pytał Raczyński.

Projekt PiS zmian w Kodeksie wyborczym zakłada m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW-ów) w wyborach do rad gmin, zmniejszenie liczebności mandatów w okręgach wyborczych do rad powiatów i sejmików województw. Przewiduje ponadto reformę Państwowej Komisji Wyborczej - PiS chce, by 7 na 9 jej członków wybierał Sejm (obecnie 9-osobowy skład tworzy po 3 sędziów delegowanych tam przez TK, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.