PARTNER PORTALU
  • BGK

Działalność gospodarcza na majątku gminy. Co nią jest, a co nie?

  • Michał Wroński    27 czerwca 2017 - 13:53
Działalność gospodarcza na majątku gminy. Co nią jest, a co nie?
Prawnicy radzą, by w razie wątpliwości dotyczących działalności biznesowej radnych nie bać się kierować tych spraw do nadzoru prawnego i do sądów. (fot. pixabay.com)

Czy radnych uwiera zakaz prowadzenia działalności na majątku gminy i próbują go obchodzić, licząc na brak nadzoru i społecznej kontroli? A może przepisy w tej kwestii są niejasne i wymagają doprecyzowania? Liczba wniosków o wygaszenie mandatu radnego każe postawić takie pytanie.




• Rada miejska Ostrowa Wielkopolskiego odrzuciła w poniedziałek (26.06) wezwanie wojewody wielkopolskiego o wygaszenie mandatów dwójki radnych, którym zarzucił on złamanie ustawy o samorządzie gminnym. Ten sam zarzut pod adresem trójki radnych ze Strzelina wystosował wojewoda dolnośląski. Ich los rozstrzygnie się we wtorek (27.06).

• Niewykluczone, że podzielą oni los radnego Mysłakowic, który stracił mandat po tym jak wyszło na jaw, że w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej sprzedawał alkohol i produkty gastronomiczne podczas festynu oraz dożynek.

• Czarne chmury zbierają się też nad jednym z radnych Białegostoku, któremu zarzuca się, że działał w stowarzyszeniu świadczącym działania promocyjne na zlecenie ratusza.

 

Sprawa dwójki radnych z Ostrowa Wielkopolskiego (Magdaleny Waliszewskiej i Marka Śliwińskiego) ciągnie się od listopada ubiegłego roku – wówczas to bowiem sprawę poruszyła Alicja Płóciennik, prezes Towarzystwa Sportowego Ostrovia. Wskazała ona, że radna Waliszewska zasiadała w zarządzie TS Ostrovia, zaś radny Śliwiński jest prezesem KPR Ostrovia. To zaś – jak uzasadniała – stanowiło naruszenie art. 24f. ustawy o samorządzie gminnym, który mówi, że „radni nie mogą̨ prowadzić́ działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać́ taką działalnością̨ lub być́ przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności”. Oba wspomniane kluby korzystają z miejskiej infrastruktury sportowej oraz publicznych dotacji na swoją działalność i to właśnie było przyczyną zarzucenia radnym działalności z wykorzystaniem mienia komunalnego.

Radni Ostrowa Wielkopolskiego w styczniu tego roku ustosunkowali się do tych zarzutów, uznając jednak, że dwójka ich kolegów nie naruszyła ustawy o samorządzie gminnym. Konfliktu interesów nie dopatrzyli się również prawnicy ratusza. Nie zakończyło to sprawy, gdyż „wmieszał się” w nią wojewoda wielkopolski kierując do rady wezwanie do wygaszenia mandatu obojgu radnym.

Po tym jak radni odrzucili to wezwanie należy spodziewać się wydania przez wojewodę tzw. zarządzenia zastępczego, wygaszającego mandaty obojga radnych, co z kolei uruchomi procedurę odwoławczą i bardzo możliwe, że prawna przepychanka w tej sprawie trwać będzie do wyborów samorządowych.

W Mysłakowicach radny już mandat stracił, jak będzie w Strzelinie?

W przypadku trójki radnych Strzelina (Iwony Kowalskiej, Franciszka Cygala oraz Tomasza Głowackiego) których wojewoda dolnośląski chce pozbawić mandatu, nie chodzi o działalność w klubie sportowym, lecz o dorabianie w charakterze inkasenta. Jak wskazuje wojewoda wszyscy oni są jednocześnie sołtysami, ale też inkasentami podatku rolnego, leśnego i od nieruchomości.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • POLACY, 2017-06-27 15:01:59

    KONIECZNIE TRZEBA WPROWADZIĆ DWU KADENCYJNOŚĆ !! PiS powinien powrócic do tego pomysłu.
  • rse, 2017-06-27 14:37:35

    Coraz bardziej dyktatura pislamistów schodzi na dół , bo za nic nie mają ludzi.