PARTNER PORTALU
  • BGK

Ekrany akustyczne w Polsce: Na wniosek ministrów sprawa trafi do prokuratury

  • MN    2 sierpnia 2016 - 14:04
Ekrany akustyczne w Polsce: Na wniosek ministrów sprawa trafi do prokuratury
Jan Szyszko i Andrzej Adamczyk skierują sprawę ekranów akustycznych do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. (fot. mos.gov.pl)

• Ministrowie Jan Szyszko i Andrzej Adamczyk złożą zawiadomienie do prokuratury w sprawie ekranów akustycznych budowanych w latach 2008-2012.
• Ich zdaniem budowa ekranów była często nieuzasadniona racjonalnie i ekonomicznie, a hałas można było ograniczyć innymi metodami.
• Ministrowie zwracają uwagę, że Polska jest ewenementem na skalę europejską pod względem liczby ekranów akustycznych.
• Razem powołują się na raport NIK z 2013 roku, który szeroko omawiał ten problem.




Prof. Jan Szyszko, minister środowiska, oraz Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, powiadomili, że skierują do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. budowy ekranów akustycznych w latach 2008-2012. Ich zdaniem w wielu przypadkach powstanie ekranów nie było racjonalnie i ekonomicznie uzasadnione, a ograniczenie hałasu przy uciążliwych trasach mogło zostać przeprowadzone w innej formie.

- Razem z ministrem Andrzejem Adamczykiem składamy zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa w związku z budową ekranów akustycznych w latach 2008-2012. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli, który jest załącznikiem do zawiadomienia, budowa tych ekranów była często nieuzasadniona. Sprawa ta budzi również wątpliwości ze względu na brak uzasadnienia ekonomicznego i ekologicznego – mówi minister Jan Szyszko.

Minister podkreślił także, że ekrany akustyczne były budowane mimo wielu wątpliwości zgłaszanych ówczesnym władzom.

– Koszty budowy ekranów w latach 2008-2012 sięgają ponad 2,5 mld zł. Tymczasem hałas można ograniczać na wiele innych sposobów, jak ograniczenie prędkości, budowa wałów ziemnych, czy zmiana nawierzchni na cichszą. Przekazujemy sprawę do prokuratury - niech organy ścigania decydują, kto jest winien nieracjonalnemu wydawaniu pieniędzy na zbędne w wielu przypadkach ekrany. Przykłady takich nieuzasadnionych inwestycji znajdują się również w raporcie NIK – mówi prof. Jan Szyszko.

Jak dodał, państwa europejskie mają znacznie ostrzejsze normy dotyczące hałasu niż Polska, a mimo to nie obserwujemy tam takiej liczby budowanych ekranów akustycznych.

Minister Jan Szyszko zaznaczył również, że sprawą nadmiernie budowanych ekranów akustycznych już w 2012 r., zgodnie z zapowiedzią ówczesnego premiera Donalda Tuska, miała zająć się prokuratura. Podkreślił, że do tej pory to się nie stało.

Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, podkreślił: – Sprawa budowy instalacji ochrony środowiska jest jedną z najważniejszych kwestii, jaka powinna towarzyszyć inwestycjom drogowym i kolejowym. Z drugiej strony te przedsięwzięcia i te wydatki powinny być racjonalne. Te wydatki nie mogą przekraczać zdrowego rozsądku. Raport Najwyższej Izby Kontroli, który przywołuje minister Szyszko, wskazuje między innymi nie tylko zaniedbania i zaniechania, ale także te działania, które nie powinny być podejmowane w procesie budowy dróg.

Podstawą zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa jest raport Najwyższej Izby Kontroli z 2013 r. Podkreśla on, że w czasie intensywnej budowy dróg przed Euro 2012 ekrany akustyczne były preferowaną metodą ochrony przed hałasem.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (4)

  • stodoła Szyszki tłumiąca , 2016-08-03 09:40:12

    Oczywiście to min.Szyszko wprowadził przepisy o ekranach i teraz skarży na samego siebie Załosny gość ze "stodoły"
  • chdikk, 2016-08-02 21:21:56

    Do Kasiarz: rządy się zmieniają - ale siła brudnych pieniędzy dotyka wszystkich - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/poprawka-senatu-w-sprawie-in-house-pokazuje-sile-brudnych-pieniedzy,81668.html
  • ewa, 2016-08-02 20:44:07

    Do Kasiarz: A to nie Szyszko czy Polaczek ustanawiali takie idiotyczne normy? I to, że trzeba uwzględniać tereny pod zabudowę w przysżłości, a nie tylko zabudowane?