Elektrownie wiatrowe w Sejmie: Dlaczego Polacy protestują przeciwko „wiatrakom"

  • Piotr Toborek
  • 10-03-2016
  • drukuj
• W całej Polsce powstało ponad tysiąc stowarzyszeń i organizacji, których jedynym celem jest walka o zmianę prawa dotyczącego budowy farm wiatrowych.
• Projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych posłów PiS normujący zasady budowania elektrowni wiatrowych wpisuje się w oczekiwania protestujących.
Elektrownie wiatrowe w Sejmie: Dlaczego Polacy protestują przeciwko „wiatrakom"
Według poselskiego projektu wiatrak produkujący prąd ma znajdować się w odległości od najbliższych budynków mieszkalnych nie mniejszej niż 10-krotność jego wysokości (fot.fotolia)

Choć do gorących sporów i radykalnych linii podziału jesteśmy w Polsce przyzwyczajeni, to co dzieje się wokół farm wiatrowych, nawet jak na nasze standardy uchodzić może za prawdziwą „wojnę”.

W dyskusji o wiatrakach trudno znaleźć głosy, które uznać można by za neutralne, mamy jasny podział na zwolenników i przeciwników powstawania farm wiatrowych.

Ci drudzy mówią co prawda o sobie jako o „przeciwnikach budowy wiatraków w zbyt bliskiej odległości od siedzib ludzkich”, ale druga strona twierdzi, że wprowadzenie proponowanych zapisów prawnych oznacza praktycznie koniec tej formy pozyskiwania energii.

Spór jest więc bardzo ostry, a tak naprawdę ekonomiczne znaczenie farm wiatrowych ciągle jest marginalne: w ubiegłym roku wyprodukowały w Polsce 10 tys. GWh energii. W tym samym czasie z elektrowni węglowych popłynęło 221 tys. GWh.

Nie zmienia to jednak faktu, że w tej chwili w Polsce działa kilkaset stowarzyszeń, które powstały tylko w tym celu, aby walczyć z inwestycjami „wiatrowymi” w wielu regionach Polski.

– Według naszych danych takich stowarzyszeń jest już nawet ponad tysiąc – mówi Aleksandra Kruszyna-Ksepko ze Stowarzyszenia Nasza Sprawa, które walczy z inwestycjami wiatrowymi na Mazowszu. – To świadczy o tym, że mieszkańcy nie chcą wiatraków. Owszem, znam takich, którzy są ich zwolennikami – to właściciele działek, na których wiatraki postawiono, innych nie spotkałam – dodaje.

Projekt zadowala mieszkańców

Do Sejmu trafił projekt posłów PiS, który zakłada, że wiatrak produkujący prąd ma znajdować się w odległości od najbliższych budynków mieszkalnych nie mniejszej niż 10-krotność jego wysokości.

Taka sama odległość ma też być zachowana przy budowie nowych wiatraków przy granicach parków narodowych, rezerwatów, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000 i Leśnych Kompleksów Promocyjnych.

Projekt zakłada, że istniejące wiatraki, które nie spełniają kryterium odległości, nie mogą być rozbudowywane, dopuszczalny jest jedynie ich remont i prace potrzebne do normalnej eksploatacji.

Wiatraki będą mogły być budowane tylko na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jak tłumaczą autorzy, chodzi o to, żeby nie było takiej sytuacji, w której na przykład ktoś nie wie, że w jego sąsiedztwie ma być, czy jest budowany wiatrak

Posłowie PiS chcą też, by cała elektrownia wiatrowa była traktowana jako budowla i by – w razie awarii – stosować do niej przepisy dotyczące katastrof budowlanych. Obecnie wiatrak składa się – według prawa – z części budowlanej i części technicznej.

– Ten projekt spełnia nasze oczekiwania – mówi Aleksandra Kruszyna-Ksepko. – Liczymy na to, że zostanie uchwalony do połowy roku, tak zapewniali nas parlamentarzyści z naszego regionu.

Zdaniem przedstawicieli branży wiatrowej ustawa PiS to praktycznie koniec rozwoju energetyki wiatrowej. – Dla profesjonalnej energetyki wiatrowej nie będzie w Polsce miejsca – mówił Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) Gazecie Wyborczej.

Komu szkodą wiatraki?

Zwolennicy wiatraków powołują się na badania naukowców, które nie wskazują na szkodliwość farm wiatrowych dla zdrowia, przeciwników to jednak nie przekonuje.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

"Do energii pochodzącej z turbin wiatrowych aż 112 euro za 1 MWh, w Niemczech ta dopłata wynosi tylko 19 euro" - i już wszystko jasne :)

anonymous, 2016-03-13 20:49:07 odpowiedz

Cała historia Polski to jedna wielka walka z wiatrakami .

samorządowiec od 1990 r, 2016-03-12 08:40:22 odpowiedz

I mają rację , bo dlaczego maja stać u sąsiada jak u mnie nie mogą????????

Don Kichot, 2016-03-11 21:06:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE