PARTNER PORTALU
  • BGK

Elżbieta Rafalska obala mity narosłe wokół 500 plus

  • aw/PAP    25 marca 2017 - 17:40
Elżbieta Rafalska obala mity narosłe wokół 500 plus

Minister przypomniała, że od uruchomienia programu w kwietniu 2016 r. skorzystało z niego ponad 3 mln 820 tys. dzieci. (fot.Wojcik-tarnowska/MRPiPS)

- Nie potwierdziły się obawy, że program 500 plus będzie marnotrawiony i że spowoduje odpływ kobiet z rynku pracy - mówiła w sobotę (25 marca) minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.




Minister przypomniała, że od uruchomienia programu w kwietniu 2016 r. skorzystało z niego ponad 3 mln 820 tys. dzieci.

"Dotyczy to 55 proc. wszystkich polskich dzieci do 18. roku życia. Jeżeli chodzi o rodzinę, to rodzin jest trochę mniej, bo 2 mln 560 tys. polskich rodzin korzysta z tego świadczenia" - wskazała Rafalska. Do końca stycznia 2017 r. na program wydano ponad 19 mld zł. Większość pieniędzy - ponad 63 proc. środków - trafia do rodzin mieszkających na wsi.

Minister podkreśliła, że "nie ma żadnych trudności" i "żadnego zagrożenia w płynności finansowej", a jeżeli gdziekolwiek zdarzyły się sporadyczne zatory, to wynikały "z winy samorządów, które źle składały zapotrzebowanie".

MRPiPS: Program to realna pomoc, pieniądze nie są marnotrawione

Według Rafalskiej, wokół programu narosło wiele mitów. "Polacy nie marnotrawią tych środków (...). Obawy dotyczące tej olbrzymiej - mówię w cudzysłowie, bo to zupełnie niepotwierdzone - dezaktywizacji kobiet, odpływu kobiet z rynku pracy nie potwierdziły się" - mówiła minister.

"Rosną wynagrodzenia, więc z powodu 500 zł nie opłaca się kobiecie pozostawić pracę i rosnące wynagrodzenia, żeby sprawować opiekę nad dzieckiem, no chyba że jest sytuacja losowa, życiowa, związana ze stanem zdrowia dziecka lub innymi sytuacjami, wiec to naprawdę się nie potwierdziło" - dodała.

Zdaniem Rafalskiej pieniądze z programu nie są marnotrawione. Powołując się m.in. na badania CBOS-u oraz dane dotyczące wzrostu zakupów, minister wskazywała, że rodziny wydały te pieniądze m.in. na spłatę zadłużeń czynszowych oraz w opłatach za wodę czy energię, na odzież, obuwie, edukację, zajęcia pozalekcyjne, ochronę zdrowia.

Czytaj też: 500 plus a spłacalność kredytów

"Zdarza się oczywiście, że rodziny wydają też na sprzęt AGD, kupują: pralki, lodówki, telewizory - to dzisiaj nie są jakieś sprzęty luksusowe. Były też takie informacje, że rośnie sprzedaż używanych i nowych aut, ale proszę też pamiętać, że rosną nasze wynagrodzenia, jest zdecydowanie niższe bezrobocie, mamy dobrą też koniunkturę i absolutnie tego wszystkiego nie można przypisywać Programowi 500 plus" - powiedziała minister.

"Ale jeżeli jakaś rodzina (...) kupuje po raz pierwszy w życiu używane auto, bo nigdy ich może nie będzie stać na nowe auto, to ja też nie widzę w tym nic złego" - dodała.

Według szefowej MRPiPS "sceptycy mogliby sobie dzisiaj głowę popiołem trochę posypać, bo nie wierzyli w siłę i odpowiedzialność polskich rodzin".

Resort widzi luki w programie

Rafalska zastrzegła jednocześnie, że program jest uważnie analizowany i monitorowany, a resort stara się, by był szczelny. Jak mówiła, pojawiają się problemy i niedoprecyzowanie przepisów jest widoczne np. w przypadku opieki naprzemiennej czy też deklarowanych czasem przez przedsiębiorców bardzo niskich lub zerowych dochodów, co pozwala pobierać świadczenie także na pierwsze dziecko.

Świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł rodzice otrzymują niezależnie od dochodu na drugie i kolejne dzieci do ukończenia przez nie 18. roku życia. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł netto na osobę (lub 1200 zł netto w przypadku wychowywania w rodzinie dziecka niepełnosprawnego) wsparcie można otrzymać także na pierwsze lub jedyne dziecko.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (4)

  • red, 2017-03-27 12:50:50

    Patologia się rozwija.Coraz więcej zabieranych dzieci z rodzin patologicznych i utrzymywanych przez państwo ,czyli nas społeczeństwo.
  • A. Przybylska Szczecin, 2017-03-25 22:57:15

    Znam wiele rodzin, dla których te pieniądze to wspaniała i odczuwalna pomoc. Tylko ktoś, kto doświadczył biedy rozumie, jak bardzo ratuje takie rodziny 500+. Pierwsze w życiu wyjazdy na ferie, zakup żywności, o którą wcześniej było trudno. Nowe buty zamiast zdeptanych po starszym rodzeństwie. Konkre...t. Tak trzymać...  rozwiń
  • patologia, 2017-03-25 19:46:27

    Ciekawe, o ile wzrosła sprzedaż alkoholu... Osobiście znam kilka rodzin, które dzięki +500 mniej sępią, a czasem to i postawią :)