PARTNER PORTALU
  • BGK

Fuzja Lotosu z Orlenem budzi obawy w Gdańsku i Płocku

  • Michał Nowak    25 października 2017 - 21:14
Fuzja Lotosu z Orlenem budzi obawy w Gdańsku i Płocku

Paweł Adamowicz zaplanował konferencję, na której odniesie się do tematu fuzji Lotosu z Orlenem. (fot. gdansk.pl)

Powraca pomysł połączenia dwóch gigantów Skarbu Państwa. PKN Orlen i Lotos mają być jedną firmą. Informacja nie jest jeszcze potwierdzona, ale wyszła ona od wpływowego polityka PiS. W Gdańsku będzie na ten temat specjalna konferencja prasowa, temat zostanie także poruszony podczas sesji rady miasta.




• Wskazana z biznesowego punktu widzenia fuzja koncernów naftowych budzi obawy samorządowców z Gdańska i Płocka, bo to w tych miastach oba koncerny mają swoje siedziby.

• Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski zapewnia, że zrobi wszystko, aby zatrzymać PKN Orlen w Płocku, bo dzięki temu do kasy miasta trafia nawet do 40 mln zł rocznie.

• Paweł Adamowicz obawia się, że to właśnie Gdańsk najbardziej ucierpi na tym pomyśle. Zapowiada, że będą protesty samorządowców z Pomorza.

Wiceminister infrastruktury Kazimierz Smoliński na spotkaniu z organizacją „Pracodawcy Pomorza” zapowiedział, że połączenie Orlenu z Lotosem jest „tylko kwestią czasu”.

Doniesienia Kazimierza Smolińskiego skomentował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Chociaż powiedział, że nie wiadomo mu o tym, aby w tym temacie toczyły się jakieś prace, jednocześnie nie wykluczył, że do takiej fuzji w przyszłości może dojść.

- Myślę, że gdy będziemy mieć wypracowaną kwestię miksu energetycznego, będziemy mogli się zająć porządkowaniem różnych spraw – powiedział wiceminister Tobiszowski.

Zaznaczył jednak, że pewne analizy w zakresie połączenia koncernów były już kiedyś prowadzone, a w kontekście dynamicznej gospodarki „trzeba mieć w pamięci różne rozwiązania”.

Z kolei wiceminister Smoliński jest przekonany, że pomysł fuzji obu koncernów powraca. Czego w tym kontekście powinni obawiać się samorządowcy?

Któreś miasto na tym ucierpi

Temat łączenia Orlenu z Lotosem przewija się od wielu lat i był już wcześniej blokowany przez środowiska samorządowe oraz posłów z zainteresowanych regionów. W tym miejscu trzeba podkreślić, że Orlen ma niebagatelne znaczenie dla Płocka, a Lotos dla Gdańska. Samorządy czerpią korzyści m.in. z podatku CIT, dlatego fuzja obu koncernów może się okazać opłakana w skutkach przynajmniej dla jednego z tych miast.

- Koncepcja połączenia Orlenu z Lotosem to dla miasta fatalny pomysł, jeśli doszłoby przy tej okazji do zmiany siedziby PKN – mówi w rozmowie z PortalSamorzadowy.pl Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.

Dodaje, że taka fuzja byłaby jednoznaczna z odebraniem Płockowi jego udziału w podatku dochodowym koncernu i jednocześnie pozostawieniem w mieście zakładu produkcyjnego z kominami.

- Jakiś czas temu ten pomysł wywołał w Płocku duże poruszenie i doprowadził do protestu mieszkańców – przypomina Nowakowski. – Orlen płaci z tytułu CIT do kasy miasta od 20 do 40 mln zł rocznie. W tym roku np. zapłacił 30 mln zł. Zrobimy wszystko, by PKN zatrzymać w Płocku, chyba, że siedzibą nowego koncernu będzie Płock, wówczas nie będzie to potrzebne – dodaje.







KOMENTARZE (11)

  • koziwróg, 2017-11-05 16:30:33

    Do Hypatia: Centralizacja jest jedyną możliwą obroną przed ekspansją kapitału zachodniego i kolonizowaniem Polski przez kolegów Tuska z Brukseli i Berlina.
  • kasia, 2017-10-31 08:56:30

    Do Syndrom: gwarantowano mieszkanie ???? to dlaczego były taki głód mieszkań i czekało się 15-20 lat - nie pisz bajeczek dla wnuków o cudownym PRL-u.
  • jang, 2017-10-26 23:20:47

    tyle mniej posad do obsadzania przez polityków!!Nie będzie żadnej fuzji...Popatrzcie ile prezesów dyrektorów członków rad zatrudniają te "koncerny" Koncern Lotos zatrudnia niewiele ponad 5000 pracowników.Kiedyś takie nazywano zakładem średniej wielkości