PARTNER PORTALU
  • BGK

Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny

  • pt/pap    3 kwietnia 2017 - 12:54
Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny
Dystrybucja wiader i artykułów higienicznych dla najbardziej potrzebujących rodzin w Mosulu, styczeń 2017 r. (fot. PAH)

Plakaty na ulicach i w środkach komunikacji miejskiej, a także spoty radiowe mają m.in. złożyć się na kampanię "Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny", którą w najbliższych miesiącach przeprowadzi gdański samorząd.




• Kampania ma zachęcać do pomocy uchodźcom.

• Adamowicz wyraził nadzieję, że "głos hierarchów Kościoła rzymsko-katolickiego otworzy serce, otworzy oczy decydentom".

• Wciągu ostatnich 25 lat do Polski przyjechało 125 tysięcy ludzi, którzy uciekali przed wojnami i innymi konfliktami. W Polsce zostało na stałe tylko 3,5 tysiąca.

 

O sprawie poinformował 3 kwietnia w Muzeum II Wojny Światowej prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Jak podkreślił prezydent, wybór miejsca nie był przypadkowy. Zaznaczył, że wystawa w placówce "opowiada nie o wodzach, armiach, czołgach i pistoletach", ale o tym, co jest w czasie wojen najokrutniejsze - jej ofiarach cywilnych, niewinnych dzieciach, kobietach, mężczyznach.

"W wojnie giną przede wszystkim cywile. Rzadko giną żołnierze, a w ogóle nie giną politycy, którzy powodują działania wojenne" - zaznaczył Adamowicz.

Dodał, że celem ruszającej właśnie w mieście kampania "Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny" jest nie tylko pomoc w zbiórce środków na pomoc ofiarom wojen, ale przede wszystkim "uwrażliwienie gdańszczan na pomoc dla obcych".

"Musimy w Polsce odrobić bardzo intensywne rekolekcje w naszym stosunku do nie Polaków, nasza polskość musi się stać polskością bardziej uniwersalną, bardziej otwartą na innych ludzi" - mówił też Adamowicz.

Rodzina Rodzinie

Dodał, że z radością przyjął uruchomienie przez polski Kościół katolicki programu "Rodzina Rodzinie" (prowadzi go Caritas, w jego ramach można wesprzeć konkretną syryjską rodzinę), oraz fakt, że metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź wystosował specjalny list do proboszczów na terenie archidiecezji z apelem o zbieranie funduszy na rzecz Syryjczyków, na który to apel odpowiedziało już kilka parafii.

Adamowicz wyraził nadzieję, że "głos hierarchów Kościoła rzymsko-katolickiego otworzy serce, otworzy oczy decydentom". Adamowicz dodał, że on sam już w styczniu "wpłacił w ramach akcji Caritas środki na opiekę nad wdową z dziećmi w Syrii". "Trzeba dawać przykład" - powiedział prezydent Gdańska.

Zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Społecznego w gdańskim magistracie Piotr Olech wyjaśnił, że w ramach kampanii "Gdańsk solidarnie dla ofiar wojny", która potrwa do czerwca, w różnych punktach miasta oraz w autobusach i tramwajach pojawią się plakaty zachęcające do pomocy ofiarom wojen za pośrednictwem wskazanych na afiszach organizacji - Polskiej Akcji Humanitarnej, Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek oraz Fundacji Ocalenie.

Olech powiedział, że w ramach kampanii uruchomiono specjalną stronę internetową (http://www.gdansk.pl/dla-ofiar-wojny/), przygotowano też spoty radiowe oraz cały zestaw różnych wydarzeń (w tym sportowych i artystycznych), dzięki którym można będzie włączyć się w działania na rzecz ofiar wojen.

Konflikt w Syrii

Wiceprezes Polskiej Akcji Humanitarnej Grzegorz Gruca przypomniał, że konflikt w Syrii trwa już dłużej niż II wojna światowa. "Zginęły w nim setki tysięcy ludzi. Syryjczycy opuścili swoje domy wyjeżdżając w inne rejony Syrii lub poza jej granice" - przypomniał Gruca dodając, że PAH każdego miesiąca "dociera do 300 tysięcy ludzi w Syrii, a przez cały okres pomocy PAH dotarła do 1,5 mln osób". "Zapewniamy wodę pitną, zapewniamy chleb" - powiedział Gruca dodając, że w niektórych w miejscach w Syrii od początku konfliktu chleb podrożał o tysiąc procent, a 68 procent Syryjczyków żyje na granicy ubóstwa.

Reprezentujący Fundację Ocalenie Piotr Bystrianin poinformował z kolei, że w ciągu ostatnich 25 lat do Polski przyjechało 125 tysięcy ludzi, którzy uciekali przed wojnami i innymi konfliktami. "Niestety, w Polsce zostało na stałe tylko 3,5 tysiąca" - powiedział Bystrianin.

Dodał, że wielu uchodźców opuściło Polskę m.in. ze względu na "grożącą im tu bezdomność i ubóstwo". Wyjaśnił, że Polacy niechętnie wynajmują mieszkania cudzoziemcom, a jeśli już, to często żądają bardzo wysokich sum.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.