PARTNER PORTALU
  • BGK

Gowin sugeruje Hannie Gronkiewicz-Waltz dymisję, jako rozwiązanie honorowe

  • GP    30 czerwca 2017 - 09:45
Gowin sugeruje Hannie Gronkiewicz-Waltz dymisję, jako rozwiązanie honorowe

Jarosław Gowin w czasie wystąpienia inaugurującego Kongres Nauki 2017. (fot.:youtube.com)

Jarosław Gowin wie, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie poda się sama do dymisji, mimo to sugeruje jej to rozwiązanie. Uzasadnia tę konieczność zeznaniami, jakie padają przed komisją ds. reprywatyzacji Patryka Jakiego.




• Gowin jest zdania, że każdy kolejny świadek będzie tylko pogłębiał wątpliwości wobec obecnej gospodarz stolicy.

• Sytuacja między komisją a ratuszem Warszawy zaogniła się w tym tygodniu, kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się na przesłuchania komisji. Zaowocowało to nałożoną na nią karą finansową.

 

Po zaledwie kilku przesłuchaniach ws. reprywatyzacji, które odbyły się w Ministerstwie Sprawiedliwości przed Komisją ds. reprywatyzacji w Warszawie, dla polityków prawicy jasne jest, że uderzają one w prawdomówność Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wpierw, w dniu po inauguracji przesłuchań, wiceminister Patryk Jaki (kierujący komisją) zarzucał prezydent stolicy kłamstwa, teraz skrytykował ją Jarosław Gowin.

Wicepremier w piątek (30 czerwca) stronił od mocnych słów jakich używał np. Patryk Jaki, ale dał jasno do zrozumienia, że oczekiwałby dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Pani prezydent nie zdecyduje się na to honorowe rozwiązanie, ale powinna się podać do dymisji - powiedział w Polskim Radiu, w stacji informacyjnej 24 rozgłośni Gowin. Po czym zreferował jak sam zapoznaje się z wynikami prac komisji ds. reprywatyzacji. - Ani ja, ani żaden inny minister nie mamy czasu się przysłuchiwać przesłuchaniom komisji. Śledzimy wyniki obrad i publikacje (poświęcone sprawie) wieczorem.

Dopytywany, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać aresztowana, uchylił się od odpowiedzi jednoznacznej. Stwierdził tylko, że sytuacja stała się dla prezydent stolicy bardzo skomplikowana, bo o przekrętach reprywatyzacyjnych wiedziała. To potwierdzają kolejne zeznania przed komisją.

Będzie więcej wezwań

Jak informowaliśmy w czwartek (29 czerwca) nie będzie łatwo prezydent stolicy uchylać się dalej od spotkania przed komisją, bo Patryk Jaki chce wystosować do niej kolejne wezwania. - Chcemy zmienić wektory w tym państwie, udowodnić, że Polska może być państwem dla wszystkich, a nie tylko dla wąskiej grupy beneficjentów - uzasadniał w czwartek.

Więcej o wezwaniach Hanny Gronkiewicz-Waltz przeczytasz tutaj.

Prezydent Warszawy uważa podstawę prawną o jaką oparta jest komisja za wątpliwą konstytucyjnie i chce, by to sądy orzekły, czy ma ona prawo działać. W związku z tym ratusz wystosował zapytanie do Sądu administracyjnego.

To nie powstrzymało już nałożonych kar, które po niestawianiu się prezydent na wezwania do składania wyjaśnień są już sumą 6 tysięcy zł.

Więcej o karze nałożonej w ostatnim tygodniu czerwca przeczytasz tutaj.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.