PARTNER PORTALU
  • BGK

Gronkiewicz-Waltz: nie stawię się przed komisją weryfikacyjną

  • PAP/KDS    14 czerwca 2017 - 11:36
Gronkiewicz-Waltz: nie stawię się przed komisją weryfikacyjną
Hanna Gronkiewicz-Waltz, nie ma zamiaru stawić się przed komisją wersyfikacyjną ds. reprywatyzacji (fot.:Platforma Obywatelska/flickr.com/CC BY-SA 2.0)

Prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała w środę (14 czerwca), że nie stawi się przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. - Uważam, że jest niekonstytucyjna - tłumaczyła swoją decyzję.




• - Wszystko zmierza dokładnie przeciwko mnie, tym bardziej nie zachęca mnie to do stawania przed takim zespołem - mówi prezydent Warszawy. 

• Jej zdaniem na przesłuchaniu stawi się jeden z pełnomocników, który zajmuje się nieruchomościami. Nie wykluczyła, że może to być wiceprezydent stolicy Witold Pahl.

• Komisja wersyfikacyjna ds. reprywatyzacji pierwsze posiedzenie miała w poniedziałek. Wszczęła postępowania rozpoznawcze w sprawach siedmiu nieruchomości. 

W poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Szef komisji Patryk Jaki poinformował, że zostanie przed nią wezwana m.in. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. W środę w radiowej Jedynce Jaki powiedział, że za wezwaniem prezydent głosowali wszyscy członkowie komisji, poza przedstawicielem PO, który wstrzymał się od głosu; nikt nie był przeciw.

Już wcześniej Jaki informował, że prezydent Warszawy została wezwana do stawienia się przed komisją - "bodajże na 28 czerwca".

Gronkiewicz-Waltz pytana w środę przez dziennikarzy, czy stawi się przed komisją, odparła: "uważam, że ona jest niekonstytucyjna, w związku z czym ja się nie stawię". Jak dodała, jest do dyspozycji "każdego innego organu o charakterze konstytucyjnym".

Czytaj więcej: Co będzie jeśli prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawi się na przesłuchanie?

Podkreśliła, że odkąd ratusz został "prawidłowo" wezwany do wysyłania dokumentów komisji - robi to. "Zawsze każdy z urzędników będzie mógł dostać upoważnienie, żeby się stawić przed komisją" - dodała Gronkiewicz-Waltz.

Dopytywana kto z urzędników będzie reprezentował miasto, odparła: "Myślę, że w sposób naturalny jeden z pełnomocników, który zajmuje się nieruchomościami". Nie wykluczyła, że może to być wiceprezydent stolicy Witold Pahl.

W ocenie prezydent Warszawy, spis nieruchomości, którymi zająć się chce komisja, jest "typowo wymierzony" w okres jej prezydentury. "Tak naprawdę trzeba zacząć od adresu sprzed 15 lat, ponieważ 15 lat to jest przedawnienie" - mówiła Gronkiewicz-Waltz.

"Wszystko zmierza dokładnie przeciwko mnie, tym bardziej nie zachęca mnie to do stawania przed takim zespołem" - podkreśliła prezydent Warszawy. Jej zdaniem komisja jest "spektaklem telewizyjnym".

Jaki wyjaśniał w środę, że prezydent jest wzywana dlatego, że "przez jakiś czas sama nadzorowała biuro dekretowe i to była jej decyzja, że chce to robić". Ocenił, że była to "procedura dość niestandardowa, że prezydent chce nadzorować jeden konkretny departament, sama osobiście bez wiceprezydenta". "W związku z tym tylko prezydent ma konkretną wiedzę, wiedzę publiczną, która w mojej ocenie nie jest jej wiedzą prywatną i ma obowiązek się nią podzielić, bo zdobyła ją jako urzędnik publiczny" - powiedział.

Szef komisji weryfikacyjnej pytany, co będzie, gdy prezydent nie stawi się przed komisją, odpowiedział, że "wtedy komisja będzie rozważała wszystkie możliwości prawne". "Jest możliwość zwrócenia się również do prokuratora o pomoc, ale wolałbym tego nie robić" - dodał.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.