PARTNER PORTALU
  • BGK

Gronkiewicz-Waltz: nieprawidłowości nie tylko w ratuszu, w całej administracji

  • PAP/AH    13 października 2017 - 16:27
Gronkiewicz-Waltz: nieprawidłowości nie tylko w ratuszu, w całej administracji
Audyt obejmuje lata 1990 - 2016; 175 adresów. Fot. R. Motyl/UM Warszawa

Okazuje się, że działała grupa przestępcza, która wychodziła daleko poza kilku urzędników, których dyscyplinarnie zwolniłam - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, przedstawiając wyniki audytu miasta ws. reprywatyzacji. Dodała, że musi to potwierdzić prokuratura.




• Gronkiewicz-Waltz i jej urzędnicy przedstawili na piątkowej konferencji w stołecznym ratuszu wyniki wewnętrznego audytu ws. reprywatyzacji.

• Prezydent stolicy przyznała, że audyt potwierdza, że były nieprawidłowości przy reprywatyzacji.

• Miasto winą za nie obarcza urzędników dawnego Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Audyt obejmuje lata 1990 - 2016; 175 adresów. W 60 proc. badanych spraw ratusz "zidentyfikował ryzyka, także nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wydawane decyzje". Do chwili obecnej urząd m.st. Warszawy złożył do prokuratury łącznie 53 zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

- (Audyt) jest ważny dla nas, ale i dla tych, którzy po nas przyjdą (...). Takiego audytu nie było robionego nigdy - powiedziała prezydent stolicy. Dodała, że audyt upubliczniony zostanie w przyszłym tygodniu, zapowiedziała, że wyśle go do przewodniczącego komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego. Podkreśliła, że audyt został przygotowany przez "zupełnie nową ekipę osób" w ratuszu.

- Ponieważ okazało się, że wtedy, kiedy była taka pierwsza grubsza afera z ogródkami działkowymi na Waszyngtona, zmieniono oczywiście dyrektora, natomiast nie zmieniono reszty osób. I w związku z tym, skoro już na mnie trafiła kolejna sprawa, właśnie jak się okazuje teraz, działała grupa przestępcza, która wychodziła daleko poza tych kilku urzędników, których dyscyplinarnie zwolniłam i w związku z tym, to jest taki audyt całkowity zrobiony przez biuro audytu, które jest niezależne - powiedziała prezydent stolicy.

Dopytywana później o kwestię grupy przestępczej działającej ws. reprywatyzacji i brak kontroli nad Biurem Gospodarki Nieruchomościami, Gronkiewicz-Waltz powiedziała: "jeżeli ktoś bierze 30 mln łapówki, tak jak wynika, no to oczywiście, że jest grupa przestępcza, nie przychodzi do mnie i nie mówi, czy może wziąć". Dopytywana, czy audyt potwierdza, że w ratuszu działała grupa przestępcza, odparła: "audyt potwierdza, że były nieprawidłowości, natomiast prokuratura musi potwierdzić, że nie w ratuszu, tylko w całej tej - sądach, notariuszach - administracji działała grupa przestępcza. To wynika już z informacji prasowych".

Prezydent i jej urzędnicy odpierali też zarzuty o brak należytego nadzoru i kontroli nad urzędnikami BGN-u. Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że urzędnicy BGN nie zgłaszali do niej wątpliwości ws. reprywatyzacji.

- Przychodzili z materiałami na zespół koordynujący, w których nie wyrażali jakiś szczególnych wątpliwości - powiedziała prezydent stolicy.

 - Czy pytałby pan szefa wielkiej korporacji, dlaczego w jakimś magazynie są rozsypane śrubki? Miasto jest w pewnym sensie wielką korporacją, na czele którego stoi prezydent i za to, że gdzieś tam źle się dzieje odpowiada ten, kto kieruje tym działem - dodał dyrektor Biura Spraw Dekretowych Piotr Rodkiewicz zwracając się do jednego z zadających pytanie dziennikarzy.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że ws. badania reprywatyzacji "miała takie narzędzia, jakie mogła mieć". - Natomiast CBA, prokuratura nie informowały mnie przez całe lata o żadnych postępowaniach, czy był jakiś zarzut komuś z urzędników postawiony? Nie - powiedziała.

Podkreśliła, że w audycie ws. reprywatyzacji badano m.in. powiązania personalne osób zaangażowanych w postępowania i wysokość odszkodowań. Dodała, analiza dotyczyła 175 adresów nieruchomości zlokalizowanych szczególnie na terenie dawnej gminy Centrum i dzielnicy Śródmieście.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.