PARTNER PORTALU
  • BGK

Gronkiewicz-Waltz: Zrobiłam, co do mnie należało. Zwolniłam tych, którzy zawiedli

  • KDS    13 lipca 2017 - 14:05
Gronkiewicz-Waltz: Zrobiłam, co do mnie należało. Zwolniłam tych, którzy zawiedli
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy (fot. um.warszawa.pl)

W czwartek (13 lipca) Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy miała stawić się jako świadek przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Nie zrobiła tego. Wydała oświadczenie, w którym informuje, że w sprawie działki przy ul. Chmielnej 70 miasto zareagowało błyskawicznie. - Wszystkie nasze działania miały na celu jedno: jeśli wystąpiły nieprawidłowości, trzeba je szybko wykryć, uciąć i naprawić. A przede wszystkim wyjaśnić! - zaznacza prezydent Warszawy.




- Tak jak zapowiedziałam nie pojawię się na komisji weryfikacyjnej. Ponieważ większość artykułów tej ustawy (o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa - przyp. red.) jest niezgodna z konstytucją. Co prawda pani mgr Przyłębska uważa inaczej, ale ja dysponuję opiniami profesorów prawa - napisała w oświadczeniu Gronkiewicz-Waltz. 

W ten sposób odniosła się do wypowiedzi Julii Przyłębskiej, która w środę (12 lipca) stwierdziła, że prezydent stolicy nie powinna oceniać ustawy, której nie badał Trybunał Konstytucyjny

Jak tłumaczy prezydent Warszawy, z zebranych przez nią opinii wynika, że akurat art. 12 nie jest sprzeczny z konstytucją. - W związku z tym udostępniliśmy komisji wszelkie dokumenty, odpowiadamy na pytania. Wysłaliśmy do komisji informację o sporze kompetencyjnym oraz informację dlaczego nie możemy pojawić się na posiedzeniu komisji jako strona w postępowaniu - wyjaśnia w oświadczeniu.

Obradująca w czwartek (13 lipca) komisja zajmuje się tematem działki przy byłej ul. Chmielnej 70. Przed rozpoczęciem posiedzenia Jan Mosiński, poseł PiS, mówił, że komisja ma dowody, że jest ona również przykładem dzikiej reprywatyzacji

W wydanym oświadczeniu prezydent Warszawy opisuje, jakie działania podjęło miasto, gdy tylko dowiedziało się o możliwości wystąpienia nieprawidłowości z związku z nią. 

- Przede wszystkim skupiliśmy się na dołożeniu wszelkich starań, aby zabezpieczyć nieruchomość. Podczas gdy wszyscy skupili się na politycznych atakach, my – niekoniecznie w świetle kamer – zadbaliśmy, żeby nieruchomość była bezpieczna - czytamy w oświadczeniu prezydent (pełną treść publikujemy w dziale Multimedia).

W emocjonalnych słowach zaznacza, że wszystkie podjęte przez magistrat działania miały na celu jedno: jeśli wystąpiły nieprawidłowości, trzeba je szybko wykryć, uciąć, naprawić i wyjaśnić. 

"Prezydent m.st. Warszawy nie ma narzędzi do podsłuchiwania, do sprawdzania prywatnych kontaktów itd. To odpowiednie organy: służby, prokuratura zawiodły nie ostrzegając mnie wcześniej, że występują nieprawidłowości. A dziś dodatkowo spowalnia się ich pracę, bo komisja weryfikacyjna chce wykorzystać – i wykorzystuje! – nasz i ich dorobek. Wykorzystać medialnie i politycznie! Ja zrobiłam, co do mnie należało: zwolniłam tych pracowników, którzy zawiedli – zataili kluczowe dokumenty, wprowadzili mnie w błąd, czy nie wykazali się odpowiednim nadzorem nad pracownikami. Zwolniłam ich dyscyplinarnie za konkretne nieprawidłowości, a to ich zeznania są dziś wyznacznikiem prawdy dla części członków komisji! Ostatecznie rozwiązałam Biuro Gospodarki Nieruchomościami, oddałam nadzór nad tymi sprawami dekretowymi innym urzędnikom, do Biura Prawnego. Przeorganizowałam zupełnie nadzór nad gospodarką nieruchomościami: są nowi ludzie i nowe biura" - czytamy w oświadczeniu.

Z kolei warszawski magistrat przypomina, że na portalach społecznościowych Facebook oraz Twitter na bieżąco zamieszczane są dokumenty dotyczące procesu reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

 

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!


Multimedia



REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.