PARTNER PORTALU
  • BGK

Gwizdy i buczenie podczas rocznicy Czerwca’56. Prezydent Poznania mówi o winie Macierewicza

  • PAP/MN    29 czerwca 2016 - 14:45
Gwizdy i buczenie podczas rocznicy Czerwca’56. Prezydent Poznania mówi o winie Macierewicza

Jacek Jaśkowiak prezydent Poznania (fot. facebook.com)

• Gwizdy i buczenie podczas głównych uroczystości rocznicy Czerwca’56 to reakcja mieszkańców na decyzję szefa MON ws. apelu pamięci - ocenia prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
• W Poznaniu zakłócone okrzykami było m.in. wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy. Część zgromadzonych wołała m.in. "konstytucja" i "precz z komuną".
• Zagłuszane były także przemówienia Lecha Wałęsy i Jacka Jaśkowiaka.




28 czerwca 1956 roku robotnicy Zakładów Cegielskiego, wówczas Zakładów im. Stalina (ZISPO), podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. W starciach na ulicach miasta zginęło, według badań IPN, co najmniej 58 osób, a kilkaset zostało rannych.

Główne uroczystości upamiętniające tamte wydarzenia odbyły się we wtorek wieczorem. Wzięli w nich udział prezydenci Polski i Węgier. Gościem wydarzenia był także wicepremier Piotr Gliński oraz b. prezydent Lech Wałęsa.

Podczas okolicznościowych przemówień mieszkańcy Poznania, tłumnie zgromadzeni przy placu Adama Mickiewicza, gdzie odbywały się uroczystości, swoimi gwizdami, buczeniem i okrzykami zgłuszali przemawiających. Wielokrotnie zgłuszane okrzykami części zgromadzonych było m.in. wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy. Wołano m.in. "konstytucja", "precz z komuną", "Andrzej Duda"; część osób trzymała w rękach konstytucję i czerwone kartki. Zagłuszane były także przemówienia Lecha Wałęsy i Jacka Jaśkowiaka.

Czytaj też: Gronkiewicz-Waltz wróżką? PiS nie planuje wcześniejszych wyborów samorządowych

Prezydent Poznania komentując przebieg wtorkowych uroczystości powiedział dziennikarzom, że jest mu bardzo przykro, że to takich sytuacji doszło. "Przyzwyczailiśmy się już do tego, że od lat na uroczystościach patriotycznych zwolennicy, szczególnie PiS-u, gwizdali na prezydentów, na premierów. To jest ta sama grupa osób, te same transparenty i to są osoby, które nie przychodzą, żeby coś uczcić, tylko przychodzą po to, żeby tak jak na meczu pogwizdać sobie" - podkreślił.

Zdaniem Jaśkowiaka, okrzyki i buczenie podczas wtorkowej uroczystości to bezpośrednia reakcja poznaniaków na decyzję szefa MON ws. apelu pamięci. Podczas głównych uroczystości, miały być w nim przywołane obok poległych w Czerwcu '56, nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Władze miasta sprzeciwiły się temu, ostatecznie prezydent Jaśkowiak podjął decyzję o rezygnacji z wojskowej asysty honorowej podczas uroczystości.

Wspomnienie ofiar Czerwca '56 oraz ofiar katastrofy smoleńskiej w ramach apelu pamięci, nastąpiło przed południem w trakcie uroczystości przy Pomniku Poległych w Powstaniu Poznańskim. Wydarzenie z udziałem wojska miało miejsce na ul. Kochanowskiego. 60 lat temu uczestnicy robotniczego protestu przyszli na tę ulicę, pod gmach Wojewódzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Publicznego. W kierunku WUBP rzucano kamieniami, z gmachu padły strzały; do szpitala trafili pierwsi ranni.

Czytaj też: Toruń z Bydgoszczą drą koty o nazwę portu lotniczego

"W tej chwili ponosimy konsekwencje z jednej strony braku wysłuchania przez ministra Macierewicza woli poznaniaków, kombatantów i rezygnacji z tego apelu smoleńskiego. Akcja wywołuje reakcje. Gdyby nie ta zupełnie bezsensowna decyzja Macierewicza, nie byłoby tego. To on podgrzał te emocje. To był brak poszanowania woli poznaniaków i reakcją właśnie była ta temperatura, którą wczoraj widzieliśmy" - ocenił Jaśkowiak.







KOMENTARZE (14)

  • kedyw, 2016-07-01 23:23:06

    Zdecydowana większość mieszkańców nie chciała żadnych głupich pomysłów Maciarewicza. Ale ten na siłę wszędzie wplata Smoleńsk. A co ma piernik do wiatraka? Czy noże trzeba było wyczytać poległych pod Kircholmem i Maciejowicami? A w 56 to wojsko głownie tłumiło powstanie poznańskie i wojsko nie jest ...najważniejszym elementem obchodów. Tym bardziej wojsko rządzone przez osobnika ogarniętego spiskowymi teoriami dziejów.  rozwiń
  • kedyw, 2016-07-01 23:15:03

    Do głos: czerwiec 56 ma sie tak do katastrofy w Smoleńsku jak Obrona Westerplatte do bitwy pod Chocimiem. Trzeba być psycholem jak Maciar aby łączyć te wydarzenia
  • kobe, 2016-07-01 23:11:29

    Do Anna: O kim mówisz/ Mysle, że twoje slowa odnoszą sie do Antoniego Świra