PARTNER PORTALU
  • BGK

Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewnia, że mieszkańcy zapłacą za jej grzywny

  • PAP/MN    26 października 2017 - 13:31
Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewnia, że mieszkańcy zapłacą za jej grzywny
We wrześniu Urząd Skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tys. zł. (fot. PO/Flickr)

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że WSA uchylając jedną z grzywien nałożonych na nią przez komisję weryfikacyjną, nie zajął stanowiska ws. możliwości wezwania jej na posiedzenie komisji jako świadka. Zapewniła też, że warszawiacy nie zapłacą grzywny, bo WSA ją uchylił.




• W sprawie chodziło o grzywnę 3 tys. zł nałożoną na Gronkiewicz-Waltz w jednej z pierwszych spraw rozpatrywanych przez komisję.

• WSA nie zgodził się z argumentacją komisji i wskazał, iż żaden z przepisów ustawy o tej komisji nie odsyła do innych regulacji prawnych, które przewidują w określonych sytuacjach możliwość nałożenia grzywny.

• Komisja dotychczas nałożyła na Gronkiewicz-Waltz łącznie 40 tys. zł grzywien za nieusprawiedliwione niestawiennictwa.

"Wbrew temu, co powtarzają członkowie komisji weryfikacyjnej WSA w swoim wyroku nie zajął stanowiska ws. możliwości wzywania mnie, jako świadka" - napisała prezydent stolicy na Twitterze. "Ani warszawiacy, ani nikt inny nie zapłaci grzywny nałożonej przez #KomisjaWeryfikacyjna, bo #WSA uchylił jej postanowienie" - dodała w kolejnym tweecie.

W środę (25 października) WSA wydał pierwsze merytoryczne orzeczenie sądu w sprawie grzywien nakładanych na Gronkiewicz-Waltz. WSA uznał, że prezydent jako organ uprawniony do reprezentacji m.st. Warszawy mogła zostać wezwana do stawienia się na rozprawę osobiście, ale nie wynika z tego podstawa do nałożenia grzywny.

WSA w uzasadnieniu środowego orzeczenia stwierdził, że w ustawie o komisji "brak jest przepisu, który pozwalałby ukarać grzywną organ reprezentujący stronę lub piastuna organu".

W sprawie chodziło o grzywnę 3 tys. zł nałożoną na Gronkiewicz-Waltz w jednej z pierwszych spraw rozpatrywanych przez komisję. WSA uchylił postanowienie o nałożeniu grzywny oraz zasądził od komisji na rzecz Prezydenta m.st. Warszawy kwotę 580 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok WSA jest nieprawomocny. Stronie niezadowolonej z rozstrzygnięcia, przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego i taką skargę zapowiedział przewodniczący komisji Patryk Jaki.

Czytaj też: Sasin: Grzywny Hanny Gronkiewicz-Waltz zapłacą mieszkańcy

W obecnym stanie prawnym ewentualna grzywna mogła być nałożona tylko na stronę, czyli na m.st. Warszawę" - dodano w komunikacie sądu. Podkreślono, że stroną w sprawie komisji jest m.st. Warszawa. "Prezydent m.st. Warszawy, ani tym bardziej piastun tego organu Hanna Gronkiewicz-Waltz, nie jest i nigdy nie była stroną postępowania" - głosiła informacja WSA.

W środowym wyroku WSA zwrócił uwagę, że "organ wydający decyzję reprywatyzacyjną (...) nie może na żadnym późniejszym etapie stać się stroną postępowania, a osoba pełniąca funkcję piastuna organu nie ma żadnego własnego interesu w sprawie".

WSA nie zgodził się z argumentacją komisji i wskazał, iż żaden z przepisów ustawy o tej komisji nie odsyła do innych regulacji prawnych, które "przewidują w określonych sytuacjach możliwość nałożenia grzywny na przedstawiciela osoby prawnej". Komisja wskazywała na przepisy m.in. ordynacji podatkowej i ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jednak WSA zaznaczył, że ustawa dotycząca komisji "odsyła jedynie do odpowiedniego stosowania Kodeksu postępowania administracyjnego".







×
KOMENTARZE (2)

  • Szkoda pisać, 2017-11-02 09:24:00

    Warszawiacy płacą przez Panią o wiele więcej niż te śmieszne grzywienki.
  • Prof. Glass, 2017-10-30 18:24:42

    Polityczne truchło! Oby Was złodziejskie niemieckie Platfusy doprowadziła na dno!