Jacek Jaśkowiak: Platforma Obywatelska i ruchy miejskie powinny iść do wyborów razem

  • Michał Nowak
  • 12-06-2017
  • drukuj
O ruchach miejskich, Związku Miast Polskich i wyborach samorządowych rozmawiamy z Jackiem Jaśkowiakiem, prezydentem Poznania.
Jacek Jaśkowiak: Platforma Obywatelska i ruchy miejskie powinny iść do wyborów razem
Współpraca partii politycznej z ruchami miejskimi to, zdaniem Jaśkowiaka, idealny układ w samorządach. (fot. UM Poznań)

• Jacek Jaśkowiak zachęca do otwierania się na współpracę z ruchami miejskimi. Najpierw przekonywał do tego polityków Platformy Obywatelskiej, teraz – Związek Miast Polskich.

• Sam członkiem zarządu w ZMP jest od niedawna. W rozmowie z nami odpiera zarzuty o zbytnie upolitycznienie się ZMP, co wytykały związkowi niektóre miasta. 

• Prezydent Poznania jest też przekonany, że PiS nie odniesie wielkiego sukcesu w wyborach samorządowych w 2018 roku. 

****

Zaproponował pan współpracę Związku Miast Polskich z ruchami miejskimi. Jak ta współpraca miałaby wyglądać?  

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania: – Zgłosiłem chęć współpracy z ruchami miejskimi po rozmowie z Lechem Merglerem, prezesem zarządu Kongresu Ruchów Miejskich. Wszedłem do zarządu ZMP m.in. także po to, żeby zmieniać nastawienie związku do ruchów miejskich. Do otwarcia się na te ruchy przekonałem na poziomie Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę i innych czołowych polityków tej partii. Myślę więc, że uda mi się przekonać do tego również kolegów ze Związku Miast Polskich, bo uważam, że naprawdę warto. Zarząd ZMP wstępnie wyraził chęć współpracy. 

Zasiadł pan w zarządzie ZMP w dość gorącym okresie, kiedy dużo się dzieje na styku rządu i samorządu. W ostatnim czasie część miast wycofała się z ZMP, zarzucając mu upolitycznienie. Jak pan to postrzega, jako działacz PO.

– W Związku był dotąd zwyczaj obowiązywania swego rodzaju parytetu. Inaczej mówiąc, liczba należących do niego partyjnych czy bezpartyjnych prezydentów kształtowała w sposób proporcjonalny skład zarządu. To był taki niepisany zwyczaj. Jednak – z uwagi na ostatnie wydarzenia polityczne związane z rządem i samorządem – zaproponowano odejście od tego modelu.

Ponadto wcześniej w zarządzie ZMP Poznań był reprezentowany przez byłego szefa klubu radnych PiS (Szymon Szynkowski vel Sęk – red.), którego odwołano, a w jego miejsce zaproponowano moją osobę. Oczywiście przedstawiciele PiS bardzo się temu sprzeciwiali i podejmowali próby, żebym do tego zarządu nie wszedł. Jednak w głosowaniu zdobyłem silną przewagę. Ten wybór był też pewnie związany z faktem, że postrzega się mnie jako człowieka dość zdecydowanego w wyrażaniu swoich opinii politycznych. Dlatego też koledzy z innych miast uznali, że będę dobrym wyborem na członka zarządu, bo kompetencje samorządu terytorialnego są zagrożone ograniczeniami. Ta decyzja spowodowała opuszczenie Związku przez kilka miast rządzonych przez PiS.

Jarosław Kaczyński ostatnio powiedział, że jednak wycofa się z pomysłu wprowadzenia dwukadencyjności wstecz. To efekt między innymi Marszu Wolności? 

– To jest nasz wspólny sukces jako samorządowców. Udowodniliśmy, że prawa należy przestrzegać. To pokazuje, że Kaczyński też potrafi się wycofać, kiedy napotyka na zdecydowany opór. Podobnie było z ustawą aborcyjną, gdy się przestraszył Czarnego Protestu. Natomiast nie ugiął się pod wnioskiem o referendum w zakresie reformy edukacji, widocznie 900 tysięcy podpisów go nie przekonało. Uważam jednak, że odwrót od dwukadencyjności działającej wstecz to nasz sukces. Na szczęście wycofano się z tego niefortunnego pomysłu. Świadczy to o tym, że trzeba wykorzystywać różne formy przeciwstawiania się głupim pomysłom, bo one dają efekt.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niech idą razem tylko w wariancie poznańskim: społecznik zostaje kandydatem PO, współpracowników dobiera sobie zarówno z PO jak i z ruchów miejskich i faktycznie realizuje program ruchów miejskich. Inaczej nie ma co być kwiatkiem do kożucha kogoś w stylu Gronkiewicz-Waltz.

casnewydd, 2017-06-14 13:02:18 odpowiedz

Do spokojny o demokrację: za politykowanie nalezy pomniejszyć wynagrodzenie za tracony czas.

poznaniak, 2017-06-13 08:03:41 odpowiedz

Panie Jaśkowiak, kiedy znajduje Pan czas na twórczą pracę jako prezydent, jeżeli bez przerwy Pan politykujesz. Czy tak ma wyglądać praca na rzecz ludzi, którzy Pana wybrali. Jestem pewien, że drugi raz takiego błędu nie popełnią.

spokojny o demokrację, 2017-06-12 19:26:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE