PARTNER PORTALU
  • BGK

Jacek Karnowski: PiS nie rozumie pojęcia lokalności

  • MN    17 stycznia 2017 - 09:05
Jacek Karnowski: PiS nie rozumie pojęcia lokalności

Jacek Karnowski jest prezydentem Sopotu od 1998 r. (fot. Facebook)

• Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, skomentował pomysł ograniczenia kadencji wśród samorządowców.
• Nie skrytykował pomysłu otwarcie, ale nie uważa, by najbliższe wybory były dobrym momentem na wprowadzenie tej zmiany.
• Zaznaczył, że PiS to "partia antysamorządowa", a Jarosław Kaczyński nie ma pojęcia o lokalności.




Jacek Karnowski jest prezydentem Sopotu już od 1998 roku. Gdyby zapowiadana przez prezesa PiS kadencyjność wśród samorządowców weszła w życie, Karnowski – podobnie jak inni prezydenci z Trójmiasta – nie mógłby już kandydować na urząd prezydenta miasta.

Pytany o pomysł prezesa PiS na antenie TVN24, Karnowski powiedział, że PiS wydaje się być partią „antysamorządową”. W swojej wypowiedzi nie skrytykował otwarcie pomysłu ograniczenia kadencji, ale podkreślił, że zmiana taka nie powinna być wprowadzana już od najbliższych wyborów samorządowych, które odbędą się w 2018 r.

Jarosław Kaczyński sugeruje, że kadencyjność samorządów służyłaby rozbijaniu „zabetonowanych” układów w samorządach. Karnowski odpowiedział, że skoro prezes PiS jest nim już od 26 lat, wypadałoby się zastanowić, czy w Warszawie nie ma jakichś układów.

Jeśli chodzi o dwukadencyjność również wśród posłów i senatorów, Karnowski powiedział: - Dobrze gdyby była równowaga, ale czegoś takiego raczej nie ma na świecie.

Dodał, że Jarosław Kaczyński nie rozumie pojęcia lokalności i zaznaczył, że ciekawie by było, gdyby prezes PiS miał doświadczenie w samorządzie. Mówił o ścieżce zawodowej od samorządowca do posła.

Czytaj też: Ograniczenie kadencji wójtów i burmistrzów bardziej prawdopodobne

- Pewni posłowie PiS-u mają taką ścieżkę za sobą i wydają się bardziej rozsądni, ale muszą słuchać się prezesa. My samorządowcy w większości jesteśmy bezpartyjni, choć wiadomo, że mamy swoje sympatie polityczne – mówił prezydent Sopotu.

Karnowski obawia się także, czy nie będzie wcześniejszych wyborów samorządowych. Zaznaczył, że reforma edukacji wzbudzi niezadowolenie ludzi, którzy nie przyjdą protestować do prezesa Kaczyńskiego, ale przyjdą do samorządowców, pod ratusz i będą się domagali swych praw.

Taka sytuacja zdaniem Karnowskiego może doprowadzić, że PiS będzie chciał zrobić szybko „przemeblowanie” i zarządzić wcześniejsze wybory.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.