PARTNER PORTALU
  • BGK

Jacek Krywult: Ograniczenie liczby kadencji może mieć przykre konsekwencje dla posłów

  • Michał Nowak    7 lutego 2017 - 07:25
Jacek Krywult: Ograniczenie liczby kadencji może mieć przykre konsekwencje dla posłów
Jacek Krywult jest prezydentem Bielska-Białej od 2002 roku. (fot. UM Bielsko-Biała)

• Za dużo jest rewolucyjnych zmian, które dotykają samorządów na raz w jednym czasie - mówi Jacek Krywult, wieloletni prezydent Bielska-Białej.

• Dodaje, że jest wiele spraw dotyczących samorządu, które być może są słuszne, ale trzeba je spokojnie omówić, przygotować i wdrożyć. Nie można natomiast rzucać samymi hasłami, które bulwersują środowisko.

• Zdaniem wieloletniego samorządowca, spora część wójtów, burmistrzów i prezydentów może podbić parlament, jeśli kadencyjność wejdzie w życie.




Podczas Konwentu Wójtów i Burmistrzów Śląskiego Związku Gmin i Powiatów nie pożałował pan słów krytyki pod adresem rządu. Mówił pan o wielu niewygodnych sprawach dla samorządu…

Jacek Krywult, prezydent Bielska-Białej: One nie są niewygodne dla samorządu, tylko dla mieszkańców. My musimy niestety wdrażać te rzeczy i odpowiadać przed mieszkańcami za to, czego nie wymyśliliśmy. Spotykamy się z negatywnym odzewem, mimo, że jesteśmy zmuszeni te wszystkie działania wdrażać.

Natomiast prawda jest taka, że gdy przychodzi do opiniowania aktów prawnych, to zwykle opiniujemy je negatywnie. Ale one wchodzą i tak, więc co możemy robić? Musimy je wdrażać.

Jako wieloletni samorządowiec powiedziałby pan, że mamy teraz najtrudniejszy okres dla samorządu terytorialnego?

- Przeżyłem już dużo, więc mało co może mnie jeszcze zaskoczyć. Natomiast uważam, że jest za dużo na raz tych wszystkich zmian rewolucyjnych. Sprawa edukacji to gigantyczna zmiana. Sprawa rozporządzenia o odpadach, które nie rozwiąże problemów segregacji, to kolejny problem. Sprawa administracji zespolonej, która rozwala się poprzez to, że mają zostać odebrane powiatowe urzędy pracy, jak i sanepidy. Prawo wodne to tylko odroczona sprawa. Wszystko kumuluje się na raz, a my to musimy wdrażać. To spowoduje napięcia, bo ludzie to wszystko odczują na własnej skórze. Mamy na pewno trudny rok.

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego było dość gorąco. Apelowano między innymi o to, by na komisji zjawiła się premier Beata Szydło. 

- Tam są rozpatrywane bardzo poważne sprawy. Na komisji, w której biorę udział, na każdym comiesięcznym posiedzeniu jest często ponad 70 projektów ustaw. My nie chcemy być jako samorządowcy zaskakiwani. Powiedział ktoś – i nie była to pani premier ani żaden minister – że samorządy mają być kadencyjne. Ta sprawa była wielokrotnie omawiana i nikt nie jest przeciwko samej kadencyjności, ale należałoby zrobić jakiś system, który funkcjonuje na całym świecie.

To jest kwestia zabezpieczenia tych ludzi, którzy ustępują ze stanowisk po kilku kadencjach. Jest wiele spraw dotyczących samorządu, które być może są słuszne, ale trzeba je spokojnie omówić, przygotować i wdrożyć. Nie można natomiast rzucać samymi hasłami, które bulwersują środowisko.

Sądzi pan, że przyszłość dla ustępujących wójtów, burmistrzów i prezydentów może się rysować w ciemnych barwach?

- W takich krajach jak Niemcy, Węgry czy Francja, czy też w Skandynawii, samorządowcy po zakończeniu kadencji mają zabezpieczenie socjalne. U nas nie może być tak, ze samorządowiec po trzech czy czterech kadencjach znajdzie się na ulicy. Po pierwsze, należy wykorzystać jego potencjał wiedzy. Po drugie, jeśli takie osoby wyrywają się z zawodu na 5, 10 czy 20 lat, to do czego one mają wracać? Każdy kto pracuje wie, że po takim okresie nie ma do czego wracać.







×
KOMENTARZE (4)

  • wieloletni burmistrz, 2017-10-30 18:42:51

    Jacek masz całkowitą rację ! Ja uważam że trzeba wprowadzić kadencyjność dla posłów i senatorów a także jak się jest posłem czy senatorem to nie ministrem!
  • Rebus, 2017-03-01 14:07:42

    Tak to prawda. Najmodniejszy jest dzisiaj zawód poseł i żadna siła nie może odciągnąć ich od koryta. A system wyborczy powinien być prosty i głosowanie na człowieka. Obecnie nawet miernoty z kilkoma głosami poparcia śmią się szczycić tym ze z woli ludu posiadają mandat.
  • Jarki, 2017-02-07 09:26:24

    Pan J. Kaczyński piwinien zacząć od siebie , czyli od posłów i senatorów. To będzie uczciwe. Tak w ogóle, cały system wyborczy jest lokowany na oszustwie systemowym od 1945 roku!