PARTNER PORTALU
  • BGK

Jak radzą sobie najmłodsi samorządowcy w Polsce?

  • Tomasz Klyta    9 kwietnia 2018 - 20:00
Jak radzą sobie najmłodsi samorządowcy w Polsce?
Marek Materek w 2014 r. został najmłodszym prezydentem polskiego miasta. Urzędowanie zaczął od zwolnień (facebook.com/Marek Materek)

Startując w wyborach samorządowych mieli po 24-25 lat. Kadencje niektórych lokalnych "dinozaurów" trwały niewiele krócej. Wytykano im brak wiedzy i doświadczenia. - Dziś już nikt nie pamięta o moim wieku, a podczas kampanii w 2014 r. to był główny punkt ataku moich przeciwników - mówi Krzysztof Kosiński, który został prezydentem Ciechanowa, mając 26 lat. Co słychać u pozostałych młodych samorządowców?




  • Marek Materek objął fotel prezydenta Starachowic, mając tylko 25 lat. Kadencję rozpoczął od zwolnień w urzędzie miasta.
  • Krzysztof Kosiński, kiedy startował w wyborach na prezydenta Ciechanowa, miał 26 lat. Pokonał Waldemara Wardzińskiego, który rządził miastem przez poprzednich 12 lat.
  • Kariera polityczna nie udała się Patrykowi Lewickiemu, który objął urząd starosty sulęcińskiego, mając 24 lata. Po 14 miesiącach został odwołany, ale zapowiada powrót do lokalnej polityki.
  • Czy samorząd to dobre miejsce dla młodych ludzi?

- Młodzi zazwyczaj nie myślą kategoriami "nie da się”, zamiast tego zastanawiają się "jak to zrobić? Musi być na to sposób". Po kilku miesiącach pracy w urzędzie miejskim miałem wrażenie, że trafiłem do miejsca, gdzie nic nie da się zrobić - mówi Marek Materek, prezydent Starachowic, rocznik 1989. Urząd objął, mając 25 lat, co uczyniło go najmłodszym prezydentem miasta w bieżącej kadencji.

W wyborach pokonał nie byle kogo, bo doświadczonego Sylwestra Kwietnia, czyli prezydenta Starachowic w latach 2006-2010 i wiceprezydenta w kolejnej kadencji (Kwiecień objął jeszcze urząd na kilka miesięcy w 2014 roku po wygraniu przedterminowych wyborów).

Czytaj także: Wybory samorządowe 2018 będą należeć do młodych kandydatów?

Marek Materek w polityce nie był jednak debiutantem. Należał do Platformy Obywatelskiej. W latach 2009-2014 prowadził biuro poselskie Róży Thun. W 2014 r. został wykluczony ze struktur PO i do wyborów wystartował z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pracę jako prezydent rozpoczął od zwolnień.

- Gdy mówiłem, że musimy zrobić porządek na terenach przy dawnych dworcach PKP, słyszałem, że nie mamy możliwości, że nie uregulowany stan prawny itd. Było to i śmieszne, i straszne zarazem. Na posiedzeniach wykonawczych naczelnicy i kierownicy nie mieścili się w sali konferencyjnej. Po pewnym czasie stwierdziłem, że skoro nic się nie da zrobić, to miasto nie potrzebuje tylu kierowników i naczelników. Przeorganizowałem pracę urzędu, redukując kilkanaście etatów - mówi prezydent Materek. - Jednocześnie znalazłem "sposób", by robić to, czego się nie dało wcześniej. Nie zwolniłem reszty pracowników. Połączenie świeżego spojrzenia i ogromnego doświadczenia, które mają wieloletni pracownicy samorządowi, daje dobre efekty - zaznacza prezydent.

Praca samorządowca jest szkołą życia, którą powinien przejść każdy polityk

Przez 12 lat Ciechanowem rządził doświadczony Waldemar Wardziński. W ostatnich wyborach samorządowych w II turze pokonał go 26-letni wówczas Krzysztof Kosiński. Już wtedy powiedział, że miastu potrzeba świeżości, nowej energii, pomysłów, zapału do pracy, a przez 12-letnie rządy jego ówczesny przeciwnik po prostu się "zużył".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • W-wa , 2018-04-10 00:12:49

    Brawo ! I szacunek.