PARTNER PORTALU
  • BGK

Jarema Piekutowski: Badanie Gduli jest cenne, ale nie jest portretem wyborców PiS

  • Jarema Piekutowski    21 lutego 2018 - 18:50
Jarema Piekutowski: Badanie Gduli jest cenne, ale nie jest portretem wyborców PiS
Za studium przypadku posłużyło małe miasto na Mazowszu, w którym poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w 2015 r. wyniosło nieco mniej niż 50 proc. Na zdjęciu politycy PiS (fot. Twitter/KPRM)

Badanie Macieja Gduli „Dobra zmiana w Miastku” przyjmowane jest jako przedstawiające pełny psychospołeczny portret wyborcy PiS. Jednak metodologia badania na to nie wskazuje.




  • Socjolog Maciej Gdula podjął się próby stworzenia portretu psychospołecznego wyborcy PiS metodą monograficzną.
  • Za studium przypadku posłużyło małe miasto na Mazowszu, w którym poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w 2015 r. wyniosło nieco mniej niż 50 proc.
  • Zdaniem Jaremy Piekutowskiego przedstawiony portret wyborców PiS jest niepełny.

Według Macieja Gduli  zarówno klasa ludowa, jak i średnia mają wspólny interes w zmianie otaczającego świata, w którym dominują „oni” - klasa wyższa, której emanacją jest KOD czy Platforma. Jednak teza autora jest inna – nie chodzi tu o walkę słabych z dominacją silnych, tylko o zaspokojenie potrzeby poczucia mocy. Ma temu służyć narracja budująca wyższość nad „słabymi grupami, wobec których można poczuć się silnym” (np. nad uchodźcami) – narracja szczególnie popularna w klasie średniej.

Czytaj też: Rafał Trzaskowski: Opozycja powinna odzyskać zaufanie klasy średniej
 
Problem polega jednak na tym, że argumentacja dowodząca tego nie przekonuje. Badanie zostało przeprowadzone na trzydziestu osobach z jednej miejscowości. Dobrane zostały one w sposób celowy, tak, by grupa odzwierciedlała podział na klasy i grupy wiekowe. Ponadto w badaniu wzięły udział osoby głosujące na wszystkie główne partie, więc można oszacować, że portret wyborcy PiS został oparty na wypowiedziach kilkunastu, może dwudziestu osób (już nie mówiąc o tym, że w samym województwie mazowieckim znajdziemy aż 170 gmin, w których poparcie dla PiS w 2015 r. było wyższe niż 50 proc.). Samo to nie może być zarzutem, gdyż studium przypadku może ujawnić wiele ciekawych intuicji. Jednak recepcja raportu w mediach wskazuje na to, że jest on odbierany jako portret pełny.
 
Na poparcie tezy o neoautorytaryzmie Gdula przedstawia pojedyncze cytaty z wypowiedzi nielicznych respondentów. Owszem, z cytatów tych wynika zniechęcenie dotychczasową sytuacją („to jedna klika... rozwalić to wszystko”), jednak bardzo trudno znaleźć potwierdzenie dla tezy o poczuciu mocy, które ma wzmacniać w ludziach Kaczyński z ekipą, a już tym bardziej dla tezy o wyższości moralnej nad „słabszymi grupami”.
 
Jeszcze bardziej abstrakcyjny wydaje się manifest polityczny Gduli, przedstawiony w ostatnim rozdziale. Według socjologa „drogą wejścia w polityczny proces i zarysowania lewicowej alternatywy to dziś przegrane sprawy. Przynależy tu przyjęcie uchodźców, gender, przyszłość Unii Europejskiej i pluralizm”. Rzecz w tym, że (niezależnie od tego, jak oceniamy lewicowe postulaty w tych obszarach) badania przeprowadzone przez Gdulę nie potwierdzają tej tezy.
 
Badanie Gduli jest z pewnością cenne, choćby dlatego, że niewiele było podobnych prób w przeszłości. Jednak, aby przeprowadzić precyzyjną diagnozę, potrzebne są analizy dużo szersze, uwzględniające różnice między regionami i miejscowościami różnej wielkości. A przede wszystkim, zamiast na – szlachetnych skądinąd – postulatach etycznych należałoby rzetelnie odpowiedzieć sobie na pytanie: czego polska klasa średnia faktycznie potrzebuje i jak można te potrzeby zaspokoić, nie uciekając się do neoautorytaryzmu.

*Autorem artykułu jest Jarema Piekutowski, socjolog, szef działu społecznego Nowej Konfederacji, współwłaściciel Centrum Rozwoju Społeczno-Gospodarczego.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.