PARTNER PORTALU
  • BGK

Jarosław Gowin: Największym rywalem Zjednoczonej Prawicy są samorządowcy niezależni

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    1 lutego 2018 - 06:00
Jarosław Gowin: Największym rywalem Zjednoczonej Prawicy są samorządowcy niezależni
Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, szef Porozumienia (fot. nauka.gov.pl)

- Liczę, że po wyborach samorządowych będziemy rządzić w ponad połowie regionów. Pozostaje pytanie, w ilu z nich będziemy w stanie samodzielnie sprawować władzę - mówi Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, który stoi na czele Porozumienia.




  • Największego rywala dla Zjednoczonej Prawicy w jesiennych wyborach widzi w niezależnych samorządowcach. 
  • Liczy, że po wyborach samorządowych ZP będzie rządzić w ponad połowie regionów. - Pozostaje pytanie, w ilu z nich będziemy w stanie samodzielnie sprawować władzę - dodaje Gowin. 
  • Zaskoczyła mnie pani tym pytaniem. Nie różnicuję swoich pracowników według płci - odpowiada z kolei Gowin, kiedy pytamy go o rolę kobiet w samorządzie. 

****

Pana Porozumienie się rozrasta. Macie już ponad 500 nowych członków. Andrzej Gut-Mostowy to wasz najnowszy nabytek. Kto następny?

Jarosław Gowin: Media koncertują się na znanych nazwiskach, takich jak legenda podhalańskiej polityki czy poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Mieczysław Baszko. Natomiast nie brakuje u nas nowych ludzi, którzy po raz pierwszy zgłaszają akces do polityki. Dla mnie szczególnie cennym środowiskiem jest Młoda Prawica, czyli młodzieżówka związana z naszą partią. Ona bardzo dynamicznie rozwija się w całej Polsce.

Chcę bardzo mocno podkreślić, że dla mnie bardzo ważna jest nie liczba, a jakość tych działaczy. Przyjmując nowych członków, nie chcemy rozmyć naszej tożsamości ideowej. Dlatego w przypadku doświadczonych polityków zawsze podejmujemy decyzje indywidualnie. Bierzemy pod uwagę to, czy spotykamy się na płaszczyźnie najważniejszych idei.

Wraz z nowymi działaczami rośnie apetyt na wygraną w wyborach samorządowych? W trasę po miastach już Pan ruszył. Ostatnio Inowrocław, Zakopane.

- Oj, nie docenia mnie pani. Byłem w Bydgoszczy i Inowrocławiu, w Gdańsku, w Zakopanem, w Gliwicach. Wszystkie te wizyty mają podwójny charakter. Głównie mają związek z moimi obowiązkami ministerialnymi, natomiast wieczorem jest czas na spotkania z przedstawicielami struktur regionalnych Porozumienia i mobilizowanie ich do przygotowywania się do wyborów.

Czytaj więcej: PKW: wybory samorządowe mogą się odbyć 21, 28 października lub 4 listopada

Po zakończeniu rekonstrukcji rządu rozpoczęliśmy negocjacje w obrębie Zjednoczonej Prawicy. Wszystko wskazuje na to, że wystawimy wspólne listy w wyborach do sejmików wojewódzkich. Natomiast na innych szczeblach samorządów decyzje będziemy podejmowali indywidualnie.

Jak Pan ocenia decyzję rady politycznej PiS mówiącą o tym, że osoby, które w ciągu ostatnich trzech lat zmieniły przynależność z PiS na inną partię, nie mogą być umieszczone na listach partii w wyborach samorządowych? Pojawiają się głosy, że to decyzja wymierzona w Porozumienie.

- Część mediów rzeczywiście tak to interpretuje, ale odrzucam taką opinię. Przejrzeliśmy nasze listy i okazuje się, że ta uchwała w naszym przypadku może dotyczyć raptem jednej osoby. Chodzi o wiceprzewodniczącego sejmiku kujawsko-pomorskiego Adama Banaszaka, który w 2015 roku pożegnał się z tą partią.







×
KOMENTARZE (5)

  • Bodzio, 2018-02-06 08:05:38

    Nie daj Boże!!
  • Proletariat, 2018-02-02 13:27:04

    Tak, tak, pożerowało by się jeszcze na zdrowej tkance społeczeństwa. Pozbierało by się frukty ludzi pracy. Niestety, czas leni, obiboków i złodziei już się skończył. Ryje od żłobów zostały odcięte. Pozostało już tylko zabrać się do pracy - i to boli najbardziej. do roboty leniuchy, do roboty. Wasz c...zas, kiedy pierdzieliście w stołki i kradliście na potęgę, już się skończył. Im prędzej uświadomicie to sobie, tym lepiej.  rozwiń
  • Obiektywny, 2018-02-02 13:21:27

    Do goralka: A łyżka na to: Niemożliwe". Ci ludzie przechodzą sami do Gowina, bo widzą zakłamanie i nieporadność opozycji, która przez dwa lata nie umie zaproponować Polakom żadnego rozsądnego programu. Drzeć jadaczkę potrafi każdy, ale nie każdy potrafi wymyśleć konkretne rozwiązania, które zad...owolą Polaków. A Polacy, wbrew temu, co o nich sądzicie, wcale nie są głupi i potrafią oddzielić ziarno od plew.  rozwiń