PARTNER PORTALU
  • BGK

Jarosław Gowin: Ograniczenie kadencyjności w samorządach jest niemożliwe

  • PAP/AT    30 marca 2017 - 13:06
Jarosław Gowin: Ograniczenie kadencyjności w samorządach jest niemożliwe

Faktem jest, że także w ramach Polski Razem opinie są podzielone - powiedział wicepremier (Jarosław Gowin, fot.facebook.com/GowinJaroslaw)

Wątpliwości wobec dwukadencyjności w samorządach są podwójne. Z jednej strony prawo nie powinno działać wstecz. Z drugiej konstytucja wylicza, w których przypadkach można ograniczyć bierne prawo wyborcze. Nie ma tam mowy o samorządach -  mówi wicepremier Jarosław Gowin.




• Szef Polski Razem, wicepremier Jarosław Gowin podkreślił, że odmienne stanowisko jego partii, niż ma PiS, w sprawie ograniczenia do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, nie jest żadną tajemnicą.

• W sprawach zasadniczych, kierunkowych idziemy wspólną drogą – zapewnił.

• Jeżeli porozumienia nie ma "jest rzeczą naturalną, że posłowie każdej z partii mogą głosować odrębnie - wyjaśnił

• Jak dodał wątpliwości wobec dwukadencyjności w samorządach są podwójne.

"Od wielu tygodni rozmawialiśmy na ten temat z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. On traktuje to jako rzecz zrozumiałą, że we wszystkich sprawach, w których umówiliśmy się - i to umówiliśmy się na piśmie przed wyborami - głosujemy wspólnie" - powiedział w czwartek dziennikarzom w Krakowie Gowin.

Jak jednocześnie podkreślił, "tam, gdzie pojawiają się nowe koncepcje, takie jak wprowadzenie dwukadencyjności w samorządach i to jeszcze działające wstecz, staramy się szukać porozumienia". Dodał, że jeżeli porozumienia nie ma "jest rzeczą naturalną, że posłowie każdej z partii mogą głosować odrębnie".

Według wicepremiera jest więcej projektów, w których poszczególne partie Zjednoczonej Prawicy się różnią np. "Apteka dla aptekarzy". "Ja i moi posłowie też głosowaliśmy inaczej niż PiS. Ale to w niczym nie osłabia spoistości naszego obozu politycznego. W sprawach zasadniczych, tych kierunkowych idziemy wspólną drogą" - podkreślił Gowin.

Pytany o dyscyplinę głosowania powiedział, że nie ma zwyczaju jej stosować wobec swoich posłów. "Faktem jest, że także w ramach Polski Razem opinie są podzielone" - przyznał.

"Wątpliwości wobec dwukadencyjności w samorządach są podwójne. Z jednej strony jest ta, którą ja formułuję, że prawo nie powinno działać wstecz. Ale jest jeszcze poważniejsza wątpliwość, którą wysuwa część konstytucjonalistów. Otóż konstytucja enumeratywnie wylicza, w których przypadkach można ograniczyć bierne prawo wyborcze. Nie ma tam mowy o samorządach, a zatem należy wnioskować, że w ogóle ograniczanie kadencyjności w samorządach jest niemożliwe" - podkreślił minister nauki.

"Osobiście opowiadam się za tym, żeby to były dwie kadencje wydłużone do pięciu lat, ale żeby to działało od przyszłości" - powiedział Gowin.

Zmiany w ordynacji wyborczej zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński; chodzi m.in. o ograniczenie do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast; zmiana miałaby obowiązywać już od najbliższych wyborów samorządowych w 2018 r. Jak mówił Kaczyński, ci, którzy mają za sobą dwie kadencje, nie mogliby dalej kandydować na te same stanowiska.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (7)

  • Prof. Glass, 2017-04-13 10:34:58

    Do Jacek Kowalewski: Ciekawe dlaczego w tzw, badaniach EUrostatu nasze gminy i samorządy odstają od np. tych w byłym DDR-ówku? 90% zajmuje im doglądanie własnej prywaty!
  • małogminny, 2017-04-13 10:13:37

    W małych gminach te same osoby siedzą na stanowiskach od wielu lat tylko dlatego, że nie mają konkurentów - a nie mają ich bo ludzie boją się kandydować z obawy o to jak będą traktowane przez dotychczasowego wójta jeśli przegrają. Najwyższy czas to zmienić. Ludzie mieszkający w miastach nawet nie wy...obrażają sobie jak silna może być sieć rozmaitych powiązań i zależności wypracowana w takich małych środowiskach przez zasiedziałych od wielu lat na swych stołkach wójtów.  rozwiń
  • Jacek Kowalewski, 2017-04-12 21:36:59

    Jarosław K. wygląda jakby nie miał pojęcia o samorządzie i samorządowcach. Znam wielu, którzy od wielu lat "wójtują", czy "burmistrzują" i to z wyjątkowo pozytywnym skutkiem. Ograniczenie ich kadencyjności, to jak odebranie mieszkańcom tych samorządów szans na dalszy dobry rozwój.... Są i patologie, ale to sprawa, według mojej opinii marginalna. Z samorządem jestem związany bezpośredni i pośrednio od przeszło 40 lat.  rozwiń