PARTNER PORTALU
  • BGK

Jeden z najmłodszych starostów w Polsce gorzko o powiatach: "Rządzą partie i koalicje. To trzeba zmienić"

  • Agnieszka Widera    22 czerwca 2016 - 00:13
Jeden z najmłodszych starostów w Polsce gorzko o powiatach: "Rządzą partie i koalicje. To trzeba zmienić"
Bartosz Walczak został starostą jarocińskim w wieku 28 lat (fot.facebook)

Starostowie powinni być wybierani bezpośrednio jak wójtowie czy burmistrzowie, bo wtedy to mieszkańcy powiatu wybieraliby tych, którzy rządzą, którzy za powiat odpowiadają, a nie partie polityczne, zaplecza, większości, koalicje – mówi Bartosz Walczak, starosta jarociński.




Jest pan najmłodszym starostą w kraju, rządzi powiatem jarocińskim od niespełna półtora roku, ale już dobrze poznał ograniczenia tego szczebla samorządu. Kiedy mówimy o powiatach, jak bumerang wraca jeden temat – ich likwidacji. Co pan na to?

– W takiej formie jak powiaty obecnie funkcjonują, nie mam nic przeciwko – mogą zostać rozwiązane. Sytuację może zmienić jedna rzecz – i jak słyszałem PiS planuje zmiany w tej kwestii – sposób wybierania starostów. Chodzi o to, by starosta był wybierany w sposób bezpośredni, jak wójt czy burmistrz. Uważam, że tylko wtedy osoby zdeterminowane, mające wizję, pomysł mogą spokojnie wdrażać go w życie, nie martwiąc się o naciski ze strony zarządu, radnych czy ewentualne próby odwołania i zmiany kursu. Jestem za tym, aby starosta, wójt, burmistrz, ale też poseł byli wybierani bezpośrednio w jednomandatowych okręgach wyborczych.

Ale czy zadania, które realizują powiaty, dodajmy, właściwie bez dochodów własnych, nie lepiej przekazać gminom i województwom?

– Powiaty realizują szereg zadań związanych chociażby z prowadzeniem szpitali, domów opieki społecznej, szkół ponadgimnazjalnych. Likwidacja powiatów to nie jest rozwiązanie możliwe do wdrożenia ot tak, na już. Być może w perspektywie kilkuletniej. Na już jest, moim zdaniem, do zrobienia to, by starostowie byli wybierani bezpośrednio, bo wtedy mieszkańcy powiatu wybieraliby tych, którzy rządzą, którzy za powiat odpowiadają, a nie partie polityczne, zaplecza, większości, koalicje.

Czyżby układy, koalicje bardzo panu doskwierały?

– Odnosiłem się do ogólnej sytuacji w kraju. Powiat jarociński jest specyficzny, bo w wielu kierunkach wyznacza trendy, także we współpracy między samorządami i samorządowcami.

Jestem człowiekiem, który nie narzuca swojej woli, nie zmusza, ale woli konsolidować wszystkich wokół idei, dyskutować, łączyć stanowiska i realizować je jako jedna drużyna. I tak też funkcjonujemy jako zarząd powiatu od blisko półtora roku.

Powiat jarociński ma fajny budżet, dobrze zarządzany, mamy dobry rating i współpraca wszystkich samorządów gminnych z terenu powiatu układa się dobrze. Partycypacja gmin w inwestycjach powiatowych, dzielenie się kosztami pół na pół pozwalają nam robić naprawdę ciekawe rzeczy. Będziemy niebawem ogłaszać przetarg na budowę ścieżki rowerowej łączącej dwie gminy – coś co było przez 25 lat samorządu terytorialnego nierealne, teraz stanie się faktem.

Inna kwestia – chcemy kupić karetkę. Nie ma problemu – jako cztery gminy plus powiat zrzucamy się na nową karetkę itd. Może to niewiarygodne, ale tak to u nas działa.

Robimy fajne inwestycje, wdrażamy reformy, rozwijamy szkolnictwo, modernizujemy szpital. Można rozwijać samorząd bez niepotrzebnych kłótni, politycznych szopek. Jesteśmy partnerami, współpracujemy. Nie traktujemy tego jako polityki, tylko jako nasze życie zawodowe.

Czy jest coś, co spędza panu, jako staroście, sen z powiek?

– Jako starosta, głowa powiatu, najwięcej uwagi skupiam obecnie na szpitalu, na DPS-ach. Martwi mnie służba zdrowia, ponieważ potrzebujemy skutecznej recepty i to bardzo szybko. Tym bardziej, że sytuacja szpitala nie zależy bezpośrednio od naszej dobrej woli. Decyzje i uwarunkowania muszą zapaść centralnie, na szczeblu krajowym. Inne zabiegi nic nam nie dadzą, to będzie cały czas tylko kosmetyka, a mamy poważne problemy do rozwiązania.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (8)

  • Chełmianin N, 2016-06-26 14:26:01

    CO BYŁO UDANE SPAPRANE! Gierkowska reforma była przemyślana i udana, a Buzkowa reforma administracyjna spaprana. Obecnie biurokratów trzykrotnie więcej mamy, i środkami finansowymi rządzą kolesie i klany, o metropolie dbamy, a reszcie ciut kasy damy, no i mamy, co mamy i wokół sie...bie rozwijamy! Za Gierka podział środków, był sprawiedliwszy przez co, wioski i miasta wizerunek polepszyły. Morał! Reforma stan Gomułkowski przywróciła i metropoliom kosztem gmin rozwój umożliwiła, no i widzimisię sejmikowych ustawą umocniła!!  rozwiń
  • Polakmały, 2016-06-26 12:24:41

    Do A.A.W.SOCZOWKA,BERLIN: Dobrze Panu siedzieć w Berlinie i pouczać tych co żyją w Polsce. Myśli Pan poprawnie o Polsce. Tylko czy znalazłby Pan sposób na to aby mieszkać i żyć w Polsce i jednocześnie zreformować ten Kraj ? Jeżeli tak, to zapraszamy Wszyscy. Ja w tym Panu pomogę ale czy znajdziemy p...oparcie innych. Wątpię. Pozdrawiam. Do zobaczenia w Warszawie.  rozwiń
  • eugeniusz, 2016-06-22 10:55:39

    Brawo, bardzo dobry kierunek myślenia. Przerost administracyjny jest wszechobecny. Tylko, że nie wolno pokazywać palcem, chyba, że tylko na siebie. Tylko na swoje, niezbyt przemyślane wybory. Polityczno-administracyjna karuzela potrzebuje określonych ludzi: niewybitnych. Jakiś tam nauczyciel, j...akiś szeregowy urzędnik, zaufany Proboszcza, aktywista spółdzielni mieszkaniowej, to wzorcowe przypadki na jakich kandydatów nie głosować. Po pierwszej kadencji jest już za późno na interwencję. Im "skromniejszy" kandydat, tym jego aktywność partyjna większa, a staranność bycia codziennie pierwszym który powie "wodzowi" dzień dobry, bywa bezcenna Kandydaci są już dobrze umocowani wokół lokalnych i telewizyjnych liderów, a to daje miejsce na liście, a to daje "wynik" równy lub bliski pewności. Potem nie liczmy, że wyborca się zorientuje sam co jakości swojego kandydata. Wyborca nie analizuje projektów ustaw lub uchwał. Wyborcę cieszy najczęściej tylko jakakolwiek "draka", najlepiej ukazana w TV. No i pamiętajmy: połowa "uprawnionych" trwale nie głosuje! Poziom lenistwa obywatelskiego w Naszym Narodzie wprost przeraża. PO poległa, bo "obywatelski" odmieniała, tylko przez sobie znane przypadki. PiS zostanie zmarginalizowany, bo jej "obywatelski" w ogóle nie przechodzi przez myśl. Tak powstanie kolejna Rzeczpospolita Obojga Narodów, jednego "obywatelstwa". A taki ustrój wręcz potrzebuje "niewybitnych".  rozwiń