PARTNER PORTALU
  • BGK

Jerzy Mrygoń: Moja decyzja ws. Twardej 8 – prawidłowa

  • PAP/JS    26 czerwca 2017 - 18:23
Jerzy Mrygoń: Moja decyzja ws. Twardej 8 – prawidłowa
Posiedzenie komisji weryfikacyjnej (fot. twitter)

Moja decyzja ws. Twardej 8 była prawidłowa - mówił przed komisją weryfikacyjną b. p.o. wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomości Jerzy Mrygoń. Według niego stołeczna reprywatyzacja generalnie była rodzajem "naprawienia krzywdy dziejowej".




• Według Mrygonia reprywatyzacja była rodzajem "naprawienia krzywdy dziejowej" i większość decyzji zwrotowych należy oceniać w tych kategoriach.

• "Uregulowanych zostało ok 4 tys. zakończonych spraw z około 17 tys. (...) oznacza to, że przez 30 lat udało nam się rozstrzygnąć ok. 20 proc. spraw, to tempo było nieduże (...) w wydziale spraw dekretowych pracowało ok. 40 osób" - powiedział Mrygoń.

Mrygoń był trzecim świadkiem przesłuchanym przez komisję - jego przesłuchanie było najdłuższe, trwało prawie 5 godzin. Wcześniej komisja ukarała 3 tys. zł grzywny b. naczelnik w BGN Gertrudę Jakubczyk-Furman za odmowę zeznań. Jej adwokat tłumaczył odmowę tym, że ma ona zarzuty prokuratury w związku z reprywatyzacją, a w śledztwie skorzystała z prawa do odmowy wyjaśnień. Komisja przegłosowała jej ukaranie, uznając że nie może ona odmówić zeznań. Adwokat zapowiada odwołanie.

Mrygoń był pytany przez przewodniczącego komisji Patryka Jakiego, czy jako radca prawny w BGN uważa, że reprywatyzacja Twardej 8, którą podpisał z upoważnienia prezydent Warszawy, była zgodna z prawem. "W moim przekonaniu decyzja, którą podpisałem była w stanie prawnym i faktycznym znanym organowi była prawidłowa" - odparł świadek; wcześniej nazwał ją wręcz "wzorową". Na pytanie, czy decyzję reprywatyzacyjną podjął bez nacisków, świadek odparł: "nie otrzymałem fizycznego polecenia podpisania tej decyzji. Podpisy, które składałem, pełniąc obowiązki zastępcy dyrektora BGN, składałem w moim przekonaniu świadomie".

Zauważył, że później, gdy ujawniono nowe okoliczności - pominięcie niektórych spadkobierców - postępowanie zostało wznowione.

Indagowany, czy zaproponowana przez wnioskodawcę wycena Twardej 8 po 50 zł za m kw. nie budziła jego wątpliwości, odparł: "Nie mam uprawnień do badania czynności między stronami trzecimi". "Cena nieruchomości przebiega według pewnych określonych zasad, wycena roszczeń wydaje się rzeczą bardziej skomplikowaną, nie mnie jest oceniać to co wykonał biegły (...) o ile się nie mylę rzecz dotyczyła czynności kuratora, czynności zatwierdzane przez sąd powszechny, który jest w tym przypadku właściwym organem" - mówił.

Odpowiadając Jakiemu, ile średnio trwało wydanie decyzji reprywatyzacyjnej, Mrygoń odparł, że czasem było to 2-3 lata, a czasem i 10. Jaki dopytywał, dlaczego wydanie przez Mrygonia decyzji ws. Twardej 8 trwało tylko półtora miesiąca. "W aktach sprawy były wszystkie dokumenty. W decyzji są wyraźnie opisane zasady i podstawy ustalenia stron w postępowanie. Każda decyzja zawiera część uzasadnienia poświęconą stronom postępowania" - odparł Mrygoń. Jaki replikował, że w tej sprawie BGN nie ustaliło wszystkich spadkobierców; nie miało też miarodajnego stanowiska resortu finansów, czy wcześniej nie było zapłacone odszkodowanie za przejęcie tej nieruchomości na mocy "dekretu Bieruta".

Świadek mówił, że jeżeli wydał decyzję ws. Twardej 8, to znaczy, że jego przełożony zakomunikował mu akceptację władz miasta. "Nie wiem, czy byłą werbalna akceptacja pani prezydent, czy nie. Wiem, że jeżeli nieruchomość była wrażliwa społecznie, a sprawa Twardej z pewnością do takich należała (mieściło się tam gimnazjum - red), to informowałem przełożonego. Z informacji od przełożonego wiem, że w takich sprawach kontaktował się ze swoim przełożonym, czyli Hanną Gronkiewicz-Waltz, lub wiceprezydentem Jarosławem Jóźwiakiem" - tłumaczył Mrygoń.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.