PARTNER PORTALU
  • BGK

Katarzyna Lubnauer, Nowoczesna: Tak, dla "koalicji racji stanu" na wybory samorządowe

  • Włodzimierz Kaleta    20 października 2017 - 11:49
Katarzyna Lubnauer, Nowoczesna: Tak, dla "koalicji racji stanu" na wybory samorządowe

Katarzyna Lubnauer: Mamy dziś stan wyższej konieczności, sytuację, w której ostatnią oazą demokratycznych instytucji władzy lokalnej są samorządy.

Jeżeli pozwolimy PiS przejąć samorządy, to w efekcie będziemy mieli sytuację, w której zachwiana będzie równowaga - poinformowała Parlamentarny.pl Katarzyna Lubnauer, wiceprzewodnicząca Nowoczesnej.




• Nie chcemy łączyć wyborów z ważnym świętem setnej rocznicy odzyskania niepodległości.

• Dominacja jednej siły na wszystkich poziomach nigdy nie jest dobra, zawsze musi być spełniona zasada check and balance.

• Opozycja musi jak gęsi kapitolińskie ostrzegać społeczeństwo, alarmować, ale nie zmienia to faktu, że w ostatecznym rozrachunku decyduje arytmetyka sejmowa.

Wybory samorządowe coraz bliżej, a kampania wyborcza opozycji raczej letnia. Jak Nowoczesna chce zachęcić wyborców, by na nią głosowali?

- Z myślą o samorządowcach złożyliśmy ustawę, która po pierwsze umożliwia taką zmianę ordynacji, by umożliwić organizację wyborów nie 11 listopada, tylko 4 listopada 2018 r. Składaliśmy również ustawy ordynacyjne, żeby skończyć wreszcie z tzw. ciszą wyborczą, ale zostały odrzucone.

Złożyliśmy projekt związany z płacami dla rezydentów oraz projekt ustawy zapewniającej pracownikom przynajmniej dwie niedziele wolne w miesiącu. To w związku z pomysłem PiS zamykania sklepów w niedzielę, któremu jesteśmy przeciwni. Zaproponowaliśmy rozwiązanie kompromisowe.

Niedawno złożyliśmy projekt ustawy dotyczący możliwości dofinansowania pewnych procedur medycznych w służbie zdrowia, tak by można było z nich korzystać, mimo iż państwo nie stać na ich sfinansowanie.

Regularnie składamy kolejne projekty ustaw, teraz przygotowujemy projekty ustaw o związkach partnerskich i o przemocy ekonomicznej.

Nowoczesna swoimi propozycjami zmian wpisuje się w pewnej mierze w pomysł Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział zmiany w ordynacji wyborczej.

- Nie. Nasze zmiany w ordynacji wyborczej nie mają na celu przechylenia szali wyborczej na naszą korzyść, tylko lepszą organizację wyborów np. zwiększenie frekwencji, a równocześnie nieupolitycznienie święta 11 listopada. Nie chcemy łączyć wyborów z ważnym świętem setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Natomiast celem Jarosława Kaczyńskiego jest zwiększenie szans wyborczych Prawa i Sprawiedliwości.

Które i tak rosną, jak uważa część specjalistów, w miarę problemów z utworzeniem koalicji wyborczej partii opozycyjnych. Jaka jest ostatecznie decyzja Nowoczesna w tej sprawie?

- Dziś bardzo dużo słyszymy, że ordynacja może się zmienić. Niektórzy politycy PiS nie ukrywają, że mogą to być „głębokie zmiany”. Musimy więc mieć świadomość, że tak właśnie być może, że ordynacja będzie dostosowana do potrzeb dużego podmiotu partyjnego, jakim jest PiS. Dlatego uważam, że w tym momencie warto, na te konkretne wybory, rozważyć koalicję partii opozycyjnych.

Szczególnie, że przy wyborach samorządowych różnice programowe mają zdecydowanie mniejsze znaczenie, niż w parlamentarnych. Kwestie ideologiczne, które nas różnicują z PO, nie mają znaczenia w momencie, kiedy decydujemy o tym, jaki chodnik powinien być w mieście, czy którą drogę naprawić w pierwszej kolejności.

Czytaj też: Stanisław Karczewski: W PiS nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych

Zawsze uważałam, że jako partia powinniśmy zachować tożsamość. Bardzo ważne jest bowiem, by wyborcy utożsamiali się z programem partii, którą wybierają. Zdaję sobie jednak sprawę, że wobec planów PiS i interesu państwa powinniśmy przyjąć, że można i należy zawrzeć „koalicję racji stanu”.







KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.