PARTNER PORTALU
  • BGK

Katowice, RAŚ: ulicami miasta przeszedł X Marsz Autonomii

  • PAP/MN    16 lipca 2016 - 19:50
Katowice, RAŚ: ulicami miasta przeszedł X Marsz Autonomii
Manifestanci, jak co roku, przeszli ponad dwukilometrową trasę z katowickiego pl. Wolności przed gmach Sejmu Śląskiego (fot. Archiwum RAŚ)

• Około 1,5 tys. zwolenników autonomii Górnego Śląska dziesiąty raz przeszło w sobotę, 16 lipca, ulicami Katowic w Marszu Autonomii, organizowanym przez Ruch Autonomii Śląska (RAŚ).
• Jego liderzy przekonywali, że - zgodnie z tegorocznym hasłem - "autonomia to normalność".




"Kiedyś autonomię postrzegano jako pewien przywilej, wyjątek, dzisiaj to jest po prostu forma decentralizacji państw, to jest dojrzała, silna samorządność, dzięki której obywatele zyskują więcej swobód, większy wpływ na sprawy publiczne, na wydawanie publicznych środków. Podnosi się dzięki temu ich jakość życia, bo te procesy decyzyjne są kontrolowane przez lokalne i regionalne społeczności" - wyjaśnił przekaz tegorocznego marszu lider RAŚ Jerzy Gorzelik.

Manifestanci, jak co roku, przeszli ponad dwukilometrową trasę z katowickiego pl. Wolności przed gmach Sejmu Śląskiego, akcentując swoje przywiązanie do górnośląskiej tożsamości, wspominając 96. rocznicę przyznania przedwojennemu woj. śląskiemu autonomii w 1920 r. i domagając się jej przywrócenia - w formule nowoczesnej autonomii regionów.

Według szacunków policji w marszu uczestniczyło ok. 1,5 tys. osób. Dziesiątki z nich niosły w pochodzie olbrzymią, długą na 100 m i szeroką na 3 m flagę w śląskich, żółto-niebieskich barwach. Takie kolory dominowały też w ubiorze manifestantów, wśród których wiele było rodzin z dziećmi. Widać było transparenty z różnych regionów woj. śląskiego m.in. z Mysłowic, Rybnika i powiatu tarnogórskiego.

Czytaj też: RAŚ: Rybnik zasługuje na obszar metropolitalny

"Górny Śląski", "Oberschlesien", "Autonomia to nie skrajność, autonomia to normalność" - skandowali demonstranci. Przy trasie pochodu stała też grupka sympatyków Ligi Obrony Suwerenności i innych organizacji. Mieli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty m.in. z Klubu Gazety Polskiej oraz z hasłem: "Mój kochany polski Śląsk".

Zwieńczeniem Marszu Autonomii były wystąpienia na pl. Sejmu Śląskiego. Na prośbę Gorzelika chwilą ciszy demonstranci upamiętnili zmarłego niedawno Andrzeja Sławika - radnego sejmiku woj. śląskiego z ramienia RAŚ.

W swoim wystąpieniu lider RAŚ podkreślał, że "państwo nowoczesne, przyjazne obywatelom, musi wspierać się na fundamencie silnych, samorządnych regionów". "To takie regiony, z konstytucyjnie zagwarantowanymi, szerokimi uprawnieniami prawodawczymi i finansowymi są najlepszym zabezpieczeniem przed zawłaszczeniem władzy przez jedną partię czy jednego człowieka" - mówił Gorzelik.

Dodał, że w Marszu Autonomii po raz pierwszy wzięli udział przedstawiciele stowarzyszenia Kaszebsko Jednota. Podobnie jak w poprzednich latach nie zabrakło też przedstawicieli z Wolnego Sojuszu Europejskiego (European Free Alliance - EFA), do którego - obok ponad 40 innych ugrupowań regionalnych z całej Europy - należy RAŚ.

"Stoimy tu razem, bo tak trzeba. Stoimy tu razem, by przekonywać z uporem godnym tej sprawy, że autonomia to normalność" - powiedział Gorzelik. I wskazał, że RAŚ nie walczy tylko ws. Górnego Śląska, ale wszystkich regionów w Polsce.

Czytaj też: Kolejne miliony dla Stadionu Śląskiego

Po przemowach na pl. Sejmu Śląskiego rozpoczął się piknik w ramach Dnia Górnośląskiego. Zaplanowano m.in. koncerty oraz spotkania ze śląskimi autorami. Tam też uczestnicy mogli obejrzeć złożoną z kilku planszy wystawę "Autonomia to normalność", prezentującą autonomiczne regiony w Unii Europejskiej.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.