Kielce: Chcą odwołać prezydenta Wojciecha Lubawskiego. Rusza akcja zbierania podpisów pod referendum

• 2 lutego rusza akcja zbierania podpisów ws. referendum dot. odwołania prezydenta Kielc, Wojciecha Lubawskiego.
• Inicjatorzy złożyli dokumenty w tej sprawie w Urzędzie Miasta oraz u komisarza wyborczego.
• Aby referendum zostało przeprowadzone potrzeba około 16 tys. podpisów.
Kielce: Chcą odwołać prezydenta Wojciecha Lubawskiego. Rusza akcja zbierania podpisów pod referendum
Aby referendum ws. odwołania prezydenta zostało przeprowadzone, inicjatorzy akcji muszą w ciągu 60 dni zebrać około 16 tys. podpisów. (Wojciech Lubawski, fot.um.kielce.pl)

O planowanym rozpoczęciu akcji zbierania podpisów oraz złożeniu wymaganych dokumentów poinformował  jego inicjator Arkadiusz Stawicki. "Przedstawiciele komisarza wyborczego prosili, abyśmy rozpoczęli zbiórkę podpisów dzień później, zatem zaczynamy ją we wtorek" - powiedział. Dodał, że komitet został zarejestrowany "przez grupę osób fizycznych".

Jak uzasadniał Stawicki - "inwestycje, które przeprowadza pan prezydent, nie doprowadziły do tego, że mieszkańcy chcą w tym mieście zostać. Mamy największy odsetek osób, które wyjeżdżają. Jeżeli za 15 lat w mieście ma zostać 150 tys. mieszkańców, nie będzie z czego spłacać tych kredytów, które już zostały zaciągnięte" - ocenił.

Aby referendum zostało przeprowadzone, inicjatorzy akcji muszą w ciągu 60 dni zebrać około 16 tys. podpisów. Inicjatorzy liczą, że uda im się zebrać ich znacznie więcej. "Liczymy na 20 tys. podpisów kielczan, wtedy będziemy mieli 20 proc. podpisów więcej niż jest to konieczne" - zapowiedział Stawicki.

Czytaj też: Komitet referendalny chce debaty z prezydentem

Jak zaznaczył, wolontariusze będą chodzili "od drzwi do drzwi", tak, aby dotrzeć do jak największej liczby uprawnionych. Miasto zostało podzielone na pięć okręgów w oparciu o strukturę, która wynika z ustawy o wyborach samorządowych. W każdym z nich działa koordynator akcji, z którym będą współpracowały osoby zbierające podpisy.

Karty do składania podpisów mają być także dostępne w internecie, na jednym z portali społecznościowych. W mieście powstanie także kilkanaście punktów, w których będzie można dostarczać wypełnione karty oraz samemu złożyć podpis.

61-letni Wojciech Lubawski jest wieloletnim prezydentem Kielc, sprawującym tę funkcję od 2002 r. W ostatnich wyborach samorządowych zwyciężył już w pierwszej turze uzyskując niemal 56 proc. głosów. Startował w nich z poparciem Prawa i Sprawiedliwości oraz Polski Razem Jarosława Gowina. W wyborach stał na czele komitetu Porozumienie Samorządowe, które sygnował własnym nazwiskiem. W latach 1999-2001 pełnił także funkcję wojewody świętokrzyskiego. Jesienią br. został członkiem Narodowej Rady Rozwoju powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę.

"Gdybym się obawiał (wyniku ew. referendum - red.) nie powinienem być w ogóle prezydentem" - powiedział w listopadzie ub.r. dziennikarzom Wojciech Lubawski, przypominając, że poprzednio autorom podobnej inicjatywy nie udało się zebrać wystarczającej liczby podpisów. "Ja tu nie jestem dla pieniędzy, ja tu jestem dla Kielc. Ja tu się urodziłem, od wielu pokoleń tutaj moja rodzina mieszka i poświęciłem już 13 lat temu miastu i mam zamiar poświęcić jeszcze trzy. Jeżeli Kielczanie uznają, że robię to źle, to mają takie instrumenty w swoich rękach" - dodał.

W wydanym w styczniu przez zwolenników referendum bezpłatnym informatorze zamieszczono listę błędnych, według autorów, decyzji prezydenta, jakie podjął on w ciągu 13 lat rządów oraz ich konsekwencji. Po ich publikacji, w drugiej połowie stycznia, Lubawski poinformował media, że w związku z tym wniesie "prywatny akt oskarżenia w sprawie o zniesławienie przeciwko Stawickiemu, który - jak napisał prezydent - "firmuje materiały zniesławiające mnie w publikacji tzw. +Komitetu Referendalnego+". "Ponadto zleciłem Kancelarii Adwokackiej przygotowanie pozwu o ochronę moich dóbr osobistych w postępowaniu cywilnym naruszanych ww. publikacją" - napisał w oświadczeniu prezydent Kielc.

To nie jedyna inicjatywa referendalna w Kielcach. Jak poinformował w poniedziałek po południu Dawid Lewicki z partii KORWiN, we wtorek do sekretariatu prezydenta miasta złożone zostaną dokumenty ws. referendum dotyczącego likwidacji straży miejskiej w Kielcach. W tej sprawie w południe na Rynku przed ratuszem zostanie zorganizowana konferencja prasowa.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Kielczanin: Jak podaje się wartość długu, to podaje się również dochody miasta, a te w Kielcach są na poziomie ok 1 mld zł, a więc zadłużenie wynosi ponad 70 % rocznych dochodów !!!!!!!!! Inaczej : przelicz dług miasta Kielc na liczbę obywateli. Będzie w czołówce.

jacson, 2016-06-11 21:55:59 odpowiedz

Nie jestem członkiem żadnej partii albo stowarzyszenia, tylko po prostu zdrowo myślącym zwykłym obywatelem Kielc.

Moja opinia jest taka:

Te osoby chcą tego referendum, tylko po to aby przejąć władzę na stanowisku prezydenta Kielc. I nie chodzi o dobro obywateli miasta,
...ani o dobro miasta, tylko właśnie o władze.

Mam pytanie do tych co przygotowują referendum. Jak wy rozwiązalibyście problemy, które wymieniliście na stronie, proszę o konkretne rozwiązania i sposób finansowania tych rozwiązań(jeśli w ogóle jakieś macie), a nie o jakieś ogólniki, czy zarzuty i obwinianie innych.

Moje odpowiedzi na zarzuty wypisane na stronie referendum.

1.Zadłużenie na poziomie 773 mln złotych.

W rankingu zadłużenia miast wojewódzkich (nie chodzi o kwotę zadłużenia, ale procent zadłużenia w stosunku do dochodów miasta) Kielce plasują się (w zależności od rankingu) na 8 do 10 miejsca, na 18 miast.

Wysokość długu nie jest aż tragiczna bo na przykład:

Warszawa - około 6 miliardów złotych długu,

Kraków - około 2,2 miliarda w 2015 roku,

Białystok - od 440 do 700 mln złotych,

Bydgoszcz - około 1,7 miliarda złotych,

Gdańsk - około 1 miliarda złotych,

Gorzów Wielkopolski - około 161 mln złotych,

Katowice - około 683 mln złotych,

Lublin - około 1,3 mld złotych

Łódź - około 2,9 mld złotych

Olsztyn - około 511 mln złotych

Opole - około 222 mln złotych

Poznań - około 1,6 miliarda złotych

Rzeszów - około 655 mln złotych

Szczecin - od 900 mln do 1 miliarda złotych

Toruń - około 890 milionów złotych

Wrocław - około 2,3 miliarda złotych

Zielona Góra - około 220 mln złotych

Bardziej klarowna lista z określeniem miejsc

1.Warszawa - ok.6 miliardów

2.Łódź - ok.2,9 miliarda

3.Wrocław - ok.2,3 miliarda

4.Kraków - ok. 2,2 miliarda

5.Bydgoszcz - ok.1,7 miliarda

6.Poznań - ok.1,6 miliarda

7.Lublin - ok.1,3 miliarda

8.Gdańsk - ok.1 miliarda

9.Szczecin -od ok.900 milinów do 1 miliarda

10.Toruń - ok.890 milionów

11.Kielce - ok.773 miliony

12.Białystok - od ok.440 milionów do 700 milionów

13.Katowice - ok.683 miliony

14.Rzeszów - ok.655 milionów

15.Olsztyn - ok.511 milionów

16.Opole - ok.222 miliony

17.Zielona Góra - ok. 220 milionów

18.Gorzów Wielkopolski - ok.161 milionów

Dane za różne okresy 2014-2015, mogły ulec zmianie.

Po drugie pieniądze te nie zostały zmarnowane, ale w większości pewnie poszły na inwestycje w ramach funduszy europejskich.

2.Doprowadzenie do wymierania miasta

Zwalanie winy na włodarza miasta za niską ilość urodzonych dzieci jest raczej nonsensem, ponieważ na to mają raczej wpływ różne czynniki:

-jak ogólna polityka prorodzinna kraju (która za 8-letnich rządów jaśnie oświeconych, praktycznie nie istniała),

-niskie zarobki i wysokie ceny artykułów spożywczych jak i energii

*niskie zarobki w Kielcach, raczej nie są winą prezydenta Kielc, ale raczej biznesmenów, którzy przecież sami ustalają stawki wynagrodzenia za godzinę lub miesiąc, a z mojego doświadczenia wiem, że nowoczesny biznes opiera się na działaniu typu jak największy zysk, jak najmniejszym kosztem, więc to wina przedsiębiorców, że zarobki w niektórych firmach są niskie, a co za tym idzie nie zachęca to do tworzenia rodzin, jak i sprawia, że ludzie wyjeżdżają do większych miast lub zagranicę, gdzie zarobki są wyższe

*ceny wzrosły po podniesieniu przez jaśnie oświeconych podatku VAT

-ogólne egoistyczne nastawienie niektórych młodych ludzi, wykreowane przez nowoczesną cywilizację, którzy nie chcą się poświęcić założeniu rodziny, ale raczej starają się realizować własne cele;

Powoływanie się na statystyki w przewidywaniu przyszłości, nie jest dobrym pomysłem, bo życie jest nieprzewidywalne, więc nie można powiedzieć, że za 20 lat w Kielcach będzie 40% osób starszych, powołując się na liczby.

3.Bezrobocie i najniższe średnie zarobki w kraju

-jak wspominałem wyżej zarobki zależą przede wszystkim od właścicieli firm, więc to raczej ich wina

-ogólna polityka prowadzona w Polsce w przeszłości miała na celu upadek większych zakładów pracy, z różnych względów

-a co do bezrobocia, nie zależy ono w całości od władz miasta, tylko od samych ludzi, jak się komuś nie chcę pracować, to nie pracuje, a jak ktoś chce pracować, to zawsze znajdzie sobie pracę

-to że pracodawca oferuje umowy śmieciowe, zależy tylko od samego pracodawcy, a nie od prezydenta miasta, więc to raczej znowu wina przedsiębiorców;

4.Fatalne podejście do przedsiębiorców

Czy powołanie Kieleckiego Parku Technologicznego, który daje duże szanse młodym firmom, oraz przyciągnął firmy z zewnątrz jest fatalnym podejściem do przedsiębiorców?

5.Nepotyzm

Tak jak pisałem, jeśli ktoś chce znaleźć pracę, znajdzie ją, a jeśli jest leniem, to zawsze znajdzie sobie wymówkę.

Po drugie, w całej polskiej tradycji zatrudnianie rodziny i przyjaciół, jest szeroko praktykowane.

Po trzecie, zróbmy badania ile procent osób zatrudnionych w spółkach miejskich to rodzina lub przyjaciele prezydenta, myślę, że odsetek takich osób w stosunku do liczby wszystkich zatrudnionych, byłby niewielki.

6.Złe zarządzanie Koroną

Zarzut już sam w sobie oparty niedorzecznym wyjaśnieniem. Jeżeli prezydent chciałby zniszczenia Korony, tak jak to napisaliście to czy dawałby pieniądze na utrzymanie klubu?

7.Nietrafione i opóźnione inwestycje

To jak z narzekaniem, kiedy były przebudowywane drogi w Kielcach. Dużo ludzi narzekało, a teraz jeździ po tych drogach.

A wpadki przy inwestycjach, nie zdarzały się tylko w Kielcach. Mamy na to przykłady w całej Polsce.

8.Rzeź zieli i betonowanie miasta.

A ja sobie spaceruje po Kielcach i jakoś nie zauważyłem, żeby w Kielcach brakowało zieleni. Wystarczy sobie pójść na jakiś wyższy punkt w mieście i spojrzeć na Kielce, jak dla mnie ilość zieleni w Kielcach jest bardzo duża, a to że jest jej mniej w niektórych miejscach w centrum, mi jakoś nie przeszkadza. Bo jak komuś mało zieleni w miejscach które wymieniliście, to zapraszam do Parku miejskiego, Parku Dygasińskiego, na Wietrznie, na Kadzielnię, itd. itp. Jak niektórzy spacerują sobie nie tylko po Sienkiewce i w centrum, bo mają tyłki przyzwyczajone do chodzenia tymi samymi trasami i nie chce im się ruszyć gdzieś dalej lub w inne miejsce, to nie dziwne że widzi beton. Jedźcie gdzieś indziej, a na pewno znajdziecie więcej zieleni.

Betonowanie miasta - cóż za głupi termin. To z czego mają powstawać bloki i budynki? Z drewna, z tektury? Pewnie gdyby nie zbudowano tych bloków lub placów, to narzekalibyście, że w Kielcach mało się buduje.

Do reszty zarzutów, napiszę moje osobiste odpowiedzi później.

Pozdrawiam i życzę wam, aby nie udało wam się to referendum. Miłego dnia.

rozwiń

Kielczanin, 2016-04-27 14:44:08 odpowiedz

komuś marzy się to stanowisko, więc wziął szablę w dłoń...głupio, bo to naprawdę znakomity prezydent. Mam nadzieję, że kielczanie nie dadzą się nabrać na tę hucpę.

mazurek, 2016-02-02 14:08:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE