• PARTNERZY PORTALU

Kielce: podpisy zebrane, będą odwoływać prezydenta?

• Komitet przygotowujący referendum ws. odwołania prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego zebrał już wymaganą liczbę 16 tys. podpisów - poinformował jego przewodniczący Arkadiusz Stawicki.
• Akcja zbierania podpisów zakończy się 30 marca.
Kielce: podpisy zebrane, będą odwoływać prezydenta?
Pezydent Kielce Wojciech Lubawski (fot.kielce.pl)

"16 tysięcy podpisów musimy mieć. Ten próg został już przez nas osiągnięty. Teraz zbieramy dodatkową liczbę. Mamy świadomość, że część z nich może zostać odrzucona. W Warszawie odrzucono 30 proc., w Częstochowie 20 proc., więc musimy mieć ten zapas" - powiedział Stawicki.

Jak zaznaczył przewodniczący kieleckiego komitetu referendalnego, podpisy będą zbierane do południa 30 marca. Wtedy listy trafią do komisarza wyborczego, który zgodnie z prawem ma 30 dni, aby je zweryfikować.

Przewodniczący zapowiedział, że komitet jeszcze przed decyzją komisarza rozpocznie akcję na rzecz frekwencji. Według planów ma ona się rozpocząć już 4 kwietnia.

Akcja zbierania podpisów ws. referendum dot. odwołania z zajmowanej funkcji prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego rozpoczęła się 2 lutego. Dzień wcześniej jej inicjatorzy złożyli dokumenty w tej sprawie w urzędzie miasta oraz u komisarza wyborczego.

Jak uzasadniał wówczas podczas spotkania z dziennikarzami Stawicki, "inwestycje, które przeprowadza pan prezydent, nie doprowadziły do tego, że mieszkańcy chcą w tym mieście zostać. Mamy największy odsetek osób, które wyjeżdżają". "Jeżeli za 15 lat w mieście ma zostać 150 tys. mieszkańców, nie będzie z czego spłacać tych kredytów, które już zostały zaciągnięte" - argumentował.

61-letni Lubawski sprawuje funkcję prezydenta od 2002 r. W ostatnich wyborach samorządowych zwyciężył już w I turze, uzyskując niemal 56 proc. głosów. Startował z poparciem Prawa i Sprawiedliwości oraz Polski Razem Jarosława Gowina.

W wyborach stał na czele komitetu Porozumienie Samorządowe, który sygnował własnym nazwiskiem. W latach 1999-2001 pełnił także funkcję wojewody świętokrzyskiego. Jesienią br. został członkiem Narodowej Rady Rozwoju, powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę.

"Gdybym się obawiał (wyniku ew. referendum ), nie powinienem być w ogóle prezydentem" - powiedział w listopadzie ub.r. dziennikarzom Lubawski przypominając, że poprzednio autorom podobnej inicjatywy nie udało się zebrać wystarczającej liczby podpisów.

"Ja tu nie jestem dla pieniędzy, ja tu jestem dla Kielc. Ja tu się urodziłem, od wielu pokoleń tutaj moja rodzina mieszka i poświęciłem już 13 lat temu miastu i mam zamiar poświęcić jeszcze trzy." - dodał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE