Kielce: radni PiS chcą zmiany w prezydium rady miasta

Zmiany prezydium Rady Miasta Kielce zażądali radni PiS, Porozumienia Samorządowego i niezależni. Zważywszy na układ sił w radzie, wiele wskazuje na to, że w najbliższy wtorek z funkcją przewodniczącej pożegna się Joanna Winiarska (PO) i jej zastępcy z PSL i SLD.
Kielce: radni PiS chcą zmiany w prezydium rady miasta
Ulica Sienkiewicza w Kielcach (fot. Marcello002/wikipedia/CC BY-SA 3.0)

„Sesja nadzwyczajna ws. zmiany składu prezydium odbędzie się 5 stycznia o godz. 9" - powiedziała w czwartek (31 grudnia) PAP przewodnicząca Rady Miasta Kielce Joanna Winiarska (PO).

W środę po południu do biura rady trafił wniosek o odwołanie przewodniczącej rady oraz jej zastępców - i powołania w ich miejsce nowych członków prezydium. Pod dokumentem podpisało się 13 radnych. Wśród nich były podpisy niezrzeszonych radnych, w tym Roberta Siejki, który jesienią odszedł z klubu PO i zrezygnował z członkostwa w partii, a także radnych PiS i Porozumienia Samorządowego prezydenta Wojciecha Lubawskiego.

Oznacza to, że we wtorek z zajmowanymi stanowiskami najpewniej pożegnają się przewodnicząca oraz jej zastępcy - związany z Lewicą Krzysztof Adamczyk oraz Dawid Kędziora z PSL.

Jak powiedział PAP szef klubu PiS Dariusz Kozak, pod „złożonym wnioskiem, wraz z porządkiem obrad (…), podpisało się 13 radnych".

Kozak przyznał, że jego nazwisko pojawia się wśród kandydatur na nowego przewodniczącego rady. „Klub prezydenta (Porozumienie Samorządowe - PAP) szanuje każdego kandydata, tak jak my szanujemy potencjalnych kandydatów na wiceprzewodniczących" - wyjaśnił. Formalnie o kandydacie PiS na przewodniczącego rady podejmie klub radnych tej partii, który ma się zebrać w sobotę lub niedzielę.

„Nie mam sobie nic do zarzucenia. Z arytmetyką się nie dyskutuje" - powiedziała w czwartek PAP Winiarska. Z kolei jej zastępca Dawid Kędziora stwierdził, że dziwi go pośpiech w tej sprawie. „Jeśli rzeczywiście doszło do zmiany sił w radzie, można to było zrobić w terminie planowym" - powiedział PAP

„Nikt nie twierdzi, że przewodnicząca łamała prawo" - zastrzegł w czwartek PAP Kozak.

Jego zdaniem do ubiegłorocznych wyborów w Kielcach obowiązywała niepisana zasada, że klub, który zdobywa najwięcej mandatów, desygnuje przewodniczącego. Tymczasem rok temu, jak wyjaśnił, „powstała tak zwana koalicja przeciwko Prawu i Sprawiedliwości i przeciwko prezydentowi, siłą rzeczy pani przewodnicząca została wybrana". "Przyjąłem to z godnością, przez rok nie przeszkadzałem nikomu, wręcz merytorycznie byłem w stanie współpracować ze wszystkimi" - zapewnił. „Takie są uroki demokracji, że jeśli mamy większość, to nie rozumiemy, dlaczego obecna koalicja miałaby nadal rządzić" - powiedział.

W rozmowie z PAP Kozak tłumaczył także, dlaczego zdecydowano się na wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji. Jak powiedział, planowano to głosowanie przeprowadzić podczas sesji planowanej na 14 stycznia. Z uwagi na to, że prezydium zdecydowało o przesunięciu jej na 28 stycznia, radni zdecydowali się złożyć wniosek o nadzwyczajne posiedzenie.

Zasiadająca w ławach RM drugą kadencję Winiarska została wybrana na przewodniczącą Rady Miasta Kielce 8 grudnia ub.r. W głosowaniu poparło ją 13 z 25 radnych. Radny PiS Dariusz Kozak otrzymał wówczas 12 głosów.

W listopadowych wyborach samorządowych w 25-osobowej Radzie Miasta Kielce PiS zdobyła siedem mandatów, PO i PSL - po pięć, a Porozumienie Samorządowe (PS) prezydenta Wojciecha Lubawskiego i SLD - po cztery mandaty. Od tego czasu PO i SLD straciły po jednym radnym. Obaj są obecnie niezrzeszeni.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE