PARTNER PORTALU
  • BGK

Kielce: Uczczono ofiary pogromu sprzed 71. lat

  • PAP/JS    4 lipca 2017 - 19:45
Kielce: Uczczono ofiary pogromu sprzed 71. lat
W południe wieńce i kwiaty przed tablicą na Plantach złożyli też reprezentanci władz (fot. kielce.uw.gov.pl)

Kielczanie, przedstawcie społeczność żydowskiej i reprezentanci władz oddali we wtorek w Kielcach hołd ofiarom pogromu sprzed 71. lat. W miejscu pogromu kieleckiego – przed kamienicą przy ulicy Planty 7/9 - zapłonęły znicze.




• Podczas pogromu 4 lipca 1946 r. w kamienicy, z rąk cywilnych mieszkańców miasta, milicjantów i żołnierzy, zginęło 37 Żydów.

• W południe wieńce i kwiaty przed tablicą na Plantach złożyli też reprezentanci władz - przedstawiciel kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, wicewojewoda świętokrzyski, prezydent Kielc, a także naczelnik kieleckiej delegatury IPN i działacze świętokrzyskiej "Solidarności".

Uroczystości zorganizowane przez kieleckie Stowarzyszenie im. Jana Karskiego, rozpoczęła modlitwa Żydów i chrześcijan, muzułmanów i wyznawców buddyzmu przy wspólnym grobie ofiar pogromu, na Cmentarzu Żydowskim na Pakoszu.

"Jesteśmy tutaj żeby pamiętać i pamiętamy pomimo tego, że minęło 71 lat od tamtego letniego dnia, który symbolizował koniec prawie tysiącletniej obecności Żydów na polskiej ziemi (…) Jesteśmy tutaj, żeby powiedzieć, że pamiętamy i nie dopuścimy żeby podobne ekscesy, incydenty znów się wydarzyły" - mówił podczas późniejszej uroczystości przy pomniku "Menora", przedstawiciel ambasady Izraela w Polsce Michał Sobelman.

Podkreślił, że istotna jest pamięć nie tylko o "strasznych plamach na dziejach polsko-żydowskich", ale jednocześnie o "wielu tysiącach Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, wspaniałych szlachetnych synów tej ziemi", którzy z narażaniem życia ratowali Żydów podczas II wojny światowej.

Przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce Artur Hofman, nawiązał do wiersza z 1937 r. polskiego poety żydowskiego pochodzenia Władysława Szlengela "Nihil Novi", w którym twórca wskazuje stereotypy i cechy, przypisywane od wieków Żydom. "To jest wciąż aktualny wiersz i ludzkość nie wyciągnęła żadnych wniosków z tego, co się wydarzyło (...) Jeśli obarcza się wszystkim złym na świecie jedną, jedyną nację - a korzenie tego są jeszcze przedchrześcijańskie - to szaleństwo kończyło się dla Żydów fatalnie po wielekroć" - podkreślił Hofman.

Ofiary pogromu uczciła pod kamienicą przy ul. Planty 7/9, młodzież kieleckich szkół. Odczytano nazwiska ofiar - młodzi ludzie wypisali je kredą na płytach chodnika przed budynkiem i zapalili znicze. Przestawiono także sylwetki kilku ofiar. Na koniec młodzi ludzie wspólnie zaśpiewali w języku jidysz kołysankę, dedykowaną dzieciom, które także były wśród ofiar pogromu.

"W miejscu, w którym stoimy, kielczanie, być może nawet członkowie naszych rodzin, zamordowali niewinne osoby. Dla mnie to przerażająca świadomość, tym bardziej, że nie wiem, jak sama bym się zachowała tamtego dnia. Nikt z nas tego nie wie (…) Ale możemy starać się, by już nigdy nic takiego więcej się nie wydarzyło" - mówiła do zgromadzonych 16-letnia Anna.

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich, dziękując młodzieży, podkreślił, że młodzi kielczanie dali mu "dużo nadziei". Schudrich przypomniał, że cześć Żydów, którzy po 1945 r. przyjechali do Kielc, była repatriantami ze Wschodu. "Byli uchodźcami, którzy wracali do domu. Wszyscy, którzy tu dziś stoimy, mamy wyjątkowy obowiązek być wrażliwi na uchodźców, robić wszystko by im pomóc. Nie ważne jakiej są wiary i narodowości" - dodał rabin.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.