PARTNER PORTALU
  • BGK

Komentarze do prezydenckiego podpisu nowelizacji Kodeksu wyborczego

  • Bartosz Dyląg    16 stycznia 2018 - 17:04
Komentarze do prezydenckiego podpisu nowelizacji Kodeksu wyborczego
Prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego. (fot. YouTube)

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację Kodeksu wyborczego. Zdania samorządowców i polityków są podzielone. Z dużej chmury mały deszcz, czy koniec wolnych wyborów?




  • Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, pięcioletnią kadencję rad gmin i powiatów oraz sejmików wojewódzkich, inicjatywę uchwałodawczą w samorządach, nowy sposób wyboru Państwowej Komisji Wyborczej.
  • Ustawy broni środowisko PiS. Uznaje, że ustawa jest zgodna z konstytucją, podwyższa standardy, ogranicza możliwość wystąpienia negatywnych zjawisk, związanych z wyborami.
  • Opozycja mówi o zagrożeniu możliwością manipulacji wynikami wyborów, upartyjnieniu samorządów oraz konieczności stworzenia ruchu, który będzie kontrolował uczciwość przeprowadzonych wyborów.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ordynacji wyborczej. To oficjalna informacja - przekazał nam ją Andrzej Dera, prezydencki minister zajmujący się sprawami samorządów. Złożenie podpisu pod nowelizacją potwierdził też wiceszef prezydenckiej kancelarii Paweł Mucha.

- Skoro pan prezydent podpisał ustawę znaczy, że nie ma zastrzeżeń do jej zapisów. Gdyby je miał, sformułowałby je w jakiś sposób, skierował ustawę do Trybunału albo nie podpisywał. Uznał, że ustawa jest zgodna z konstytucją i nie było powodu, by nie podpisywał – wyjaśnia Andrzej Dera.

Zaskoczenia wielkiego nie było

Politycy i samorządowcy, z którym rozmawialiśmy, nie byli zaskoczeni tą decyzją.

Poseł PiS, były burmistrz i radny Malborka Tadeusz Cymański pozytywnie przyjął fakt podpisania ustawy.

- Po wszystkich, bardzo ostrych dyskusjach przeważył pogląd, że ta ustawa wprowadza dobre treści. Wycofano się z najbardziej kontrowersyjnych zapisów. Z wielkiej burzy spadło trochę dobrego deszczu. Jestem przekonany, że ta ustawa podwyższa standardy, jest krokiem do przodu – wyjaśnia Tadeusz Cymański.

Poseł PiS zwraca uwagę, że „ordynacja, jaka by nie była, silnemu nie zaszkodzi, a słabemu nie pomoże”. „Nie ma nic większego niż siła i poparcie społeczne”. Jego zdaniem, „jednomandatowe okręgi wyborcze mają swoje plusy, ale i minusy”.

Tadeusz Cymański dodaje, że „szanuje samorządowców, ale nie podziela ich obaw”.

– Ograniczenie liczby kadencji nie jest złamaniem konstytucji. Nie ma co toczyć wielkich sporów, tylko szykować się do kolejnych wyborów. Z punktu widzenia praktycznego i społecznego protesty niektórych samorządowców są zbyt daleko idące i mogą ściągnąć podejrzenia, że podszyte są polityką. Byłoby to bardzo źle – analizuje były burmistrz Malborka.

W jego opinii „nie da się stworzyć idealnego prawa, które eliminuje złe rzeczy – nepotyzm, manipulacje, oszustwa wyborcze. Ale bezdyskusyjnie ta ustawa w ogromnym stopniu tego typu zjawiska ogranicza. Sprawi, że gwarancja czy zaufanie do wyników wyborów będą większe”.

... ale wątpliwości nadal sporo







×
KOMENTARZE (3)

  • malina, 2018-01-17 14:01:39

    kiedy wreszcie będzie kadencyjność posłów i senatorów?
  • członek komisji , 2018-01-17 09:48:42

    Chodzi o to aby komisja wyborcza nr 1 i komisja wyborcza nr 2 - ta od liczenia głosów miała tyle miejsć aby dowartościować ludzi PiS od "Obrony wyborów", którzy siedzieli za darmo w ramach ideii PiS (obiecano im ze im "to zostanie wynagrodzone")
  • Portal jak zwykle na POs, 2018-01-16 21:00:42

    Oczywiście, że możliwość fałszowania wyborów - bojówki kaczystowskie są już wyposażone w specjalny sprzęt do usuwania lub dodawania krzyżyków na kartach wyborczych (według POtrzeb)...