PARTNER PORTALU
  • BGK

Konwent w Gdańsku, Paweł Adamowicz: Nie możemy iść jak barany na rzeź, nie możemy cicho siedzieć

  • PAP/JS    10 marca 2017 - 18:03
Konwent w Gdańsku, Paweł Adamowicz: Nie możemy iść jak barany na rzeź, nie możemy cicho siedzieć
Paweł Adamowicz. (fot. mat. UM Gdańsk)

W Gdańsku odbył się konwent wójtów, burmistrzów i prezydentów województwa pomorskiego.




• Na samorządach, podobnie jak na Unii Europejskiej, Prawo i Sprawiedliwość połamie sobie zęby - ocenił wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO)

• Do czynnego protestu przeciwko rządowi apelował prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

• Marszałek pomorski Mieczysław Struk (PO) zauważył, że PiS na każdym kroku kompromituje obywateli. 

• "Nie możemy iść jak barany na rzeź, nie możemy cicho siedzieć" - mówił prezydent Poznania Paweł Adamowicz.

Spotkanie ponad 140 pomorskich samorządowców odbyło się w siedzibie Międzynarodowych Targów Gdańskich AmberExpo. Okazją do jego zorganizowania była 27. rocznica uchwalenia ustawy o samorządzie gminnym.

Podobny zjazd samorządowców z Pomorza miał miejsce 2 lutego w Europejskim Centrum Solidarności. Przyjęto wówczas apel sprzeciwiający się pomysłowi, aby ograniczyć władzę wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do dwóch kadencji. `

"Ta konwencja jest niezwykle ważna nie tylko dla samorządów, ale także dla Polski, bo przecież suweren wybrał także samorządy, nie tylko Sejm i Senat. O co chodzi PiS-owi? Przecież nie chodzi o dobrą zmianę w samorządach i usprawnienie ich pracy. Chodzi o to, żeby przejąć samorządy, a do tego jedyna droga prowadzi przez zmiecenie was, usunięcie was z samorządu" - podkreślił Borusewicz.

Jego zdaniem, PiS chce "przejąć wszystko". "Sądy, samorządy, zechciał też przejąć Unię Europejską, ale to się nie udało" - zauważył wicemarszałek.

"Powiem wam prawdę: my was sami nie obronimy, choć można zablokować jedną mównicę. Musicie się obronić sami. My będziemy was wspierać. Ale jeżeli będziecie uważać, że my was obronimy, to się pomylicie. Wy broniąc siebie bronicie w Polsce demokracji i zasad praworządności" - zwracał się do samorządowców polityk PO.

W jego ocenie, prezes PiS Jarosław Kaczyński ma "wyobrażenie państwa scentralizowanego", w którym "samorządy realizują decyzje władz centralnych".

"Jestem pewien, że nie tylko na Unii Europejskiej PiS sobie zęby połamał, ale także i na samorządach połamie sobie zęby, ponieważ tego typu działania nie zostaną zaakceptowane przez tych kilkudziesięciu tysięcy samorządowców" - dodał Borusewicz.

Do czynnego protestu przeciwko rządowi apelował prezydent Sopotu Jacek Karnowski. "Myślę, że przyszedł czas, aby powtórzyć za wielkim Polakiem, kardynałem Stefanem Wyszyńskim, słowa non possumus i to przy najbliższej okazji. Powoli patrzymy jak psuje się Polskę. Nie możemy już czekać, nie możemy zwlekać i odpuścić żadnej formy protestu" - oświadczył.

Karnowski zaproponował, żeby przedstawiciele samorządów opuścili Komisję Wspólną Rządu i Samorządu. "Myślę, że nadszedł czas powiedzieć nie, przestać rozmawiać z tą władzą. Przyszedł czas, żeby może wyjść na ulicę, albo zrobić referendum i zapytać mieszkańców, czy dwie kadencje to jest dobry pomysł. Bo tylko tego ta władza się boi, tylko siły się przestraszą" - przekonywał prezydent Sopotu.

Marszałek pomorski Mieczysław Struk (PO) zaznaczył, że obóz rządzący mówi dziś, iż samorząd "to małe państewka, kliki, synekury i koterie". "Uwłaczają wszystkim samorządowcom, którzy na przestrzeni ćwierćwiecza zmieniali okropną, szarą rzeczywistość, którą przejęliśmy w 1989 r. Dziś państwo jest targane konwulsjami, nie ma stabilizacji. Obywatele są kompromitowani na każdym kroku" - podkreślił Struk.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.